Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Podatki w Norwegii to nasza specjalność
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Gospodarze triumfują w jubileuszowej drużynówce na Holmenkollen. Polacy poza podium Sport
Monika Pianowska 09 marca 2019
16:00

Gospodarze triumfują w jubileuszowej drużynówce na Holmenkollen. Polacy poza podium

Skomentuj
Nowym rekordzistą obiektu został Norweg Robert Johansson. wikimedia.org/ fot. Gislus/ CC BY-SA 3.0
Z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych tegoroczny konkurs drużynowy na Holmenkollen w Oslo zakończył się po pierwszej serii. 9 marca w zawodach skoków narciarskich w ramach turnieju Raw Air 2019 niezawodni okazali się jego gospodarze, Norwegowie. Drugie miejsce na podium zajęła Japonia, a trzecie – Austria.
Polacy po pierwszej części zmagań na obiekcie w stolicy Norwegii znajdowali się tuż za „pudłem” i mimo nadziei kibiców szansy na poprawę wyniku w drugiej części drużynówki nie otrzymali. Organizatorzy odwołali ją z powodu szalejącego wiatru. Był to jubileuszowy, setny konkurs drużynowy w historii skoków.
Reklama

Nie było szans na kontratak

Chociaż Biało-Czerwoni czują się na Holmenkollbakken niemal jak w domu, nie udało im się wywalczyć trzeciego drużynowego zwycięstwa w bieżącym sezonie. 9 marca w Oslo odbył się pierwszy konkurs w ramach tegorocznego turnieju Raw Air, lecz zakończył już po pierwszej serii. Zawiniła pogoda, która wielu skoczkom dała się we znaki. Jej skutki odczuł m.in. Jakub Wolny.

Polak miał problemy z wykonaniem swojej – jak się okazało – jedynej próby i kilkakrotnie musiał schodzić z deski startowej. Skoczył dopiero po przetarciu szlaku przez przedskoczka i po chwilowym ustabilizowaniu się wiatru. O zdecydowanie mniejszej dawce szczęścia mogli mówić Marius Lindvik i Stephan Leyhe. Skoki Norwega i Niemca w pierwszej serii zakończyły się upadkiem, na szczęście bez znacznych uszczerbków na zdrowiu.

Fenomenalny „wąsacz”

Jednak mimo potknięcia Lindvika to właśnie Norwegowie wygrali na własnej skoczni. Przyczynił się do tego w znacznej mierze Robert Johansson – to on wyprowadził ostateczny cios w czwartej grupie pierwszej serii. Jego popis, 144 metry, czyli aż 10 metrów więcej niż rozmiar skoczni, okazał się nowym rekordem obiektu. Poprzedni historyczny wynik należał do Andreasa Koflera – w trakcie MŚ w marcu 2011 roku Austriak skoczył na Holmenkollen 141 metrów.

W kwalifikacjach do konkursu drużynowego w Oslo najlepszy był również Johansson, a rekord i najepszy indywidualny wynik 9 marca przypieczętowały jego, póki co, pierwsze miejsce w tabeli Raw Air 2019.

Polacy o włos od podium

Wśród reprezentantów drużyny Stefana Horngachera, w składzie: Piotr Żyła, Jakub Wolny, Dawid Kubacki i Kamil Stoch, brylował właśnie Kubacki, który uzyskał czwarty indywidualny wynik zmagań liczonych do puli punktów w ramach norweskiego turnieju. Niestety, mimo niezłych skoków pozostałych polskich zawodników po kiepskiej próbie Stocha, który wystąpił w ostatniej kolejce, Polska pierwszą serię skończyła na czwartym miejscu. Szansy na kontratak decyzją organizatorów Biało-Czerwoni już nie otrzymali.

Triumfowali gospodarze, reprezentowani przez Roberta Johanssona, Johanna Andre Forfanga i dwóch sportowców udzielających się częściej w Pucharze Kontynentalnym – Robina Pedersena i Mariusa Lindvika. Jako drudzy drużynówkę ukończyli dobrze dysponowani Japończycy, natomiast trzecie miejsce podium przypadło w udziale Austriakom.
To jednak dopiero początek emocji związanych z norweskim odpowiednikiem Turnieju Czterech Skoczni. Poza prologiem i konkursem indywidualnym w Oslo pozostała rywalizacja jeszcze na trzech obiektach w kraju fiordów: Lillehammer, Trondheim i Vikersund. Niemniej to już jutro niezmienny lider klasyfikacji generalnej, Japończyk Ryoyu Kobayashi, będzie miał okazję przypieczętować swoje zwycięstwo w Pucharze Świata 2018/2019 i być pewnym trofeum po sezonie – Kryształowej Kuli.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas