"Integracja nie działa". Partia Konserwatywna chce zmian. Przepisy uderzyłyby również w Polaków
Pięć punktów nowej polityki
Kolejne propozycje dotyczą miejsca osiedlania uchodźców. Partia chce, by nie trafiali do gmin o wysokim odsetku imigrantów. Zapowiada wprowadzenie tzw. kontraktu obywatelskiego z jasno określonymi obowiązkami. Świadczenia miałyby być wypłacane wyłącznie w pierwszej gminie osiedlenia przez pierwsze dziesięć lat pobytu.
Søreide podkreśla, że wielu imigrantów nie pracuje ani nie uczy się. Wskazuje także na niewystarczającą znajomość języka. Jej zdaniem integracja musi funkcjonować lepiej.
Wprowadzenie obowiązku nauki języka norweskiego oraz aktywnego udziału w rynku pracy lub systemie edukacji jako warunku skutecznej integracji.Fot. Wygenerowano przy pomocy AI
Spór z rządem i kwestia
Partia Konserwatywna akcentuje potrzebę wprowadzenia sankcji za łamanie zasad kontraktu obywatelskiego. Søreide mówi o jasnych oczekiwaniach wobec osób przyjeżdżających do Norwegii. Wiceprzewodniczący Ola Svenneby zwraca uwagę na ryzyko powstawania równoległych społeczeństw. Partia chce ograniczyć przeprowadzki poprzez powiązanie części świadczeń z miejscem zamieszkania.
Henrik Asheim podkreśla znaczenie akceptacji norweskich liberalnych wartości. Wskazuje na obowiązek przestrzegania prawa, w tym wolności wyboru małżonka. Zaznacza, że nie trzeba podzielać tych wartości, ale należy je respektować. Søreide odrzuca zarzuty, że zaostrza kurs, i podkreśla, że celem nie jest surowość, lecz skuteczność działań.

Taki jest projekt całego systemu a nie to vo wypisuje ta pseudo redakcja mojej norwegi