Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Zasiłki dla bezrobotnych w Norwegii
Sprawdź
Zasiłki na dzieci w Norwegii
Sprawdź
Refinansiering w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Polacy wygrali sprawę z norweską firmą. Przerwą błędne koło? Polacy w Norwegii
Hanna Jelec 27 marca 2017
08:00

Polacy wygrali sprawę z norweską firmą. Przerwą błędne koło?

7
Skomentuj
Polacy wygrali sprawę z norweską firmą. Przerwą błędne koło? screenshot/frifagbevegelse.no
Nieuczciwi pracodawcy, złe warunki pracy, pensje wypłacane w papierosach. Raport norweskich badaczy nie pozostawia złudzeń – sytuacja pracujących w Norwegii jest nie do przyjęcia. Jednak niektórzy z nich zaczynają walczyć o swoje prawa: pracownicy z Bergen wygrali sprawę z Clockwork Bemannning.
[AKTUALIZACJA, 31.03.17, godz. 14.00]

W odpowiedzi na artykuł firma ClockWork Recruitment sp. z o.o. wystosowała oficjalne oświadczenie, którego treść zamieszczamy poniżej:  

Oficjalne Oświadczenie firmy Clockwork Bemanning AS:

Sąd stwierdził, że standardowa umowa, którą Clockwork Bemanning AS oraz pozostałe agencje w Norwegii stosują, jest legalna.

Sąd Rejonowy w Bergen przyznał sześciu pracownikom, na podstawie indywidualnych ocen, zatrudnienie na stałe w pełnym i niepełnym wymiarze godzin. Sąd uwzględnił dokumenty Clockwork, które nie były ważne już od marca 2014 roku.

Werdykt nie jest ostateczny, a Clockwork rozważa odwołanie.

Clockwork zawsze płaci za zwolnienia chorobowe, feriepenger (pieniądze na wakacje) i jest jedną z pierwszych firm, która otrzymała certyfikat jakości "Revidert Arbeidsgiver". Ostatni audyt w Clockwork odbył się w lutym 2017 r. i potwierdził, że nasza firma działa zgodnie z prawem norweskim.

Ta sytuacja wiele nas nauczyła i na pewno sprawi, że Clockwork stanie się jeszcze lepszą firmą. Wspieramy pracowników, którzy poprzez rozwój swoich umiejętności zawodowych i językowych starają się o prace bezpośrednio u naszych klientów.~Clockwork Bemanning AS

O ciężkiej sytuacji Polaków pracujących w Norwegii pisaliśmy już nie raz. Jednak dane opublikowane w tegorocznym raporcie z Oslo nie pozostawiają złudzeń – polscy pracownicy wciąż borykają się z jednymi z najgorszych warunków w Norwegii. Na szczęście część z nich odzyskała wiarę we własne siły – tak jak Polacy, którzy wytoczyli sprawę nieuczciwemu pracodawcy z Bergen.
Reklama

Pozwali pracodawcę – wygrali

Błędne koło „nieuczciwy pracodawca – nieświadomy pracownik” postanowili przerwać Polacy, którzy pracowali w Bergen. Mimo stałego zatrudnienia i dobrze wykonywanej pracy, agencja Clockwork Bemanning wciąż proponowała im jedynie umowy krótkoterminowe i wynagrodzenie znacznie mniej korzystne niż pensje „długoterminowych” Norwegów.

Polacy walczyli nie tylko o odszkodowanie, ale także o wypełnienie luki prawnej, która doprowadza do takich sytuacji: w świetle prawa firmy mogą zatrudniać na umowy krótkoterminowe nawet tych, którzy pracują tak jak zatrudnieni na umowie stałej. Wymogiem jest jedynie zgoda pracownika. Jak tłumaczą pozywający Clockwork Bemanning, nasi rodacy często skłonni są przystać na dużo gorsze warunki pracy ze względów finansowych lub zwyczajnej niewiedzy, a pracodawcy lub pośrednicy – wiedząc to – przygotowują im nieuczciwe, wiecznie przedłużane umowy. Agencja już od dłuższego czasu była obserwowana przez norweską Inspekcję Pracy. Pozew zbiorowy Polaków zadziałał jak punkt zapalny, który oprócz przywrócenia pracownikom wiary we własne siły, dał nadzieję na wypełnienie krzywdzącej luki prawnej. – Norweski sąd wciąż uważa, że umowy są zgodne z prawem – zaznaczają pracownicy.

Jednak, jak podkreślają Polacy, tym razem urzędnicy sami przyznali, że pracodawca próbował obejść przepisy, świadomie działając na niekorzyść pracownika. Wyrokiem sądu z 24 marca br. firma zmuszona jest wypłacić każdemu z sześciu pozywających 20 tys. koron odszkodowania. Mężczyźni otrzymają także długoterminowe umowy o pracę – trzech z nich na pełnym etacie.

To niedopuszczalne, że pracownik wykonujący swoją pracę musi ciągle martwić się o to, czy otrzyma pensję ~Ada Engebrigtsen

Sami, bezbronni i bezsilni

Kwestia ciężkiej sytuacji Polaków była przedmiotem analizy najnowszego raportu Ady Engebrigtsen (NOVA w Oslo). Wyniki nie pozostawiają złudzeń – sytuacja Polaków wykorzystywanych przez Clockwork Bemanning to nie wyjątek.

Badaczka skontaktowała się z 15 Polakami (zarówno kobietami, jak i mężczyznami) na co dzień pracującymi w Norwegii. Każdy z nich działał w innej branży. Niestety – każdy pracował też na umowach krótkoterminowych, niezabezpieczonych przez pracodawcę i nieszczególnie dobrze opłacanych. Engebrigtsen opierała się głównie na rozmowach z pracownikami i relacjach ich współpracowników. Czego się dowiedziała?

– Większość z Polaków w Norwegii pracuje na umowach krótkoterminowych, a pracodawca nie zapewnia im pieniędzy pomiędzy zleceniami. To ciągły stres – mówi Engebrigtsen. Badaczka podkreśla też, że kwestia potencjalnego braku wynagrodzenia spędza sen z powiek każdemu z uczestników badania. – To niedopuszczalne, że pracownik wykonujący swoją pracę musi ciągle martwić się o to, czy otrzyma pensję – mówi.

„Przecież każdy robi dugnady”

Egnebrigtsen przywołuje jeden z bardziej ekstremalnych przykładów – sytuację, gdy polscy pracownicy musieli za darmo przemalować hyttę norweskiego pracodawcy. Tłumacząc tok rozumowania, powoływali się na wyjaśnienia zatrudniającego i tajemnicze norweskie słowo: „Przecież w Norwegii każdy robi dugnady”. Niestety, z powodu braku znajomości realiów kulturowych czy języka nie rozumieli, że oprócz „robienia dugnadów” – czynności wykonywanych w ramach wolontariatu – każdy z Norwegów wie też, że pracodawca za tego typu występek mógłby odpowiadać przed sądem. Norweska kultura pracy znacznie różni się od polskiej. I mimo ciągłych zmian na rynku, motto o pracy czy chociażby praktykach „przepracowanych – więc zapłaconych” wciąż funkcjonuje.

Niestety, „przedsiębiorczy” pracodawcy coraz częściej uciekają się do nieuczciwych zagrywek, wiedząc, że Polacy w dalszym ciągu nie są przyzwyczajeni do skandynawskich realiów. Obcy nam „dugnad” łatwo przedstawić im jako ekwiwalent darmowej pracy dla szefa, a pensję wypłacić w papierosach czy z trzytygodniowym opóźnieniem. Argument nieuczciwego pracodawcy? „Przecież każdy Polak tak robi”.


źródło: frifagbevegelse.no
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Zuzanna 1
Zuzanna 1 28-03-2017 09:30

High octane to co napisałeś lekko uderza w chłopaków z agencji bo są tacy którzy chcą pracować rozmawiają po norwesku angielsku dobrze,czego nie można nie raz powiedzieć o ludziach pracujących w firmach norweskich którzy po 10 latach nie zachwycają umiejętnościami językowymi i praca ale mieli więcej szczęścia niż rozumu i maja prace w firmie norweskiej !!!

4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
as696
as696 28-03-2017 08:01

Witam,
co wy ludzie bredzicie... jestem tillitsmann w LO od 7lat w jednej z firm norweskich w brany olejowej i jeszcze nie było sytuacji że związek się wypiął na na problemy ludzi z pracodawcą.

High octane, dobrze napisał jedziesz do kraju w którym chcesz pracować dłużej być jego częścią, naucz się języka.

jeśli idziesz między wrony to naucz się krakać jak wrony...

a co do Polaków którzy przyjeżdżają do Norge i nie chce im się uczyć języka pozostają prace wykopkowe ub truskawki.

wiem że nie jest się łatwo nauczyć tego języka zwłaszcza jak jeszcze dochodzi do tego dialekt, sam to przerabiałem z południa na północ, przepaść w języku....
fakt jest jeden jak chcesz i wiążesz z tym krajem się na dłużej-norweski przynajmniej w stopniu komunikatywnym a z czasem samo już przyjdzie.

4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
OHKarolll
OHKarolll 28-03-2017 06:03

Przede wszystkim to czesc dostajesz w podatku a nie calosc ale chodzilo mi o pomoc, ktora tak pieknie obiecywali a wypieli sie; tak, ze kasa poszla w kib....

8
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
high octane
high octane 27-03-2017 20:44

Janusze emigracji. Wszedzie na swiecie tak wyglada praca przez agencje. Tylko yes, yes, yes, potem jak taki idzie do domu to sie zastanawia na co sie zgodzil. Chcesz byc traktowany jak inni ludzie zyjacy w tym kraju, to naucz sie jezyka tego kraju.

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
DIDI1
DIDI1 27-03-2017 18:49

Karol mi tez nie pomogly zwiazki a placilem ponad 5lat i dalem se spokoj tak tez zrobili wszyscy znajomi. Mysle, ze moze pomagaja ale SWOIM nie nam.

13
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
OHKarolll
OHKarolll 27-03-2017 18:40

W norwegii zwiazki zawodowe to fikcja ja nalezalem do LO i jak probowalem powalczyc o swoje z pracodawca to nawet nie przyszli na spotkanie miedzy mna a szefem pomimo wczesniejszych zapewnien, ze przyjda i wogole sprawe zalatwia. Kasa na zwiazki poszla w kib.....

15
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas