Norwegia zorganizuje własny Turniej Czterech Skoczni: „To będzie brutalne wyzwanie sportowe”
Dopiero rozpoczęły się Letnie Igrzyska Olimpijskie, jednak ciekawie zapowiada się także tegoroczny sezon zimowy w skokach narciarskich. Dlaczego? W kalendarzu Pucharu Świata pojawi się nowy turniej, który w mediach często nazywa się „norweskim Turniejem Czterech Skoczni”.
Komentarze (1)
Udostępnij
Kopiuj link
Organizacja turnieju to z pewnością ogromne wyzwanie logistyczne, które wiązać się będzie ze sporymi nakładami finansowymi.Fot. Joanna Chmara
Podczas kongresu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) w Cancun podjęto decyzję, że pierwsza edycja nowego turnieju zostanie rozegrana od 10 do 19 marca 2016. Zawodnicy rozpoczną rywalizację na legendarnej skoczni Holmenkollenbakken w Oslo. Drugi konkurs odbędzie się na olimpijskiej skoczni w Lillehammer. Następnie skoczkowie udadzą się na północ, do Trondheim. Ostatnim punktem programu będą zawody na mamuciej skoczni w Vikersund, gdzie (jeśli warunki pozwolą) rywalizacja toczyć się będzie nie tylko o zwycięstwo w turnieju, lecz także o ustanowienie nowego rekordu świata.
Aż sześć konkursów (cztery indywidualne i dwa drużynowe) w ciągu dziesięciu dni to nie lada wyzwanie i spore obciążenie dla organizmów skoczków. Tym bardziej, że ostatnie dwa konkursy odbędą się na skoczni mamuciej. Pomiędzy konkursami czekają skoczków jeszcze kwalifikacje (których wyniki również będą wliczane do klasyfikacji generalnej turnieju) oraz podróże. Według rekordzisty świata w długości lotu, Andersa Fannemela, norweski turniej będzie „brutalnym wyzwaniem sportowym”, po którym zawodników czekają jeszcze trzy konkursy na mamuciej skoczni w Planicy, a dopiero po nich będą mogli pozwolić sobie na regenerację.
Czy norweskiemu turniejowi uda się zdobyć taką popularność i prestiż, jakim cieszy się rozgrywany już od 63 lat niemiecko-austriacki Turniej Czterech Skoczni? Nie będzie to łatwe zadanie dla organizatorów. Muszą się zmierzyć z prawdziwą legendą zawodów rozgrywanych na przełomie roku w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku i Bischofshofen, na które przychodzą dziesiątki tysięcy fanów. Co więcej, Turniej Czterech Skoczni należy do najważniejszych wydarzeń pucharowego sezonu.
Z problemem niskiej frekwencji kibiców organizatorzy będą musieli zapewne powalczyć zwłaszcza w Lillehammer, gdzie podczas zawodów Pucharu Świata w ostatnich latach trybuny świeciły pustkami. Spokojni o atmosferę mogą być za to w Oslo na Holmenkollen, gdzie słynące z długiej tradycji zawody przyciągają co roku tłumy widzów, w tym samego króla Norwegii. Mocną stroną nowego turnieju będą także konkursy w Vikersund. Loty narciarskie należą bowiem do najbardziej widowiskowych zawodów, a polowanie na rekord świata od lat przyciąga na skocznie fanów narciarstwa.
Organizatorzy zapewniają, że formuła zawodów ma być jak najbardziej przejrzysta dla widzów. W przeciwieństwie do niemiecko-austriackiego turnieju norweski nie będzie rozgrywany w systemie KO (w którym w pierwszej serii zawodnicy startują w parach, do drugiej awansują zwycięzcy par i pięciu najlepszych przegranych). Nowością będzie natomiast zwiększenie znaczenia kwalifikacji, których wyniki będą wliczane do końcowej punktacji turnieju.
Anders Fannemel.
Fot. Joanna Chmara
Anders Fannemel.
Fot. Joanna Chmara
Lillehammer.
Fot. Joanna Chmara
Lillehammer.
Fot. Joanna Chmara
Kibice w Oslo.
Fot. Joanna Chmara
Historyczna szansa dla Norwegów
Zgoda na organizację turnieju jest przez przedstawicieli Norweskiego Związku Narciarskiego (NSF) postrzegana jako ogromna szansa.
– To największa możliwość jaką kiedykolwiek otrzymaliśmy – powiedział w rozmowie z telewizją NRK Clas Brede Bråthen, szef sportu norweskiej kadry narodowej w skokach narciarskich.
– Myślę, że nigdy nie mieliśmy możliwości, żeby stworzyć coś tak wielkiego w międzynarodowym narciarstwie. Organizacja turnieju to z pewnością ogromne wyzwanie logistyczne, które wiązać się będzie ze sporymi nakładami finansowymi. Jednak jak twierdzą przedstawiciele NSF, warto zainwestować w imprezę, która przyciągać będzie zawodników i fanów skoków narciarskich z całego świata.
Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Niezbędne
Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.
Analityczne
Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.
Marketingowe
Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.
07-08-2016 00:17
0
0
Zgłoś