Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Skomentuj
Praca w Norwegii

Grupa AF wstrzymuje wynajem pracowników

 
 
Nie od dziś wiadomo, że norweskie związki zawodowe krzywym okiem patrzą na wynajem pracowników, postrzegając go jako zagrożenie dla jednej z podstawowych zasad norweskiego prawa pracy, mianowicie tego, że pracownik powinien być zasadniczo zatrudniony na stałe, jak również jako furtkę dla dumpingu socjalnego. Przykład Grupy AF (AF Gruppen) stanowi dobrą ilustrację działania związków i ich siły.


Przed minionym weekendem gazeta Klassekampen ujawniła, że znany koncern budowlany i przemysłowy: AF Gruppen korzysta z nielegalnie wynajmowanych pracowników przy realizacji projektu budowlanego w Oslo. Pod naciskiem związkowców kierownictwo spółki ugięło się i zapowiedziało, że więcej pracowników wynajmowanych nie będzie.

Główny działacz, reprezentujący pracowników AF Gruppen, Arne Sveen, mówi, że zapewnił go o tym osobiście szef koncernu, Pål Egil Rønn. Rønn obiecał też, że firma zakończy obecne kontrakty na wynajem tak szybko, jak to będzie praktycznie możliwe, oczywiście w porozumieniu ze związkowcami.

Przejściowe trudności wywołane kryzysem

Po tym, kiedy w wyniku kryzysu finansowego i mniejszej ilości zamówień w 2008 roku AF Gruppen musiała uciec się do zbiorowych zwolnień, liczba jej stałych pracowników zmniejszyła się ostatecznie niemal o połowę: z 208 do 113. Kiedy ludzie zaczęli być znów potrzebni, bo pojawiły się nowe zamówienia, firma zaczęła wynajmować pracowników lub korzystać z usług podwykonawców. Jak pokazują badania, bardzo podobnie postąpiły inne duże firmy budowlane, choć może nie na aż tak dużą skalę jak AF.

50 nielegalnych pracowników wynajętych

AF Gruppen wynajęła 50 pracowników, łącznie z 5-6 agencji zatrudnienia, do prac przy budowie spółdzielni mieszkaniowej dla Obos w Oslo. Problem w tym, że koncern związany jest umową zbiorową, co oznacza, że jeśli kierownictwo chce skorzystać z wynajmu, musi zawrzeć na ten temat pisemną umowę z przedstawicielami pracowników, którzy tym samym muszą na wynajem dodatkowych pracowników wyrazić zgodę. W przypadku AF, przedstawiciele pracowników (działacze związkowi) powiedzieli dalszemu wynajmowi STOP, ale zostało to przez kierownictwo firmy zlekceważone.

Jak mówi Arne Sveen:

- Takie praktyki prowadzą do wytworzenia się na rynku pracy grup pracowników A, B i C, a także odbijają się negatywnie na zdrowiu osób, które przychodzą z agencji zatrudnienia, bo to one dostają zawsze najcięższe prace do wykonania.

Inspekcja Pracy na bocznych torach, związki na wojennej ścieżce

Inspekcja Pracy (Arbedistilsynet) nie ma jako taka możliwości nałożenia na przedsiębiorcę sankcji za nielegalne korzystanie z wynajętych pracowników. Jak mówi dyrektor regionalny Inspekcji w Oslo, Ørnulf Halmrast, to działacze związkowi muszą w razie czego iść ze sprawą do sądu.

W sprawie AF Gruppen Inspekcja Pracy nie podjęła się zresztą orzec, czy wynajem był nielegalny, czy nie, natomiast wskazała, że firma nie dopełniła obowiązku skonsultowania sprawy z przedstawicielami pracowników.

Więcej wpływów w ręce związków - dyrektywa o agencjach zatrudnienia

Warto zauważyć, że w tej sprawie - zakończonej zwycięstwem związkowców w koncernie AF Gruppen - chodziło głównie o brak konsultacji, a co za tym idzie brak zgody przedstawicieli pracowników na zaangażowanie przez firmę kolejnych pracowników wynajętych. Zastrzeżenia w zasadzie nie dotykały natomiast bezpośrednio kwestii płacowych, co z reguły budzi jeszcze większe emocje.

Tymczasem zgodnie z przepisami związanymi z obowiązującą od 1. stycznia dyrektywą o agencjach zatrudnienia, która mówi o tym, że pracownik wynajęty ma mieć takie same warunki pracy i płacy, jak zatrudniony na analogicznym stanowisku i mający takie same kwalifikacje i staż pracy pracownik własny firmy, związki zawodowe będą miały też prawo wglądu w umowy pomiędzy firmą, a agencjami zatrudnienia oraz umowy o pracę pomiędzy kierowanymi do danej firmy pracownikami, a zatrudniającą ich agencją czy biurem wynajmu. Tak więc będą mogły kontrolować, czy pracownicy wynajęci nie dostają zbyt niskich wynagrodzeń i w razie czego interweniować.

Wynajem od siebie nawzajem

Jeśli chodzi o wynajem pracowników w branży budowlanej można spotkać się zresztą z sytuacjami co najmniej... osobliwymi. W Oslo, podobnie jak wcześniej w Trondheim, około dwudziestu dużych firm działających w tej branży zawarło umowę o wzajemnym odnajmowaniu sobie pracowników, w celu zapewnienia im zatrudnienia. Wiadomo w końcu, że czasem jedna firma nie ma zamówień, podczas gdy ma je konkurencja, i na odwrót, tak więc, właściwie: czemu nie? W efekcie wielu wynajętych pracowników w Grupie AF to osoby, które przyszły od konkurenta, firmy Selvaag.

Cel związków - ograniczyć wynajem jako taki. Propozycje zmian w prawie

Jak zaznaczyliśmy na samym początku, norweskie związki zawodowe twardo bronią zasady, że pracownicy powinni być zatrudniani na stałe. Obecnie związkowcy stoją na stanowisku, że obowiązujące prawo, wymagające od pracodawców - ale tylko tych związanych umowami zbiorowymi! - konsultowania zakresu wynajmu z przedstawicielami pracowników, nie wystarcza do zagwarantowania pracownikom odpowiedniej stabilności zatrudnienia.

- Zdarza się nagminnie, że firmy działają wbrew zdaniu związkowców - mówi Petter Vellesen, lider Związku pracowników budowlanych w Oslo (Oslo bygningsarbeiderforening).

Związek uważa, że powinno ograniczyć się możliwość swobodnego korzystania przez pracodawców z pracowników wynajętych, niezależnie od tego, czy firma pracodawcy objęta jest umową zbiorową, czy nie, i proponuje wprowadzenie ustawowego ograniczenia, że odsetek pracowników wynajętych w firmie nie może przekroczyć 10% liczby pracowników stałych.

- Bardzo dużo pracowaliśmy nad propozycjami zmian w prawie i będziemy próbowali wprowadzić taką granicę ustawowo - deklaruje Vellesen.

Związek pracowników budowlanych w Oslo domaga się również wprowadzenia wymogu, by pracownicy wynajmowani byli stałymi pracownikami agencji zatrudnienia.

Problem zwłaszcza wśród pracowników zagranicznych

Działacze związkowi podkreślają, że problemy związane z pracą przez agencje zatrudnienia dotykają zwłaszcza pracowników zagranicznych:

- Przedsiębiorstwa w branży budowlanej oraz agencje zatrudnienia mają do pracowników z zagranicy podejście typu "wykorzystaj i wyrzuć" - mówi Jonas Bals, ekspert ds. dumpingu socjalnego w centrali związkowej Fellesforbundet. - Tak dalej być nie może.


Na podstawie: Byggmesteren, Klassekampen



Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas