KOD RABATOWY -30 NOK na Kalendarz 2018 MN2018 Poznaj go
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Norweska hipokryzja? Zabijają wieloryby, chronią lasy deszczowe Polityka
Natalia Szitenhelm 28 lipca 2016
08:00

Norweska hipokryzja? Zabijają wieloryby, chronią lasy deszczowe

2
Skomentuj
Norwegowie współfinansują kampanię na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów. Fot. fotolia - royalty free
Norwegia zabija więcej wielorybów niż Japonia i Islandia razem wzięte, podaje raport trzech organizacji pozarządowych walczących o prawa zwierząt. Z drugiej strony Norwegowie chronią lasy deszczowe, dbają o środowisko. Hipokryzja?
Raport z połowy czerwca stworzony przez trzy organizacje pozarządowe: Instytut Opieki nad Zwierzętami (AWI), ProWildlife i OceanCare ujawnił, że Norwegia od 1993 roku zabiła 12 tys. wielorybów. Olej z wieloryba eksportowała do Islandii, Japonii i na Wyspy Owcze.
– Nie żyjemy w XIX wieku. To niepojęte, by nowoczesny kraj, jakim jest Norwegia, produkował kosmetyki, których składniki pozyskuje się z tak okrutnego przemysłu – powiedziała Susan Millward z Instytutu Opieki nad Zwierzętami.
Reklama

Zabijają mimo zakazu

W 1986 roku Międzynarodowa Komisja Wielorybnicza zakazała wielorybnictwa w celach zarobkowych. Jednak Norwegia w 1994 wznowiła połowy na masową skalę, czytamy w raporcie AWI. Z kolei w 2014 roku została liderem na tym polu, odkąd Japonia na krótko przestała zabijać wieloryby.

Poniżej wykres, który przedstawia liczbę wielorybów zabitych przez Norwegów.

„Norwegowie, przestańcie zabijać!”

Twórcy raportu na arenie międzynarodowej wzywają, by Norwegowie zaprzestali zabijania wielorybów. Apel jednak nie przynosi skutków. Norwegowie rocznie zabijają więcej wielorybów niż Japonia i Islandia razem wzięte.

Jak podaje raport AWI, w latach 2006-2015 norwescy wielorybnicy wymordowali w sumie 5617 tych ssaków. W tym samy czasie Islandia zabiła 1199 wielorybów, a Japonia – 5436. Ogółem w latach 2002-2015 Norwegia przeznaczyła na eksport 234 253 kg mięsa płetwala karłowatego, co odpowiada około 150 zabitym wielorybom. Większość mięsa – 181 151 kg – trafiła do Japonii, potem do Islandii – 33 475 kg, najmniej mięsa, bo 15 627 kg, eksportowano na Wyspy Owcze.

Rząd popiera i finansuje

Raport AWI pokazuje, że norweski rząd nie sprzeciwia się zabijaniu wielorybów. Wręcz przeciwnie – popiera inicjatywę, reklamuje produkty z tych ssaków, przekazuje też lobby wielorybniczemu duże sumy. W latach 1992-2010 rząd Norwegii przeznaczył 6,9 miliona dolarów, by promować na świecie norweskie wielorybnictwo i rybołówstwo. Rząd opłacał także lobby wielorybnicze np. High North Alliance. W 2011 roku Ministerstwo Rybołówstwa przeznaczyło 4,6 mln dolarów Innovation Norway – rządowej instytucji – na badania i rozwój, które miały zapewnić stabilne dostawy produktów z płetwala karłowatego na rynek. Norweski rząd wspierał także rozwój nowych zastosowań wyrobów z tego ssaka – np. produkcji baleniny, która zwiększa wytrzymałość.

„Produkt spożywczy przyjazny środowisku”

Norwegia udzieliła także wsparcia wielu marketingowym i wizerunkowym kampaniom, które zachęcały do konsumpcji mięsa z wieloryba. Rząd wspierał np. rozwój strony: norskhval.no, na której zamieszcza się przepisy potraw z wielorybim mięsem. Znajduje się tam również zestawienie producentów i dostawców wyrobów z wieloryba. Strona reklamuje się hasłem, że „wieloryb jest lokalnym produktem spożywczym przyjaznym środowisku”.

W 2014 roku ruszyło nowe stowarzyszenie „Kvalitetshval Fra Norskehavet” (pol. dobrej jakości wieloryb z norweskich wód) finansowane ze środków Innovation Norway, które przekazał norweski rząd. Stowarzyszenie ma zachęcać do spożywania wielorybiego mięsa, promując np. nowe przepisy na potrawy z tego ssaka.

Poniżej: na swoim profilu na Twitterze współautor raportu OceanCare udostępnił informację, że 5,6 tys. ludzi zażądało od sieci supermarketów Spar zakazu handlu wielorybim mięsem.

To wbrew prawu

W 1986 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody i Jej Zasobów (IUCN) opracowała moratorium w sprawie działań dotyczących połowów wielorybów w celach zarobkowych. Moratorium ustanawia Międzynarodową Komisję Wielorybniczą (ICW) organizacją odpowiedzialną za ochronę zasobów wielorybów i zarządzanie nimi.

Moratorium podpisało wiele państw. Norwegia łamie ten pakt od 1993 roku. ICW jest bezradna. Jak to możliwe? Norwegowie uważają, że nie muszą przestrzegać moratorium, bo nie uwzględniono w nim ich obiekcji. A skoro nie muszę go przestrzegać (w ich mniemaniu), to ich nie obowiązuje. Z kolei Japonia i Islandia wykorzystują lukę prawną – polują na wieloryby pod pretekstem badań naukowych.

Moratorium to jednak nie jedyny dokument, który Norwegia ma w głębokim poważaniu. Największy norweski producent wyrobów z wielorybów, Myklebust Hvlaprodukter, pogwałcił konwencję o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES), w skrócie konwencję waszyngtońską, która zabrania handlu wielorybim mięsem w Europie. Myklebust Hvalprodukter ogłosił też, że pracuje nad nowymi produktami, które w składzie będą miały olej z wieloryba. Mowa tu np. o kremie do rąk, który, według zapewnień producenta, ma pomóc w walce z nawracającą łuszczycą.

Narodowa tradycja?

Norwegia uważa, że zabijanie wielorybów to ich tradycja, która sięga jeszcze czasów wikingów. Dociekliwi mogą jednak zadać pytanie, co łączy bardzo nowoczesne statki-przetwórnie z tradycyjnym wielorybnictwem. Poza tym, jak ma się tradycja spożywania wielorybiego mięsa do międzynarodowego obrotu produktami z wieloryba? Pytania są dosyć proste, odpowiedź nasuwa się sama.

Norwegia dba o środowisko i chroni zwierzęta

Norwegia chce być „zielona”, wprowadza restrykcje i zakazy dotyczące poruszania się samochodami z silnikami spalinowymi czy też, jako pierwszy kraj na świecie, chce, by państwowi  importerzy nie kupowali i nie sprowadzali do kraju towarów, których pozyskiwanie przyczynia się do wyrębu lasów deszczowych.

Oprócz tego Norwegia, w ramach funduszy EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) przeznacza środki na… kampanię na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów. Hipokryzja?


Źródła: AWI, time.com
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Kocian Kocian
Kocian Kocian 28-07-2016 13:50

Tak to sie dzieje w dzikim protestanckim kraju

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas