Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

„Zagraniczni pracownicy tymczasowi muszą mówić po angielsku lub norwesku”


"Jeśli się jedzie mieszkać i pracować do jakiegoś
kraju to trzeba znać język"
Każdego roku tysiące zagranicznych pracowników przyjeżdża do Norwegii na krótszy lub dłuższy okres czasu. Wielu z nich pracuje w budownictwie lub innych sektorach będąc narażona na urazy i wypadki. Dlatego też powinni oni spełniać minimalne kryteria podczas rekrutacji, by zapobiec nieszczęściom.
Komentarze (3)
Kopiuj link
„Zagraniczni pracownicy tymczasowi muszą mówić po angielsku lub norwesku”
Wymaga znajomości języka angielskiego

Aby zapobiec wypadkom, należy zrobić więcej, zarówno w agencjach zatrudnienia i w miejscu pracy - mówi Morten Klementsen, dyrektor w firmie rekrutującej Bravo Bemanning, dla portalu ekonomiczno-gospodarczego E24.no

„Muszą być wymagania językowe dla zagranicznych pracowników w celu zapewnienia dobrej komunikacji. Moim zdaniem jest to ogromny problem w Norwegii, ponieważ pracuje tu dużo obcokrajowców", mówi Klementsen dla portalu E24.no

Mówi, że firmy powinny wymagać co najmniej języka angielskiego na poziomie B1 w przepisach europejskich czyli na poziomie komunikacyjnym.

Zakłopotanie, nie rozumieć


Klementsen krytykuje Inspekcję Pracy, która przetłumaczyła na język polski
wiele broszur informacyjnych adresowanych do Polaków pracujących obecnie w Norwegii.

Nie powinno być tak! Dlaczego polski? Myślę, że powinniśmy zatrudniać pracowników,którzy co najmniej mówią
  po angielsku lub po norwesku. Dziś w Europie jest wielu bezrobotnych,dlatego też  musimy zacząć wymagać minimalnych znajomość języka angielskiego.

Krytykuje pracodawców i pośredników


Klementsen jest dyrektorem
  firmy rekrutującej Bravo Bemanning, która jako pierwsza w Norwegii otrzymała certyfikat bezpieczeństwa HSE, w szczególności za przestrzeganie prawa pracy, poprzez zapewnienie pracownikom norweskich norm i równych taryf, by uniknąć dumpingu socjalnego.

Krytykuje on zarówno pracodawców jak i firmy zatrudniające pracowników z zagranicy.

„Nasi partnerzy w Rumunii oferują czteromiesięczne kursy języka norweskiego w na miejscu. To wymaga czasu, ale jest to długofalowe myślenie. Dziś każdy myśli krótkoterminowo ", zauważa Klementsen

Za bezpieczeństwo pracowników odpowiedzialna jest firma, która
ich zatrudnia, ale nie każdy każdy chyba o tym pamięta - mówi Klementsen dla E24.no.

"Wiele mniejszych firm myśli tylko by zarobić dużo i szybko. Nie zatrudnia się tylko dwóch rąk, ale człowieka. W Norwegii mamy zbyt wiele agencji rekrutujących "śmieci". Musimy się wiele nauczyć od Szwedów, "dodaje Klementsen dla E24.no

Zapobiega to nadużyciom i dumpingowi społecznemu, a jednocześnie ułatwia prace całego personelu.

Nie określono wymagań językowych


Dyrektor Inspekcji Pracy Ingrid Finboe Svensen mówi, że pracodawca jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo w pracy dla zagranicznych pracowników.Ponadto, szczególne wymagania językowe nie istnieją w ustawie o prawa pracy.


Ustawa mówi, że pracodawcy zatrudniający pracowników zagranicznych muszą zapewnić im informację w języku jakim rozumiej
ą.

Źródło:  E24.no
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Grzegorz K

08-11-2010 18:00

Wywiad pojawił się po tym jak zamknięto budowę gdzie pracowali Polacy na dachu w deszczu i bez żadnych zabezpieczeń.
Niestety nasz kochany naród łatwiej nakłonić do łamania prawa i przepisów niż do nauki języka.
Może jeśli rynek pracy się zamknie to chociaż część się zmobilizuje do nauki.

Moscisław taki tam

29-10-2010 15:22

godzine pracy 2000pln,plus kolacja,pokój w hotelu,dojazd....
dlatego apeluje to panów kierowców:zamiast oglądac pornole podczas pauzy,proponuje 3 strony kazdego dnia przeczytac za słownika,a po miesiącu słownik owy bedzie przeczytany kilka razy co da wam min.20% wiedzy z tego słownika,a to pozwoli wam zając sie gramatyką i stylisktyką kilkudziesieciu prostych zdan!
wtedy po 3 miesiącach bedziecie juz mogli uzywac tychze zdan, co pomoze wam dogadac sie chocby z policją, urzedem celnym, wulkanizacją,it

Moscisław taki tam

29-10-2010 15:19

uwazam to za doskonały pomysł! codziennie spotykam mase naszych rodaków i nie tylko, którzy nie potrafią nic poza "hei, hello...."
jak sobie radzic u lekarza, na policji, podczas kontroli na lotnisku, w sklepie, na poczcie,w urzedzie skarbowym,itd....
wyobrazcie sobie kierowce "tira" np. z polandii na drodze,kiedy psuje sie samochód, badz ulega wypadkowi?
on nawet nie wie gdzie jest,do kogo zadzwonic,jak wytłumaczyc ocb.....
a moze chodzic tylko o zwykłego "flaka" ale jak komukolwiek wytłumaczyc, skad wziąc numer, jak to powiedziec?
Stoją wiec na poboczu,powodując wielokrotnie olbrzymie zagrozenie, bo poza awaryjnymi nie posiadają nic(kamizelka,trójkąt), a potem zdziwenie, ze politi wali im mandat w wysokosci kilku jego pensji......
jezyk to podstawa,a bedac internationałem, język ang.to absolutne minimum!
ps: mała zacheta do nauki na koniec: tłumacz jez.chinskiego w PL bierze za godzine pracy 2000pln,plus kolacja,pokój w hotelu,dojazd....
dlatego apeluje to panów kierowców:zamiast oglądac pornole podczas pauzy,proponuje 3 strony kazdego dnia przeczytac za słownika,a po miesiącu słownik owy bedzie przeczytany kilka razy co da wam min.20% wiedzy z tego słownika,a to pozwoli wam zając sie gramatyką i stylisktyką kilkudziesieciu prostych zdan!
wtedy po 3 miesiącach bedziecie juz mogli uzywac tychze zdan, co pomoze wam dogadac sie chocby z policją, urzedem celnym, wulkanizacją,itp.....

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok