kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Archiwum MN
|
Karolina Kochańska
|

23 kwietnia 2017 08:00

Tylko dla tych, którzy się nie boją: opuszczony psychiatryk Harastølen

Ekskluzywne sanatorium, szpital psychiatryczny, ośrodek dla uchodźców, a w końcu plan horroru Sanatorium Strachu... Harastølen to imponujący opuszczony budynek w Sogn og Fjordane, który pełnił wiele funkcji. Obecnie popada w ruinę. Mimo to, zarówno pełne grozy wnętrze, jak i piękne widoki dookoła zachęcają amatorów mocnych wrażeń, żeby odwiedzić to miejsce.
Komentarze (3)
Kopiuj link
Tylko dla tych, którzy się nie boją: opuszczony psychiatryk Harastølen
Harastølen - stare sanatorium zarówno przyciąga jak i straszy turystów wikimedia.org - Kurt George Gjerde (tengil.org) - Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Imponujące miejsce

Rozciąga się stamtąd piękny widok na fiord i miejscowość Luster. Budynek ma powierzchnię ok. 5000 m2, można natrafić jeszcze na przedmioty i pamiątki z czasów gdy był faktycznie użytkowany. Jest więc co eksplorować. Dojazd samochodem na to miejsce zajmie 6 godzin z Oslo, 5 godzin z Bergen, 5,5 godzin z Trondheim i 8,5 godziny ze Stavanger.

Najpierw sanatorium

Gruźlica była jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych w XIX-wiecznej Norwegii. W pierwszej połowie XX wieku zmarło na nią ćwierć miliona Norwegów. Umierali wszyscy, młodzi i starzy, bogaci i biedni. Sanatorium w Luster, ze względu na sprzyjający klimat, było głównym ośrodkiem leczenia osób chorych na gruźlicę w Norwegii.

Przedwojenny prestiż sanatorium

Budynek posiadał udogodnienia niedostępne dla przeciętnych norweskich zjadaczy chleba. Pacjenci mieli stały dostęp do telefonów. Ich pościel, toaleta i sztućce były regularnie sterylizowane. – To było zupełnie co innego niż nasze budynki. Tam było jak w raju – powiedziała NRK Bjørg Hovland, wnuczka pracującego tam przed wojną małżeństwa.

Piętra ekskluzywnego sanatorium oddzielały marmurowe schody, a każde pomieszczenie oświetlało światło elektryczne.

To było zupełnie co innego niż nasze budynki. Tam było jak w raju~Bjørg Hovland

Z tętniącej życiem „enklawy” do „zarośniętych ruin”

W czasach przedwojennej świetności sanatorium Harastølen mogło przyjąć około 150 pacjentów. Energię elektryczną czerpano przede wszystkim z jednej z pierwszych elektrowni wodnych w Norwegii, mieszczącej się w Luster. Powstała również elektryczna kolejka poprowadzona z nabrzeża aż do wysoko położonego sanatorium. Działała aż do początku lat 90.

Lokalizacja sanatorium oraz ryzyko zakażenia spowodowały, że ludzie z Harastølen tworzyli odrębne społeczeństwo. Wokół zaczęły się więc pojawiać inne zabudowania – domy mieszkalne dla pracowników, domy dla rodzin pacjentów, a także pralnia, poczta, biblioteka czy kaplica. W latach 30. działało nawet kino.

Po II wojnie światowej, wraz z pojawieniem się leku na gruźlicę, sanatorium przyjmowało coraz mniej pacjentów i w końcu zostało zamknięte. W jego miejsce utworzono szpital psychiatryczny. Psychiatryk działał aż do lat 90. Następnie sanatorium służyło przez rok jako ośrodek dla uchodźców z Jugosławii. Od tego momentu budynek przez ponad 25 lat stał nieużywany – zniknął ślad po wszelkiej działalności człowieka.

Sceneria jak z horroru

Zarówno położenie, jak i wygląd sanatorium spowodowały, że Pål Øie, reżyser horroru Sanatorium Strachu (Villmark 2) wybrał to miejsce do nagrywania zdjęć do swojego filmu.

– Natura zaczęła powoli przejmować ten gotowy do rozbiórki budynek. Projekty moich filmów często znajdują się na osi pomiędzy naturą a kulturą– powiedział Dagbladet reżyser filmu, Pål Øie.

Film opowiada o czwórce pracowników, którzy mają oczyścić opuszczone sanatorium z odpadów chemicznych. Powoli zaczynają oni odkrywać mroczne sekrety budynku. Tłem do wydarzeń jest właśnie Harastølen.

Ulubione miejsce fotografów i podróżników

Miejsce ma wielu sympatyków, którzy starają się, aby wyglądało ono ciekawie i przypominało swoją dawną świetność. Na Facebooku działa fanpage sanatorium, na którym ludzie zamieszczają zdjęcia, które zrobili w Harastølen. Widok sanatorium w Luster jest tematem wielu fotografii oraz obrazów.

Sanatorium przetrwa

Sanatorium, mimo wielu swoich miłośników, ulegało aktom wandalizmu. Brakowało inwestora, który przeznaczyłby pieniądze na jego modernizację. Koszt remontu, jak podaje Bergens Tidende, wyniósłby ok. 150 mln koron.

– Podczas gdy za granicą odnawia się z zamiłowaniem stare budownictwo, w Norwegii pozwalamy mu, aby uległo zniszczeniu – mówił dla BT prezes Norweskiego Urzędu ds. Dziedzictwa Kulturowego.

Sanatorium groziła rozbiórka. Tak się jednak nie stanie, bowiem w maju 2019 Harastølen AS otrzymało 4 miliony koron dotacji od gminy na renowację i zachowanie wartości kulturowo-historycznych. Sam kompleks sanatoryjny składający się z ok. 20 zabudowań zostanie przekształcony w hotele.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Jan Kowalski

24-04-2017 13:17

O pomste do nieba wola pozostawienie tak pieknego obiektu na laske natury i dewastacje.
Inny dawny szpital psychiatryczny w Dale kolo Sandnes tez przypomina scenerie z horroru. Tylko, ze ten kompleks przez 20 lat mieli rewitalizowac lokalni politycy. Przewalili kilkaset milionow koron podrozujac po swiecie i sie zabawiajac na koszt panstwa, a obiekt popadal w ruine.

Solomun .

24-04-2017 09:17

Czekam z niecierpliwością na podobnie Inspirujący Artykuł

Pozdrawiam Redaktorkę Kochanską!

2Fat2Fly

23-04-2017 22:22

Fascynujący artykuł, daję 5* i czekam z niecierpliwością na kolejne od wspaniałej Pani redaktor Kochańskiej

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie