Kredyt konsumencki w Norwegii
Priseks: Eff. rente 15,8%, 65 000kr. over 5 ar, etablering 950kr., Totalt: 92 354kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Jest tak samo piękna i mniej zatłoczona: „Mała Trolltunga” idealną alternatywą dla turystów Turystyka
Hanna Jelec 26 maja 2018
08:00

Jest tak samo piękna i mniej zatłoczona: „Mała Trolltunga” idealną alternatywą dla turystów

2
Skomentuj
Trolltunga uznawana jest za jedną z największych atrakcji turystycznych Norwegii wikimedia.org - Knuand - Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Jeszcze kilkanaście lat temu mówili o niej głównie lokalsi. Dziś piszą o niej norwescy fotografowie, magazyny turystyczne i wszyscy, którzy kochają norweskie góry za idylliczne krajobrazy i święty spokój. Miłośnicy wycieczek mówią bez ogródek: Himakånå to dla wielu „mniejsza, lepsza Trolltunga”, która komfortem na szlaku bije „Język Trolla” na głowę.
Wygląda na to, że szczyt Himakånå może znaleźć się w tym roku na pierwszym miejscu alternatywnych atrakcji turystycznych dla zmęczonych przeładowanym Preikestolen i wiecznie zatłoczoną Trolltungą. Lokalsi z Rogaland od lat nazywają ją „Małą Trolltungą” – alternatywą pozbawioną tłumów i hałasu, a fotografowie podkreślają, że tutejsze krajobrazy w niczym nie odstępują widokom ze słynnego „Języka Trolla”.
Reklama

„Mała Trolltunga” z Rogaland

Himakånå z Nedsvær od lat zachwyca lokalnych mieszkańców Rogaland. Od kilku lat coraz głośniej jest o niej także w norweskiej prasie – magazyny turystyczne piszą o niej Lilletrolltunga. Walory szczytu doceniają też fotografowie, którzy podkreślają, że warunki do sesji ślubnych są „nawet lepsze”. W mediach społecznościowych nie brakuje zachwycających zdjęć nowożeńców, a internauci przyznają, że sam szczyt przypomina Trolltungę do tego stopnia, że nie wszyscy są w stanie zgadnąć, gdzie w rzeczywistości zostało zrobione zdjęcie.

Mniej ludzi, więcej przyrody

Wśród największych zalet „Małej Trolltungi” turyści wymieniają przede wszystkim brak przerażających tłumów na szlaku, bezproblemową drogę na szczyt i widoki, które zapierają dech w piersiach. Trasy na szczyt określa się jako „średnie”, a krótki czas wycieczki (ok. 1,5 h) z pewnością będzie odpowiadał mniej wprawionym wędrowcom i rodzinom z dziećmi. Komentujący w popularnym serwisie TripAdvisor podkreślają również, że na „Małą Trolltungę” można dotrzeć kilkoma alternatywnymi szlakami, podziwiając typowo norweskie, idylliczne krajobrazy: lasy, jezioro Lysevanet i wody fiordy Nedstrandfjord stanowiące wymarzone tło do pamiątkowych zdjęć.

Tu też będzie tłoczno?

Mimo że większość okolicznych mieszkańców cieszy się z przypływu turystów, niektórzy wyrażają spore obawy o dalsze losy „Małej Trolltungi”. Od 2016 roku – momentu, w którym o Himakånå coraz częściej zaczęły pisać norweskie media – wędrowców wciąż przybywa, a lokalni miłośnicy przyrody zauważają, że wraz z przyjezdnymi pojawia się wizja uczynienia z Himakånå kolejnej zatłoczonej atrakcji na miarę Preikestolen. – Himakånå jest dla nas oazą spokoju, pamiętajcie o tym – przestrzegają miłośnicy górskich wędrówek, prosząc o poszanowanie zasad obowiązujących na szlakach.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Eldur Sevarsson
Eldur Sevarsson 26-05-2018 14:55

Wiadomo coraz więcej ludzi podróżuje i zwiedza. Szkoda tylko ze wraz z tłumem nie rośnie w tych ludziach świadomość niszczenia odwiedzanego terenu w kolo. Samo pójście i powrót nie jest jeszcze dużym problemem, ale pozostawione po sobie śmieci, niszczenie szlaków i skracanie drogi już jest kiepskie....
A najbardziej mnie drażni koleś który idzie bądź odpoczywa na szlaku i ma ze sobą mini głośniki z których leci muzyka, kuźwa ja idę w góry aby uciec od cywilizacji i słuchać natury a nie jakiegoś buraka....

17
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Gorguts ...
Gorguts ... 26-05-2018 08:43

I po co to rozgadywać?
Byłem na Trolltunga odwiedzanej przez 400 turystów rocznie, obecnie to podobno kilkadziesiąt tysięcy, stoi się w kolejce do zdjęcia i mają zrobić drogę dojazdową. Aż się odechciewa tam wracać.

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas