Kto mógł liczyć na najwyższą podwyżkę w 2023 roku? Jedna grupa zdecydowanie zyskała
Pracownicy sektora publicznego najmocniej skorzystali z rozliczenia płac, które związkowcy wypracowali w 2023 roku. Lepiej od zatrudnionych w przemyśle i handlu wypadli m.in. nauczyciele. Sytuacja oświaty poprawiła się po trzech latach dużej utraty zarobków.
„Wygranymi” minionego rozliczenia płac określa się m.in. nauczycieli.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Pracownicy sektora publicznego mogli liczyć w 2023 roku na podwyżki rzędu 5,9 proc. Jak wynika z danych Technicznej Komisji Obliczeniowej ds. Rozliczeń Dochodów (TBU), w grupie wyróżnia się administracja rządowa. Zatrudnieni w sektorze mogli liczyć na poprawę pensji o 6,4 proc. Zdecydowanie zyskali także przedstawiciele pozostałej części administracji państwowej (5,8 proc.) oraz pracownicy organów samorządowych (5,6 proc.) i sektora komunalnego (5,4 proc.).
Podwyżki rzędu 6,1 proc. odnotowali także nauczyciele. Jak tłumaczą przedstawiciele oświatowych organizacji zawodowych, pensje poprawiły się w rzeczywistości o 5,4 proc. Dodatek w wysokości 0,7 proc. wynika jeszcze ze strajku przeprowadzonego w 2022 roku. Według wyliczeń TBU, płaca realna w tej grupie wzrosła o około 0,5 proc. Dodatek do wynagrodzenia przerósł więc efekt inflacji.
Kto stracił najwięcej?
W najgorszej sytuacji znaleźli się zatrudnieni w:
1. przemyśle – wzrost płac o 4,8 proc.
2. usługach finansowych – 4,4 proc.
3. handlu detalicznym i spółkach zrzeszonych w Virke – 3,9 proc.
Jak zwracają uwagę związkowcy, płace sprzedawców wzrosły zaledwie o 3,9 proc. Jednocześnie przeciętne wynagrodzenie w Norwegii wzrosło o 5,3 proc. Wskaźnik inflacji zatrzymał się na poziomie 5,5 proc. Obniżka płacy realnej dla zatrudnionych w tej grupie zawodowej wyniosła 1,6 proc.
W ciągu ostatnich dwóch lat ceny wzrosły aż o 11,3 proc., podczas gdy płace w handlu wzrosły jedynie o 7,6 proc., alarmują związkowcy.Fot. adobestock/licencja standardowa
Zrzeszeni w Handel og kontor – organizacji skupiającej pracowników biurowych i handlowych – zapowiedzieli, że tegoroczne rozliczenie płac musi zakończyć się wzrostem realnej pensji dla pracowników handlu detaliczne. Związkowcy mają walczyć o wyraźną poprawę oraz wysokie dodatki już na centralnym etapie rozmów. Jak wynika z obliczeń TBU, podwyżka przekraczająca 4,1 proc. powinna zapewnić realny wzrost zarobków.
Źródła: SSB, FriFagbevegelse, MojaNorwegia.pl
Jak oceniasz ten artykuł?