Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Polacy w Norwegii
|
Kinga Kiani Ghalati
|

04 listopada 2015 08:00

Kim są Polacy w Norwegii?

Polacy w Norwegii. Bodajże największa grupa imigrancka. Mamy polskie sklepy, kościoły, bierze się nas poważnie pod uwagę na forum politycznym.
Komentarze (15)
Kopiuj link
Kim są Polacy w Norwegii?
fotolia.pl - royalty free

Tożsamość

Kim jesteśmy? Jaka jest nasza tożsamość?

Zabiegani między pracą, szkołą dzieci, zakupami, próbami integracji i szlifowaniem języka. Nowoprzybyli, jeszcze zestresowani, czy i jak sobie poradzą. Trochę zagubieni lub zbyt pewni siebie już na starcie. Osiadli od kilkunastu lat, z wieloletnim stażem pracy, mówiący płynnie dialektem, spokojni, z domem na kredyt, który jednak pozwala żyć na godnym poziomie.

Czy my się w ogóle zastanawiamy nad naszą tożsamością?

– Mój syn przyszedł ostatnio ze szkoły – mówi Paulina, mama dwunastoletniego Piotrka. - Z szelmowską miną zaczął recytować wiersz, od którego słów zaczęło mi się robić ciepło na sercu. Do czasu. Wiersz ten brzmiał mniej więcej tak: „Kto Ty jesteś? Polak mały? Jaki znak Twój? Orzeł biały. Gdzie Ty mieszkasz? Na obczyźnie. W jakim kraju? W Skandynawii. Czym Twa ziemia? Mą Ojczyzną. Czym zdobyta? Pracą żyzną. Czy ją kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W pieniądz wierzę.” Popłakałam się. I to bynajmniej nie z dumy nad kreatywnością mojego dziecka i jego kolegów – załamuje ręce Paulina.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Nasiona na obcej ziemi

– Kiedy wyjeżdża się na emigrację w dorosłym, dojrzałym już wieku, jest inaczej – zamyśla się pan Kazimierz. – Mieszkam w Norwegii dwadzieścia siedem lat. Dorastałem w Polsce. W naszej pięknej Polsce, z tradycjami, opłatkiem, święconką i zniczami na grobach. To się wryło w serce – wzdycha do wspomnień.

Pan Kazimierz pracuje w Norwegii jako inżynier. Jego żona Maria też jest bardzo związana z polskimi tradycjami.

– Od lat staramy się, żeby wszystkie najważniejsze święta spędzać w Polsce. Przede wszystkim Boże Narodzenie i Wielkanoc. Niestety mąż nie dostał urlopu na tegoroczne Święto Zmarłych, ale ja w imieniu obojga poleciałam do Polski zapalić światło na grobach naszych rodziców i innych bliskich osób – mówi pani Maria. – Tego, co w sercu, się nie zapomina – dodaje kobieta.

Są też tacy, którzy z uwagi na brak urlopu lub wysokie ceny biletów pozostają w Norwegii.– Jeśli nie możemy lecieć do Polski to zawsze dzwonimy do naszych bliskich, tak jak teraz niedawno na Święto Zmarłych – mówi Paweł, tata dwunastoletniej Beatki i pięcioletniej Basi. – Wspominamy naszych bliskich zmarłych i opowiadam dzieciom o ich świętej pamięci dziadkach.

Paweł jest bardzo krytycznie nastawiony na przykład do Halloween, które w Norwegii z każdym rokiem zdobywa coraz większą popularność. Nie wszyscy jednak kultywują polskie tradycje. Paweł opowiada o młodych polskich małżeństwach, które niedawno sprowadziły się do Stavanger.

– Przylecieli i wpadli po uszy. Norweskie flagi na domu. Na obiad tylko fiskeboller. A dzieciaki przebrały się za kościotrupa i czarownicę na Halloween – mówi poważnym głosem mężczyzna. – Te maluchy mają jakieś sześć czy siedem lat. Od kogo dowiedzą się o naszej tradycji i korzeniach, skoro rodzice już na wstępie oblewają ten egzamin? – pyta.

Jesteśmy jak nasiona wyrwane z macierzystej gleby i rzucone na obcą ziemię. Dopiero zapuszczamy korzenie. W nowym kraju, bez przeszłości, bez przodków, zatracamy tożsamość kulturową. Kim będziemy? To się okaże za kilka lat.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Zbigniew Ganczar

09-11-2015 21:56

Zgadzam się z twoim poglądem , tak trzymać.

aa aa

06-11-2015 12:30

Cytat z artykulu: – Mój syn przyszedł ostatnio ze szkoły – mówi Paulina, mama dwunastoletniego Piotrka. - Z szelmowską miną zaczął recytować wiersz, od którego słów zaczęło mi się robić ciepło na sercu. Do czasu. Wiersz ten brzmiał mniej więcej tak: „Kto Ty jesteś? Polak mały? Jaki znak Twój? Orzeł biały. Gdzie Ty mieszkasz? Na obczyźnie. W jakim kraju? W Skandynawii. Czym Twa ziemia? Mą Ojczyzną. Czym zdobyta? Pracą żyzną. Czy ją kochasz? Kocham szczerze. A w co wierzysz? W pieniądz wierzę.” Popłakałam się. I to bynajmniej nie z dumy nad kreatywnością mojego dziecka i jego kolegów – załamuje ręce Paulina.

JAK MOZNA PO CZYMS TAKIM PLAKAC???

bor11

05-11-2015 21:43

Redakcja MN napisał:
W tym temacie znajdują się komentarze do artykułu Kim są Polacy w Norwegii?

Jestem SOBĄ, jestem POLAKIEM(!) I takim pozostanę. Natomiast w Norwegii pracuję i płacę podatki-uczciwie(!) Postępuję zgodnie z norweskim prawem. To jest moja lojalność wobec Norwegii.

Przemek Saracen

05-11-2015 19:54

Bez obrazy dla redakcji, ale to pachnie przeredagowaniem wypowiedzi z forów dyskusyjnych. Proponuję, np. coś takiego: www.przemosaracen.pl/norweskie-historie-wyjazd/

defenderr

05-11-2015 06:48

a co ma Polska czy petriotyzm do zapiepszania po 15 godz u polskiego bysnesmena za najnizsza na umowe smieciowa ?







jacek1972

04-11-2015 22:40

Jestem tu bo nie miałem wyjścia i nie dla luxusu lecz dla rodziny i jej godnego życia , nie jestem patryiotą bo kraj mój nie nauczył mnie tego i nie dał powodu bym był z niego dumny
Wstydzę się za tych co drwią z takich jak ja , podziwiam i szanuję takich jak ja , bo nie jest lekko i ten tylko wie kto z tego pieca chleb je
Pozdrawiam cięzko pracujących, tęskniących za rodziną

Cortez1 N

04-11-2015 20:49

Spoko autorzy lzawych quasidziennikarzen: wzrost patriotyzmu jest wprost proporcjonalny do długości pobytu w Norwegii. Po kolejnej fali sniadych to będzie jeszcze bardziej wyraźne.

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok