Sport

„Cud” i euforia na skoczni w Seefeld: dwóch Polaków z medalami na mistrzostwach świata

Monika Pianowska

01 marca 2019 18:09

Udostępnij
na Facebooku
3

Złoty, srebrny i brązowy medal na Mistrzostwach Świata 2019 w Seefeld zdobyli Kubacki, Stoch i Kraft. wikimedia.org/ fot. Christian Bier/ CC BY-SA 4.0/ wikimedia.org/ fot. Marzecky/ CC BY-SA 4.0/ wikimedia.org/ CC0

Takiego zwrotu akcji, jaki nastąpił 1 marca w konkursie indywidualnym skoczków na Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym w Seefeld, mało kto się spodziewał. Po loteryjnej i nieudanej nawet dla utytułowanych zawodników pierwszej serii Dawid Kubacki i Kamil Stoch awansowali aż na podium, zdobywając kolejno złoty i sebrny medal. Z brązem rywalizację zakończył Austriak Stefan Kraft.
W pierwszej części konkursu nie zawiódł jedynie obecny lider klasyfikacji generalnej, Japończyk Ryoyu Kobayashi, któremu mimo zmiennego wiatru i opadów deszczu ze śniegiem udało się oddać najdłuższy skok i zdobyć najwięcej punktów. Z warunkami nie poradzili sobie natomiast Biało-Czerwoni – najlepiej wypadł 18. Stoch, Kubacki zajmował dopiero 27. lokatę, a Hula awansował rzutem na taśmę, zajmując 29. pozycję. Niezakwalifikował się Piotr Żyła.
Reklama

Jak w kalejdoskopie, ale ze szczęśliwym finałem

Komentatorzy sportowi nie kryli zdziwienia i oburzenia, że organizatorzy konkursu w ramach MŚ Seefeld 2019 zdecydowali się go nie przerywać, chociaż wogromnym stopniu utrudniała go pogoda. Wiatr i opady w pierwszej serii zawodów sprzyjały raczej nowicjuszom i nie pozwalały skoczkom w pełni zaprezentować formy. Dziennikarze nazywali rywalizację wprost „farsą”, zdenerwowany był trener Stefan Horngacher. Wiele wskazywało na to, że w przypadku Polaków odbędą się najsłabsze mistrzostwa od 14 lat.
A jednak – po przerwie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Po podwyższeniu belki startowej zawodnicy zaczęli osiągać lepsze wyniki, a w tabeli nastąpiło niemałe przetasowanie. O prawdziwej rewolucji można było jednak mówić w przypadku polskich skoczków. Zarówno Hula, jak i Stoch i Kubacki wytrzymali próbę i poprawili odległości do tego stopnia, że dwóch z nich ostatecznie zmieściło się na podium. Ze złotem z Seefeld wyjedzie Dawid Kubacki, a srebrny medal przypadł w udziale Kamilowi Stochowi. To krążki numer 16 i 17 zdobyte przez Polaków w historii ich udziałów w narciarskich mistrzostwach świata.
Na tym jednak w MŚ w Seefeld 2019 się nie kończą, polscy sportowcy mają szansę zdobyć kolejne tytuły w weekendowych konkursach. Trzymamy kciuki!
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
55555555 55555555

02-03-2019 23:04

Tomasz L. .... no tak, dość typowe w Norweskim sporcie a komentarz Remena Evensena jest tego przykładem.

Tomasz Lenartowicz

01-03-2019 23:07

Mari Dzins

01-03-2019 22:32

Wniosek:
Nigdy się nie poddawaj! Walcz do końca

Wielki ukłon Rodacy!

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram