Kredyt konsumencki w Norwegii
Priseks: Eff. rente 15,8%, 65 000kr. over 5 ar, etablering 950kr., Totalt: 92 354kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Gaz, łososie, kalosze Mette-Marit. Co polski prezydent przywiózł z wizyty w norweskim królestwie? Polityka
Joanna Irzabek 30 maja 2016
22:03

Gaz, łososie, kalosze Mette-Marit. Co polski prezydent przywiózł z wizyty w norweskim królestwie?

12
Skomentuj
Przed śniadaniem na zamku Akershus Moja Norwegia
To był ważny tydzień dla polsko-norweskich stosunków. Głowa Rzeczpospolitej odwiedziła Królestwo Norwegii na zaproszenie króla. Co prezydent przywiózł z tej wizyty? Czy Norwegia odwzajemnia polską chęć podniesienia wzajemnych stosunków do „rangi strategicznej”? I czy zaniepokojenie „łamaniem demokracji” w Polsce może popsuć te ambitne plany zacieśniania współpracy na najwyższym szczeblu?
Cztery dni Andrzeja Dudy w Norwegii były intensywne. Prezydent spotkał się z norweską premier, z biznesmenami, z wojskowymi. Odwiedził centrum dowodzenia w Bodø, podpisał list intencyjny na zakup systemu obrony powietrza, lobbował za większą obecnością NATO na wschodniej flance i otworzył forum gospodarcze, na którym obecne były czołowe firmy sektora morskiego i energetycznego obu krajów. Ale czy będą z nas „dwa bratanki”?

Biało, czerwono, szaro 

W poniedziałkowe przedpołudnie na placu królewskim w Oslo, w strugach deszczu, eskortowany pod parasolką, Andrzej Duda dotarł pod pomnik ofiar drugiej wojny światowej w twierdzy Akershus. Polskiego prezydenta przywitała królewska rodzina. Był król, królowa, pojawiła się też księżna Mette-Marit w gumiakach, które nie umknęły mediom. „Rozsądnie: księżna wie jak się ubierać w zależności od pogody", pochwaliło Mette-Marit norweskie Nationen.  

Potem była inauguracja Polsko-Norweskiego Forum Gospodarczego, na którym firmy z sektora morskiego i energetycznego miały okazję poznać się bliżej i poszukać odpowiedniej rangi partnerów. Pełnomocnik polskiego rządu ds. infrastruktury energetycznej, Piotr Naimski, zdradził zaś, że po rozmowach ze swoim norweskim odpowiednikiem wyczuwa „polityczną wolę” dla połączenia Polski z szelfem norweskim, by sprowadzać stąd norweski gaz.

Polska chce importować norweski gaz, żeby uniezależnić się od rosyjskiego, a do tego potrzebna jest infrastruktura, która ma powstać przy udziale duńskim i norweskim. – To wymaga współpracy trzech partnerów. Spółki są w tej chwili w kontakcie: nasz Gaz System z Energinetem duńskim, PGNiG też w tym przedsięwzięciu będzie brał udział, norweskie Gassco także – informował Naimski.
Czytaj także: Gaz surowcem eksportowym numer jeden

Nobel, NASAMS, Narwik 

Kolejne godziny pobytu prezydenta Dudy przyniosły wystąpienie w Instytucie Noblowskim i udział w ceremonii podpisania listu intencyjnego między Polską Grupą Zbrojeniową a norweskim koncernem zbrojeniowym Kongsberg. Polska rozważa kupno elementów systemu przeciwlotniczego NASAMS, który używany jest m.in. do obrony Białego Domu i budynków rządowych w Waszyngtonie. Jeśli ten kontrakt, szacowany przez Norwegów na minimum 10 mld koron, dojdzie do skutku, Polska stanie się jednym z najważniejszych partnerów norweskiego producenta broni.

W środę prezydent był już za kołem polarnym w Bodø. Tu razem z królem Haraldem V odwiedził kwaterę dowództwa operacyjnego norweskich sił zbrojnych w Reitan, a na koniec złożył wieniec Polakom poległym w bitwie o Narwik.
Narvik – wiele polskości w norweskim mieście

Przypadkowa przyjaźń

Polska i Norwegia z pewnością mają wspólne interesy gospodarcze i polityczne. Strona norweska widzi współpracę przy dostawach gazu szerzej, także, tak jak Polska, w kontekście politycznym i bezpieczeństwa energetycznego, padły deklaracje. Jest też zaniepokojona "rosyjską akrobatyką powietrzną" na północy. Jest więc wiele wspólnych mianowników. 

Ale premier Erna Solberg przyznała, że na spotkaniu z polskim prezydentem poruszyła kwestię zaognionego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. I chociaż Norwegowie są zainteresowani współpracą z Polską w ramach NATO i wzmacaniem "wschodniej flanki" sojuszu, to chcą także utrzymywać poprawne stosunki z Rosją, z którą dzielą granicę, łowiska, Arktykę i gorącą linię na Skypie w sprawach bezpieczeństwa operacyjnego.

I mimo, że gospodarcze relacje Polski i Norwegii na przestrzeni ostatnich lat są coraz bliższe, to w przeddzień wizyty polskiego prezydenta norweskie media zajęte były raczej stanem polskiej demokracji niż interesami.
Prezydent Duda przekonywał Norwegów, że NATO musi wykazać się większą obecnością na granicy z Rosją. Moja Norwegia TV
Czytaj także: Po spotkaniu Beaty Szydło i premier Norwegii: „Polska jest dla nas istotnym partnerem”

Polski Majdan

„Dlaczego Polska jest teraz nami zainteresowana?”, zastanawiała się dziennikarka Aftenposten w przeddzień wizyty polskiego prezydenta. Przez przypadek, brzmi odpowiedź. „To bardzo rzadkie, żeby dwie zagraniczne wizyty następowały tak szybko po sobie. Ale przyczyną nie jest gwałtowny wzrost zainteresowania Polski Norwegią, a raczej przypadek. Takie wizyty państwowe planowane są na rok wcześniej, czyli na długo zanim ktokolwiek wiedział, że prezydent będzie się nazywał Andrzej Duda i że będzie wywodził się z tej samej partii, co Szydło.” 

Także Nina Witoszek, profesor na Uniwersytecie w Oslo i publicystka Aftenposten, daje do zrozumienia, że Norwegia powinna bardziej naciskać na Polskę. – Polska musi nauczyć się demokracji od Norwegii i takie było przesłanie naszych demonstracji – mówi o protestach KOD, które zorganizowano w Oslo dniu wizyty prezydenta.
Czytaj także: Norweska prasa o sobotnim marszu KOD: „Największa demonstracja od upadku komunizmu”

Dwa bratanki

Czy ten wizerunek Polski w norweskich mediach przeszkodzi obu państwom w zacieśnianiu współpracy gospodarczej? Mimo złej prasy, po wizycie polskiego prezydenta pojawiło się wiele sygnałów, że pragmatyzm weźmie górę.

W związku z kryzysem w branży naftowej Norwegowie przesterowują gospodarkę na nowe tory i cieszą ich nowe rynki zbytu. Polska już teraz jest największym rynkiem dla norweskich produktów przetwórstwa morskiego i głównym odbiorcą norweskich funduszy w ramach EOG. Norwegia jest domem dla 100 tys. plus Polaków, oba kraje są sojusznikami w ramach NATO, współpracują w rejonie Morza Bałtyckiego, a teraz Polska może także stać się ważnym odbiorcą norweskiego gazu.

Nawet jeśli Norwegia nie w pełni podziela polskie lęki przed Rosją, to chętnie będzie współpracować tam, gdzie to się komercyjnie opłaca. Czy będzie to partnerstwo strategiczne?
Zestaw przeciwlotniczy krótkiego zasięgu NASAMS (Norweski System Zaawansowanych Rakiet Ziemia-Powietrze)
Zestaw przeciwlotniczy krótkiego zasięgu NASAMS (Norweski System Zaawansowanych Rakiet Ziemia-Powietrze) Źródło: Moja Norwegia
Czytaj także: W innowacyjną przyszłość marsz!
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
HeartB
HeartB 31-05-2016 15:30

An.dżej napisał:
Heart ależ ja z chęcią się z tobą spotkam i wytłumaczę jak tu dotarłem, w czym problem?
-----
Nie bywam w noclegowniach ani w podpiwniczeniach. I najwazniejsze - nie mam mam maski gazowej.

-13
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
HeartB
HeartB 31-05-2016 14:27
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
HeartB
HeartB 31-05-2016 14:13

An.dżej napisał:
Oczywiście lewactwo nie myli się nigdy?
------
Wiele bym dal, zeby dowiedziec sie w jaki sposob taki bezdenny pisowski lom jak ty zdolal przemiescic swoj odrazajacy zapewne korpus (bezzebny, smierdzacy, w bialych skarpetach, z krzyzusiem na krotkiej szyi) i dudniacy pustka czerep z jakiejs zapitej i zabitej wsi z Polski B do pieknej Norwegii.

-25
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas