Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
Transport i komunikacja

Ulubieniec Norwegów króluje wśród reklamacji. Konsumenci skarżą się na samochody Tesli

Monika Pianowska

23 lutego 2024 17:15

Udostępnij
na Facebooku
1
Ulubieniec Norwegów króluje wśród reklamacji. Konsumenci skarżą się na samochody Tesli

Auta marki Tesla to ostatnio najczęściej kupowane samochody w Norwegii. stock.adobe.com/ fot. Tupungato/ tylko do użytku redakcyjnego

Według przeglądu reklamacji przygotowanego przez Radę ds. Konsumentów (Forbrukerrådet) marką, na której samochody w 2023 roku wpłynęło najwięcej skarg, jest Tesla. Sprawy dotyczyły zarówno sprzedaży aut nowych, jak i używanych, a sam przegląd pokazuje, ile skarg odnotowała każda marka w porównaniu do liczby reprezentujących je pojazdów osobowych, jakie poruszają się po norweskich drogach.
W ubiegłym roku na szczycie statystyk reklamacyjnych znalazły się Tesla, Audi i BMW. Na drugim końcu tabeli plasuje się Toyota, która wyróżnia się niewielką liczbą skarg pomimo dużej liczby samochodów na drogach i wysokiego średniego wieku floty.
Trudno się dziwić, że gigant aut elektrycznych króluje wśród zażaleń, skoro w Norwegii pojawia się coraz więcej Tesli i pojazdy tej marki cieszą się wśród Norwegów największą popularnością. Jednak, jak informuje Thomas Iversen z Rady ds. Konsumentów, można podejrzewać nowszych modelach samochodów trzech marek, które znalazły się w czołówce skarg, występuje nieco za dużo „chorób wrodzonych”.
Najbardziej zaufane w Norwegii okazują się Toyoty.

Najbardziej zaufane w Norwegii okazują się Toyoty.stock.adobe.com/Tobias Arhelger/tylko do użytku redakcyjnego

Będzie mniej zażaleń?

Od stycznia 2024 r. weszły w życie zmiany w prawie konsumenckim, które mogą się przyczynić do zniwelowania liczby reklamacji. Zapewniają one większą ochronę kupującym. Handlowcy nie mogą już bowiem sprzedawać samochodów z zastrzeżeniem „w stanie takim, w jakim są” i podobnymi. Taki status zwiększał ryzyko, że konsumenci otrzymają auto z nieznanymi usterkami i defektami.
Ponadto zamiast, jak dotychczas, przez 6 miesięcy – za błędy i wady powstałe w ciągu pierwszych 2 lat od transakcji odpowiada sprzedawca. Jeżeli nie chce brać odpowiedzialności za naprawę, to musi udowodnić, że nie od odpowiada za defekt.
Forbrukerrådet uczula, aby dokładnie czytać ogłoszenia i w razie niejasności o szczegóły dopytać sprzedającego. Warto sprawdzić, czy samochód został sprowadzony jako używany czy też kiedy ostatni raz uzyskał homologację UE.  Rada ds. Konsumentów zaleca też korzystanie z raportów o stanie z NAF, Viking lub autoryzowanego warsztatu samochodowego. Niezależnie od tego, jak dobry jest ton między kupującym a sprzedającym, ważne jest również sporządzenie pisemnej umowy i uwzględnienie w niej wszystkich ustnych ustaleń między stronami. W przypadku samochodów elektrycznych należy również rozważyć test stanu akumulatora.
Źródła: Forbrukerrådet, MojaNorwegia.pl
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Ryszard Lwie Serce

24-02-2024 22:43

Powiem szczerze sprzedaję auta w tym również elektryki ,jeżdżę dziesiątkami aut na codzień, prywatnie również posiadam m.in. elektryka ale jeśli mam być szczery większego ścierwa jak tesla ciężko znaleźć. Samochód dla debili i za darmo bym nie chciał gdybym musiał tym jeździć!
Ps dotyczy to wszystkich modeli bez wyjątku ale Y to już po prostu dramat do potegi entej...

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok