Zasiłki dla bezrobotnych w Norwegii
Sprawdź
Refinansiering w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Zasiłki na dzieci w Norwegii
Sprawdź
Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Miał być piłkarzem, został piekarzem. Po godzinach nagrał romantyczną piosenkę Rozrywka
Anna Moczydłowska 14 lutego 2018
15:00

Miał być piłkarzem, został piekarzem. Po godzinach nagrał romantyczną piosenkę

Skomentuj
Pierwsza profesjonalna piosenka z klipem Remika wyszła w zeszłym roku fot. REMIK
Muzyka marzyła mu się od zawsze. Skrzętnie ukrywał swoją pasję, aż do momentu, gdy – już w Norwegii – wybrał się ze znajomymi na barowe karaoke. Wtedy bariery puściły, a Remik wyszedł na scenę i zaśpiewał. Śpiewa tak do dziś, a jego najnowszym „dzieckiem” jest utwór nagrany z okazji Walentynek.
– „Tyle emocji od Ciebie mam” opowiada o miłości. Ale nie świeżej, pełnej uniesień i zauroczeń, tylko o stałym związku, w którym zdarzają się kłótnie. Najważniejsze, że jednak następnego dnia żałujemy i potrafimy przeprosić – opowiada Remik.
REMIK - Tyle emocji od Ciebie mam (OFFICIAL VIDEO)
Z wykształcenia Remigiusz Kwit, który występuje pod pseudonimem Remik, jest piekarzem, ale do Norwegii przyjechał… grać w piłkę nożną. Okazał się jednak niewystarczająco dobry, by zostać profesjonalnym graczem. W wyniku licznych kontuzji porzucił marzenia o karierze sportowej i wrócił do korzeni, czyli pieczenia. Obecnie w Oslo zarządza produkcją w piekarni. Dziś mija przeszło 15 lat odkąd kraj fiordów stał się jego domem.

– Już jako dziecko uwielbiałem wyrażać to, co czuję poprzez muzykę – mówi Remik w rozmowie z Moją Norwegią. – Na drodze do spełnienia moich marzeń stał strach przed publicznymi występami. Nie mogłem pokonać tego uczucia przez wiele lat i z tego powodu byłem gotów zapomnieć o życiu z muzyki.

Wszystko zmieniło się cztery lata temu. Zwykłe karaoke w Oslo okazało się przełomowym momentem jego życia. Stres był dojmujący, ale emocje i chęć śpiewu zwyciężyły. Od tamtego wieczoru zaczął odwiedzać ten bar nawet kilka razy w tygodniu. Śpiewał i w końcu czuł się spełniony.

Wiedział już, że chce tworzyć, zaczął więc szukać sposobu, by robić to lepiej i bardziej profesjonalnie. Postanowił zapisać się na lekcje śpiewu do śpiewaczki operowej. Już wtedy usłyszał, że ma talent, ale i wielke zaległości do nadrobienia w zakresie umiejętności. Odważył się również brać udział w konkursach wokalnych. Miał tam już nawet swoją małą widownię.

Łza w oku

Kiedy zrozumiał, że to śpiewać chce najbardziej, Remik postanowił skorzystać z usług profesjonalnego producenta. Nie było łatwo, bo ten, z którym artysta chciał współpracować, sam przeprowadzał selekcję kandydatów.

– Musiałem wysłać mu demo swojej twórczości, a po trzech dniach oczekiwać decyzji. Z trzech zrobiło się pięć, oczekiwałem jak na szpilkach. Kiedy w końcu się odezwał, usłyszałem, że czuje moją twórczość i chce, byśmy ściśle współpracowali. Nie posiadałem się wtedy ze szczęścia, a w oku nawet zakręciła się łza – opowiada Remik.

Pierwsza profesjonalna piosenka z klipem Remika wyszła w zeszłym roku, w rocznicę śmierci Freddiego Mercury'ego, jego idola z dzieciństwa. Obecnie Polak szykuje się do nagrania płyty. Wszystko finansuje sam, dzięki codziennej pracy, która daje mu możliwość spełniania marzeń. Kiedy oswoił się ze śpiewaniem, idąc za twórczym ciosem, postanowił też nauczyć się grać na gitarze. Codzienne ćwiczenia przyniosły rezultaty – dziś jednocześnie śpiewa i gra. Podzielność uwagi i skupienie, którego wymagają te dwie czynności, stanowią duże wyzwanie.

– Mój obecny nauczyciel, z którym współpracuję, przywiązuje ogromną wagę do tego, by zrozumieć muzykę, jej historię i sens. By każdemu dźwiękowi nadać sens. By włożyć w wykonywane utwory serce. Wspaniale się z tym utożsamiam – mówi Remik.

I dodaje: – Dziś dokładnie wiem, na jakim etapie jestem. Na początku wydawało mi się, że śpiewam lepiej, niż było naprawdę. Przeceniałem swoje umiejętności. Dziś nabrałem pokory, jestem świadom swojego głosu, swoich atutów i ograniczeń.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas