Sport

Norweska zawodniczka chce dodatkowych konkursów. Maren Lundby walczy o równość płci

Emil Bogumił

06 lutego 2020 08:00

Udostępnij
na Facebooku

Maren Lundby od lat walczy o równouprawnienie w skokach narciarskich. fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl

Maren Lundby to jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek występujących w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Norweska mistrzyni świata walczy jednak nie tylko na skoczni. Domaga się, by skaczące na nartach kobiety były traktowane tak samo jak mężczyźni.
Na początku lutego Maren Lundby rywalizowała w niemieckim Oberstdorfie. Zajęła tam dwukrotnie drugą lokatę. Od osiągniętych wyników, dziennikarzy bardziej interesowała kwestia apelu, który Norweżka wystosowała do działaczy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Skoczkini chciałaby, by podczas mistrzostw świata kobiety podczas brały udział w tej samej liczbie konkursów co mężczyźni.

Poniżej: Apel Maren Lundby znalazł się w komunikacie norweskiej federacji
– Tragiczne jest to, że normalnie rywalizujemy na dużych skoczniach w Pucharze Świata, a jeśli chodzi o walkę o medale mistrzostw świata w przyszłym roku, to musimy ograniczyć się do normalnego obiektu. Gdzie w tym jest logika? – mówiła przed weekendem w Oberstdorfie Maren Lundby. Obecnie zawodniczki rywalizują podczas mistrzostw świata o zwycięstwo na skoczni normalnej oraz w konkursie drużynowym. Wraz z mężczyznami walczą o medale mikstów. Z kolei zawodnicy, poza wyżej wspomnianymi zmaganiami, mają także okazję zdobyć złoto na skoczni dużej.

– Jest to całkowicie niezrozumiałe, że w 2021 roku nie pozwolimy dziewczynom skakać na dużych obiektach podczas Mistrzostw Świata. Nie rozumiem tej sytuacji, poza tym, że chodzi o pieniądze. Niestety, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że równość kosztuje. […] Trzeba jednak na początku zainwestować, by potem zobaczyć korzyści –mówił Clas Brede Bråthen z norweskiego związku. Podobno sytuacja miała miejsce przed rokiem, w Seefeld. Wówczas kobiety walczyły o szansę rywalizacji w konkursie drużynowym. – Miesiąc przed Seefeld wprowadzono do programu zawody drużynowe kobiet. Teraz również powinna pojawić się możliwość poszerzenia programu mistrzostw – dodał Bråthen.

Lundby w walce o równouprawnienie

Maren Lundby znana jest z walki o równe prawa kobiet i mężczyzn w sporcie. Wielokrotnie apelowała o jednolite płace i porównywalne zainteresowanie sponsorów. Obecnie, w Pucharze Świata kobiet, nagroda triumfatorki zawodów stanowi zaledwie 38% premii, którą za zwycięstwo w konkursie otrzymują panowie.

Norweżka domaga się także, by zawodniczki mogły rywalizować na największych obiektach, czyli skoczniach do lotów narciarskich. - Już niedługo chciałabym rywalizować na takiej skoczni. Oddawanie dalekich lotów na największych obiektach to mój kolejny cel na najbliższe lata - mówiła podczas turnieju Raw Air 2019.
Maren Lundby podczas Pucharu Świata w Trondheim.
Maren Lundby podczas Pucharu Świata w Trondheim. fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl

Lundby zwycięża na każdym polu

Apele Norweżki zazwyczaj mają pozytywne skutki. Przed sezonem 2019/2020 władze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej zdecydowały się na podwyżkę nagród dla najlepszych zawodniczek. Obecna sprawa dotarła do oficjeli, a walkę o równouprawnienie w sporcie poparł norweski minister kultury Abid Raja.

Poniżej: Minister kultury i równości płci Abid Raja zadzownił do kierownika norweskiej drużyny, by osobiście poinformować o wsparciu dla Maren Lundby
– Jestem pod wrażeniem, że Maren jednocześnie walczy o zwycięstwo na obu polach. Jest profesjonalistką we wszystkim, co robi, ale zauważyłem, że to trochę ją obciąża. Teraz skoncentruje się tylko na skokach i odzyskaniu żółtej koszulki liderki – poinformował w komunikacie Clas Brede Bråthen. Lundby odpoczywa obecnie od dziennikarzy. Do aktywności medialnej powróci po konkursach w austriackim Hinzenbach.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram