Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
Świąteczne pomysły

Czekolada, narty, splądrowany pociąg i długi urlop: tak Norwegowie spędzają Wielkanoc

Monika Pianowska

30 marca 2024 16:00

Udostępnij
na Facebooku
3
Czekolada, narty, splądrowany pociąg i długi urlop: tak Norwegowie spędzają Wielkanoc

Na norweskich stołach królują jajka, które są symbolem życia i nieodłącznym elementem Wielkanocy stock.adobe.com/standardowa/Brian

Nad fiordami, podobnie jak w Polsce, istnieje tradycja celebrowania świąt wielkanocnych, jednak sposoby jej kultywowania na Północy różnią się nieco od naszych rodzimych zwyczajów. Podczas gdy polska Wielkanoc jako najważniejsza uroczystość w kościele katolickim pełna jest symboliki związanej z wiarą chrześcijańską i lokalnym folklorem, ta norweska kojarzy się głównie z górskimi wycieczkami, owocami pomarańczy i kryminałami.
Reklama
I chociaż cel przyświeca ten sam – spędzić czas wolny od pracy wspólnie z bliskimi – a coraz więcej Polaków w okresie wielkanocnym stawia na pierwszym miejscu odpoczynek, niektóre norweskie tradycje potrafiłyby za granicą zadziwić. Oto, co dla Skandynawów oznacza wymarzona påske.

Wielkanoc = urlop

Norwegowie cieszą się jedną z najdłuższych przerw wielkanocnych w Europie. W szkołach wolne zaczyna się już po Niedzieli Palmowej, natomiast pracownicy zaznaczają w kalendarzach na czerwono także Wielki Czwartek i Wielki Piątek, a do obowiązków wracają dopiero we wtorek, czyli po drugim dniu świąt. Okres trwający właśnie od Niedzieli Palmowej aż do Wielkiej Nocy zwykło nazywać się w Norwegii „spokojnym (cichym) tygodniem” (den stille uke).

Ci, którzy chcą mieć jeszcze dłuższy urlop świąteczny, najczęściej biorą dodatkowe 3 dni wolnego (poniedziałek, wtorek i środa po Niedzieli Palmowej) i w ten sposób celebrują påske nawet 10 dni.

Ostatni śnieg i świąteczna opalenizna

Nad fiordami spokojny tydzień – jak sugeruje sama nazwa – spędza się raczej na relaksie. Większości Norwegów obca jest świąteczna krzątanina i częste wizyty w kościele, bliżej im za to do pakowania się na wielkanocną wycieczkę, czyli påsketur. Najczęściej to wypad do hytty, na narty, i ostatnia okazja w roku do zaznania zimowego szaleństwa w rodzinnym kraju. Zestawem obowiązkowym na taką wyprawę jest krem do opalania, kilka świeżych pomarańczy i czekoladowy wafelek Kvikk Lunsj.
Pomarańcza, zaraz obok Kvik Lunsj, to obowiązkowy zestaw, by szybko zaspokoić głód na stoku

Pomarańcza, zaraz obok Kvik Lunsj, to obowiązkowy zestaw, by szybko zaspokoić głód na stokuŹródło: OFG/materiały prasowe

Na wielkanocnych stołach w Norwegii poza jajkami i marcepanem króluje kultowy batonik Kvik Lunsj.

Na wielkanocnych stołach w Norwegii poza jajkami i marcepanem króluje kultowy batonik Kvik Lunsj.Źródło: wikimedia.org/ fot. color line/ creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.no

Kilkudniowy urlop na przełomie zimy i wiosny wiele osób woli jednak wykorzystać na krótką zagraniczną wycieczkę, najlepiej do nadmorskiego kurortu w nieco cieplejszym klimacie niż ten panujący nad północnymi fiordami. I mimo że jest to sprzeczne z utartym powiedzeniem, że tradycja nakazuje celebrację w domowym zaciszu, w Polsce także zauważa się rosnącą tendencję do wielkanocnych wyjazdów, z których wraca się ze świąteczną opalenizną – påskebrun.

Bypåske, czyli święta po miejsku

Trudno jednak generalizować i ryzykować stwierdzenie, że w czasie wielkanocnym norweskie miasta pustoszeją na poczet górskich wycieczek z udziałem ich mieszkańców lub wygrzewania się na egzotycznych plażach. Nie wszyscy opuszczają swoje domy – wielu Norwegów praktykuje bypåske, czyli właśnie święta w mieście.

Poza sklepami przewaga lokali, obiektów sportowych czy instytucji kultury w ciągu Wielkiego Tygodnia pozostaje otwarta. Odpoczywać i spędzać aktywnie czas da się zatem nie tylko w wakacyjnych domkach i na stokach, lecz także w ramach wizyty w ulubionym pubie, parku wodnym czy muzeum. Wielkanoc w mieście stoi też pod znakiem spacerów.

Pociąg z Bergen ojcem książkowej tradycji

Wielkanoc w Norwegii od pokoleń łączy się również z literaturą i dreszczykiem. W czasie wiosennych świąt mieszkańcy kraju fiordów pochłaniają bowiem w masowych ilościach powieści kryminalne. Ta nietypowa tradycja, zwana påskekrim, narodziła się w roku 1923 – roku premiery kryminału Bergenstoget plyndret i natt (pol. Pociąg z Bergen splądrowany nocą). Książka ukazała się tuż przed świętami, podobnie jak artykuł o tym samym tytule.

Dzień przed Niedzielą Palmową opublikował go dziennik Aftenposten, a zaintrygowani czytelnicy uczynili powieść bestsellerem. Od tamtej pory z roku na rok okres wielkanocny obradza w premierowe kryminały i reedycje klasyków, a Norwegowie oddają się ich lekturze.
Wielkanocna wyprzedaż kryminałów w norweskiej księgarni.

Wielkanocna wyprzedaż kryminałów w norweskiej księgarni.MN

Ale påskekrim to nie tylko książki. Wątki kryminalne towarzyszą programom telewizyjnym, emitowanym serialom, programom radiowym oraz filmom. Przy okazji Wielki Piątek to dzień bez reklam w norweskiej telewizji i radiu. Między programami dopuszczalne są jedynie wzmianki na temat fundacji czy akcji charytatywnych organizowanych przez organizacje pożytku publicznego.
Wielkanoc to ostatnia okazja w roku do zaznania zimowego szaleństwa w rodzinnym kraju.

Wielkanoc to ostatnia okazja w roku do zaznania zimowego szaleństwa w rodzinnym kraju.Źródło: Klarna/materiały prasowe

A na stołach…

Tak jak w Polsce, na norweskich stołach królują jajka, które są symbolem życia i nieodłącznym elementem Wielkanocy – nie może ich zatem zabraknąć podczas rodzinnego śniadania. Tradycyjnym daniem jest także jagnięcina (påskelam) lub kurczak, które podaje się w prawie każdym norweskim domu.

Typowym napojem kojarzącym się z Wielkanocą jest kakao oraz oranżada Solo, która od lat towarzyszy Norwegom podczas pieszych wycieczek i wyjazdów na narty.
Oranżada Solo to kolejny tradycyjny element norweskiej Wielkanocy. Podczas szaleństwa na stoku nie może zabraknąć tego napoju

Oranżada Solo to kolejny tradycyjny element norweskiej Wielkanocy. Podczas szaleństwa na stoku nie może zabraknąć tego napojuŹródło: solo/materiały prasowe

MojaNorwegia

Artykuł aktualizowany, pierwsza data publikacji kwiecień 2019
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Grom Boga

20-04-2024 17:18

Tomasz012 - niewierny Tomaszu który to ksiądz cię skrzywdził?

Tomasz012

08-04-2023 14:36

Dla wielu jest to tylko czas wolny fakt . Kosciol to tylko inny budynek å ludzie ktorzy wykonuja zawod ksiedza to w duzej mierze pedofile lub majacy swoje dzieci faceci tylko jest o tym cicho . Wciskali nam ciemnote za dzeciaka o swietach itd. Teraz oczy sie otwieraja i poprostu dzien wolny od pracy .

Eldur Sevarsson

20-04-2019 13:23

''Norwegowie cieszą się najdłuższą przerwą wielkanocną w Europie''

Nie tylko w Norwegii jest tak długi wolny okres.
Ale autorowi nie bardzo się che to sprawdzić.

Zdrowych, spokojnych Świąt....

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok