Polacy w Norwegii

Pierwsze kroki w krainie fiordów. Dokumenty, praca, mieszkanie

Kinga Kiani Ghalati

01 grudnia 2015 08:00

Udostępnij
na Facebooku
1

fotolia.pl - royalty free

Dobre zarobki, piękne krajobrazy, wysoki standard życia – tymi kategoriami myślą Polacy, którzy po raz pierwszy emigrują do Norwegii. Jednak, po przyjeździe często okazuje się, że sen o lepszym życiu zmienił się w koszmar. O tym, na co zwrócić uwagę, by zapewnić sobie dobry start w nowym kraju.
Wielu rodaków decyzję o przylocie do Norwegii podejmuje niemalże spontanicznie. Sytuacja ekonomiczna w Polsce zmusza do sięgania po radykalne rozwiązania. To wydaje się idealne. Znajomi, którzy są już w Norwegii, nie zamierzają wracać. Widać, coś ich tam trzyma. Pieniądze! To jasne. Im się udało, to nam też. Nie ma co się zastanawiać. Lecimy. Szkoda tylko, że nasze wstępne rozeznanie ogranicza się do ogólnych pytań: „Dobrze wam tam, dobrze się mieszka?” Już na miejscu pojawiają się schody...
Reklama

Rzetelne informacje przed przylotem to podstawa

Z perspektywy odległości wszystko wydaje się nam oczywiste. Jak głosi stare przysłowie: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Opierając się wyłącznie na ogólnikowych wzmiankach o fajnej pracy, niezłych zarobkach i ciekawej aurze, tak naprawdę nie wiemy nic. Zero konkretów.

Idąc tropem logiki, podstawa to mieszkanie i praca. Dobrze byłoby, gdyby te dwie kwestie pojawiły się równolegle. Gdzieś przespać się trzeba, a za miejsce do spania i coś na ząb trzeba zapłacić.

– W Polsce wpadło mi w ręce ogłoszenie o naborze do pracy jako budowlańcy na północy Norwegii – wspomina Damian, który mieszka tu już 3 lata. – Byłem sam, znajomości języka nie wymagali, a przede wszystkim zapewniali mieszkanie. Zbiorcze, pracownicze, ale jednak. Nie było, co myśleć.

Innym w starcie pomaga rodzina lub przyjaciele, którzy mieszkają w Norwegii od lat.

– Przyjechaliśmy w ciemno – opowiada Hanna, w Norwegii od 4 lat. – Siostra męża mieszka tu już około 20 lat. Zaproponowała, byśmy zatrzymali się u nich w domu. Pod tym względem mieliśmy szczęście. Gorzej z pracą. Szwagierka po prostu stwierdziła, że z moim doświadczeniem zawodowym i dobrymi studiami, łatwo znajdę pracę. Siedzieliśmy im na głowie 3 miesiące. Potem udało mi się znaleźć pracę w sklepie z warzywami. Bez znajomości języka ani rusz – dodaje kobieta.

Warto wiedzieć, że jeśli chcemy pozostać w Norwegii dłużej niż 3 miesiące, to po przylocie należy zarejestrować się w UDI (Urzędzie ds. Cudzoziemców). Konieczne jest też zgłoszenie się na policję lub do Centrum Obsługi Pracowników Zagraniczych w celu odebrania  poświadczenia rejestracji (Registreringsbevis).

Podczas rejestracji należy wybrać datę pierwszego spotkania w UDI. Czasem trzeba czekać nawet ponad 2 miesiące. Bardzo dobrze jest, jeśli na spotkanie udamy się z przygotowaną już umową od pracodawcy, to dużo ułatwia. Otrzymamy wtedy skierowanie do Skatteetaten czyli Urzędu Podatkowego. Jeśli udamy się tam z potwierdzeniem rejestracji, paszportem i umową o pracę – otrzymamy numer tymczasowy (D-nummer) lub numer personalny (personnummer/fødselsnummer). Jeśli mamy umowę na czas krótszy niż 6 miesięcy, wtedy otrzymamy D-nummer. Skatteetaten przygotuje też naszą elektroniczną kartę podatkową, którą wyśle do pracodawcy, a my otrzymamy skattetrekksmeldingen, czyli informacje o podatkach.

Wynajem, praca, konto i język

Zarówno w przypadku znalezienia pracy, jak i mieszkania, niezwykle przydatna okazuje się strona www.finn.no. Warto skorzystać ze słownika i przetłumaczyć najpotrzebniejsze słowa (strona jest po norwesku). Znajdziemy tam sporo ofert wynajmu pokoi i mieszkań, a także oferty pracy. Jedyną niedogodnością dla nowicjusza może być nieznajomość języka. Zdecydowana większość ogłoszeń jest w języku norweskim, choć czasem trafiają się po angielsku.

Podczas wynajmu mieszkania bardzo ważne są referencje. Jest to duży problem dla tych, którzy dopiero przyjechali, ponieważ nie ma kto im ich wystawić. Referencje bowiem wystawić może nam właściciel mieszkania, które wynajmowaliśmy wcześniej lub nasz aktualny pracodawca.

Jeśli jesteś nowicjuszem, musisz przekonać do siebie wynajmującego podczas tzw. visningu. Visning to nic innego, jak określony godzinowo czas, w którym można obejrzeć mieszkanie do wynajmu. Jest to też czas, jak to często się określa, castingu. Na oglądanie przychodzi wiele zainteresowanych osób i właściciel wybiera komu spośród nich chce wynająć mieszkanie. Niech nie zdziwią nas pytania o dzieci, rodzaj pracy czy telefon do pracodawcy. Oczywiście dobrze jest też zorientować się w cenach mieszkań do wynajmu, które są bardzo wysokie, a do tego trzeba pamiętać też o kaucji, która czasem obejmuje 3 miesięczną kwotę wynajmu.

W Norwegii wypłatę dostaje się przelewem na konto. Dlatego osoby, które są tutaj po raz pierwszy, powinny mieć przy sobie paszport, aby założyć konto w norweskim banku.

Jeśli myślimy poważnie o ułożeniu sobie życia w Norwegii, czyli znalezieniu dobrej pracy, a co za tym idzie poprawieniu standardu życia, warto zainwestować w naukę języka i zacząć uczyć się chociażby jego podstaw już w Polsce.

Warto znać swoje prawa i – w razie wątpliwości – pytać do skutku. Wiele ważnych i przydatnych informacji znajdziemy pod poniższymi linkami:
Praca
www.mojanorwegia.pl/ogloszenia_o_prace
www.finn.no zakładka jobb
www.nav.no zakładka ledige stillinger

Mieszkanie
www.finn.no zakładka eiendom
www.hybel.no

Biuro podatkowe
www.skatteetaten.no

Rejestracja
www.politi.no
www.udi.no

Nostryfikacja wykształcenia
www.nokut.no

Kompendium wiedzy, czyli bezpłatny poradnik zawierający praktycznie wszystkie informacje
www.nyinorge.no
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
toms14

08-03-2016 01:38

Jedz do Norwegii-uchodzcy tez juz tam sa-nie daj sie wypzredzic hahaha

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram