Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Skomentuj
MN/NTB 14 lipca 2010
18:52
Praca w Norwegii

Nie dla sześciogodzinnego dnia pracy

Rigmor Aasrud, norweska minister spraw
wewnętrznych i administracji / Foto: regjeringen.no
Rigmor Aasrud norweska minister spraw wewnętrznych i administracji, z ramienia Arbeiderpartiet (Ap) nie chce kolejnych projektów ustaw wprowadzających sześciogodzinny dzień pracy. Mówi, że nie jest o środek, który pomoże zatrzymać pracowników dłużej w pracy.


Około 300 robotników popierało projekt, który zapewniłby im pełne wynagrodzenie za pracę w wymiarze 80% godzin. Teraz ewaluował on, i mimo iż wydaje się, że krótszy czas pracy przyczyniłby się do wydłużenia wieku emerytalnego, Pani minister nie życzy sobie kolejnych prób jego wprowadzenia.

Mamy teraz sporą wiedzę na ten temat, a próba wprowadzenia projektu pokazuje, że nie jest to środek, który jest kluczowy do zatrzymania pracowników dłużej w pracy. Dlatego musimy zabrać ze sobą to doświadczenie i dalej szukać sposobów, które pomogą osiągnąć cel – mówiła Aasrud.

Sześciogodzinny dzień pracy jest obecnie jednym z priorytetowych projektów partii Sosialistisk Venstre (SV). Rząd obiecywał ewentualną pracę nad wprowadzeniem go.

Teraz Ap wyraźnie dało do zrozumienia, że ma jednak inne plany. Z takie obrotu sprawy cieszy się między innymi Høyre, która podkreśla, że jest to nierealne dla Norwegii. W kraju, w którym brak siły roboczej, a społeczeństwo się starzeje nie można wprowadzić krótszego czasu pracy za to samo wynagrodzenie.

- W całej Europie redukuje się pensje i emerytury, a SV chce pracować 20% mniej za 25% wyższe wynagrodzenie. To przyciąga uwagę. SV musi zejść na ziemię, mówił reprezentant partii Høyre Arve Kambe.

Źródło: abcnyheter.no
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas