• Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Nowy cięgnik ułatwi pracę robotników leśnych

 
 Morten Nitteberg z modelem cięgnika w skali 1-3
Badania naukowe to nie tylko studiowanie przyrody, ludzi, czy tekstów. To również rozwijanie urządzeń przydatnych w codziennym życiu i w gospodarce. Praca norweskich robotników leśnych jest ciężka. Nowy, przenośny cięgnik do transportu drzew sprawi, że będzie im nieco lżej.
Komentarze
Kopiuj link
Nowy cięgnik ułatwi pracę robotników leśnych


Instytut studiów leśnych i krajobrazowych (Institutt for skog og landskap) kończy właśnie pracę nad nowym, przenośnym cięgnikiem do prac leśnych. Urządzenie będzie wyposażone w dwie liny nośne oraz sterowane radiowo cięgno i pozwoli zaoszczędzić robotnikom leśnym siły i czas.

Leśnictwo norweskie zmieniło się. Kiedyś rolnicy sami ścinali i sprzedawali drewno. Teraz zajmują się tym duże, wyspecjalizowane firmy, które wciąż potrzebują nowego, lepszego sprzętu.

- Norwegowie nie chcą już pracować w lasach. Dziś norweskie drzewa ścinają Litwini, Łotysze i Polacy. Jednak firmy, które ich zatrudniają to firmy norweskie i to one są naszymi zleceniodawcami - wyjaśnia Morten Nitteberg, kierownik prac rozwojowych w Instytucie.

Harówa

Zmiany, zmianami, ale praca w lesie to wciąż ciężka harówka. Sprzęt tworzony przez Nitteberga i jego kolegów z Instytutu ma na celu ułatwienie życia robotnikom leśnym.

- Norweskie lasy rosną na nierównym, górzystym terenie, co sprawia, że zrywka drewna jest zarówno trudna, męcząca, jak i kosztowna - wyjaśnia Nitteberg. -

A tej jesieni sytuacja jest szczególnie nagląca. Po przejściu nad Zachodnią Norwegią huraganu Dagmar, wiele tysięcy metrów sześciennych drewna leży na ziemi w postaci powalonych drzew. Jeśli pozwoli im się tak leżeć, nie zabierając ich z lasu, mogą zalęgnąć się w nich robaki, które potem zaatakują zdrowe, stojące drzewa.

Tereny, skąd trzeba pilnie zwieźć drewno nie są dostępne dla traktorów, a tworzenie w lesie nowych dróg dla większych maszyn to kontrowersyjne rozwiązanie. Tak więc stosuje się dźwignice linotorowe, czyli urządzenia transportowe przypominające nieco wyciągi, spotykane w górach.

Jeden koniec takiego wyciągu jest zamontowany na ciężarówce lub pojeździe terenowym, który ustawia się na lub w pobliżu drogi leśnej. Urządzenie stabilizuje się dodatkowo przy użyciu lin odciągowych, by wytrzymała ciężar zwożonego drewna. Potem pracownicy leśni muszą przeciągnąć stalową linę nośną w górę zbocza, nawet do 400 metrów, by stworzyć wyciąg. Ten drugi koniec liny mocuje się do jakiegoś dużego, solidnego drzewa. Następnie można zacząć mocować ścięte pnie do wózka i przy pomocy cięgna ściągać je na dół.

- To wszystko zabiera mnóstwo czasu i jest to naprawdę ciężka praca - podkreśla Nitteberg. - Mówimy tu o siłach rzędu 20-30 ton przy podnoszeniu pojedynczego pnia.

I tu pojawia się pole do popisu dla konstruktorów i ich nowego wynalazku.

- Przykładowo, dużą różnicę będzie stanowić to, czy sprzęt waży 7 czy 10 kilogramów. To ważne, kiedy trzeba wspiąć się na drzewo z całym sprzętem, który po zamontowaniu będzie stanowił drugi koniec wyciągu.

Współpraca leśników i naukowców

Nowy sprzęt jest wynikiem badań i obserwacji. Jest też od razu testowany w praktyce, w czym firmy oraz sami pracownicy leśni ochoczo pomagają.

Nitteberg montuje przykładowo ogniwa energetyczne na pracowniku, a potem mierzy czas. Co sprawdza się lepiej: tradycyjna lina stalowa, czy nowa lina nylonowa?

Okazuje się, że nowe rozwiązanie zmniejsza obciążenie pracownika. Różnica pomiędzy liną cięgną, którą trzeba obsługiwać ręcznie, a taką, którą napędza silnik, jest kolosalna.

Poza tym oszczędza się czas. Kiedy praca jest lżejsza, wykonuje się ją szybciej, a reszta pracowników nie musi tyle czekać na zmontowanie dźwignicy.

Cięgnik, nad którym pracuje Nitteberg i jego ekipa ma zostać przetestowany i być gotowy do wprowadzenia do użytku do wiosny 2013 roku. Prace badawczo-konstrukcyjne były finansowane przez Radę badań naukowych (Forskningsrådet), ale produkcją samego urządzenia zajmie się firma komercyjna, wyłoniona w drodze przetargu.

Na czym polega istota wynalazku

Nowy cięgnik składa się z systemu kabestanów z dwoma linami. Posiada rozwijalną linę cięgną, obsługiwaną za pomocą sterowania radiowego. Rozwiązanie tego typu nie jest obecnie dostępne na rynku.

W Norwegii stosuje się dźwignice linowe z linami nośno-napędowymi. Niegdyś stosowano rozwiązanie z dwoma bębnami i dwoma linami: liną napędową (cięgną) i powrotną, gdzie lina podnośnikowa, służąca do podnoszenia pni, stanowiła przedłużenie liny napędowej.

- Linę podnośnikową ciągnęło się ręcznie, lina napędowa szła za nią. To ciężka praca - mówi Nitteberg. - Dlatego stosowano niekiedy trzecią linę, cięgno dla liny podnośnikowej. To pozwalało pracownikom leśnym zaoszczędzić siły, ale musieli zabierać ze sobą do góry dodatkowy bęben z liną stalową i silnikiem hydraulicznym. Dzięki nowemu cięgnikowi udało nam się obejść ten problem.

Dzięki wynalazkowi Nitteberga lina podnośnikowa obsługiwana jest jedynie przez dwie liny, a dwie cewki elektryczne służą do zmieniania trybu pracy urządzenia pomiędzy transportem (drewna) na dół, a sprowadzaniem wózka z liną podnośnikową z powrotem do góry.



Źródło: Forskning.no








Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie