Imigranci zarobkowi hamują wzrost norweskich płac?
Raport został przygotowany przez Centrum Kształtowania Płac (Senter for lønnsdannelse) oraz Centralne Biuro Statystyczne (SSB) na zlecenie Ministra Pracy Roberta Erikssona. W posumowaniu autorzy analizy stwierdzają, że rozszerzenie Unii Europejskiej doprowadziło do "szoku ofertowego" w różnych segmentach rynku pracy.
Niższe pensje i większe widełki płac
Według statystyk w 2012 roku norweski pracownik branży budowlanej zarabiał średnio 200 koron na godzinę. Dla pracownika krajów tzw. EU10 (Polski, Estonii, Łotwy, Litwy, Bułgarii, Chorwacji, Rumunii, Słowacji, Czech lub Węgier) było to odpowiednio 170 koron.
Aby zapobiec społecznemu dumpingowi wprowadzono pensje ustawowe (tarifflønn) w wielu branżach, co nieco stłumiło efekty spadku wynagrodzeń.
Autorzy raportu uważają, że imigracja zarobkowa doprowadziła również do zmniejszenia produktywności.żródło: fotolia.com
Niższa produktywność
Raport kończy się wnioskiem, że dostęp do tańszej siły roboczej spowodował, że gospodarka z kapitałochłonnej stała się bardziej pracochłonna.

30-10-2015 12:20
7
0
Zgłoś
30-10-2015 11:48
5
0
Zgłoś
30-10-2015 02:48
1
0
Zgłoś
29-10-2015 14:25
25
0
Zgłoś
29-10-2015 13:36
1
0
Zgłoś
28-10-2015 19:59
2
0
Zgłoś
28-10-2015 19:27
0
-6
Zgłoś