Reklama

Rata w Norwegii już od618kr

Sprawdź ratę

Usługa realizowana przez DigiFinans.no | Priseksempel: Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Pięciu polskich narciarzy utknęło na stoku

 
 Kroken Alpinsenter
Ośrodek narciarstwa alpejskiego Kroken w Tromsø ma problem z narciarzami, którzy podczas złej pogody nie mogą zejść z trasy. W poniedziałek taka przygoda przytrafiła się pięciu Polakom.
Komentarze
Kopiuj link
Pięciu polskich narciarzy utknęło na stoku


Kiepska pogoda, słaba widoczność

Najwyżej położony stok w ośrodku Kroken bywał w ostatnich dniach okresowo zamykany z powodu złej pogody i kiepskiej widoczności. W czwartek po południu obsługa musiała sprowadzić na dół narciarza, który zapędził się na górną trasę i nie potrafił przy niepogodzie zjechać na dół.

- Przed zamknięciem tras upewniamy się, że na górze nie ma ludzi. Ale jeśli ktoś trafia na stok wędrując górami albo jeszcze skądinąd, ciężko nam to wszystko ogarnąć. Dziś (tj. w czwartek, 07.02.) była tak zła widoczność, że pewien narciarz sam zadzwonił i spytał, czy nie moglibyśmy sprowadzić go na dół - mówi kierownik ośrodka, Steinar Rikheim.

Łatwo się wyziębić

Czwartkowe zdarzenie nie jest bynajmniej jakimś wyjątkiem. Nie dalej jak w poniedziałek, 4. lutego, doszło do podobnej sytuacji.

– W poniedziałek po południu też musieliśmy zamknąć górne wyciągi. Przyszedł wtedy jeden człowiek i powiedział nam, że na stoku utknęło pięciu Polaków. Byli lekko ubrani, podczas gdy mocno wiało i sypało śniegiem. Musieliśmy wziąć dwa skutery śnieżne i ratrak, żeby do nich dotrzeć i zabrać ich na dół - opowiada Rikheim i dodaje, że piątka mężczyzn była bardzo szczęśliwa, kiedy wydostała się ze stoku.

- Byli zziębnięci i wyczerpani. Stanowili widomy przykład na to, że słusznie postępujemy, zamykając wyciągi i trasy przy takich warunkach.

Względy bezpieczeństwa

Mimo że nie dzieje się to często, Steinar Rikheim podkreśla, jak niebezpieczne jest to, że niektóre osoby nie biorą pod uwagę pogody na stoku, ani przepisów obowiązujących w ośrodku:

- Kiedy zamykamy trasy, robimy to dlatego, że przebywanie wtedy tam na górze może się po prostu źle skończyć. Robimy to tylko i wyłącznie ze względu na bezpieczeństwo wszystkich narciarzy, ale nie jesteśmy w stanie upilnować tych, którzy pchają się na górę na własną rękę. A kiedy widoczność jest minimalna, niestety łatwo się zgubić.



Źródło: iTomso.no



Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie