Nauka w Norwegii
|
Redakcja
|
13 sierpnia 2026 15:54
Próbki co 20 kilometrów. Tak naukowcy zbadają centralną część Oceanu Arktycznego
Pierwsza ekspedycja realizowana w ramach programu Polhavet 2050 osiągnęła najbardziej wysunięty na zachód punkt swojej trasy. Statek badawczy FF Kronprins Haakon znajduje się mniej więcej w połowie drogi między biegunem północnym a północnym wybrzeżem Kanady. Naukowcy mogą dzięki temu pobrać próbki z obszarów, do których wcześniej podczas tego rejsu nie dotarli.
Statek FF Książę Koronny Haakon w najdalej na zachód wysuniętym punkcie rejsu.
Fot. Vegard Stürzinger/ Norsk Polarinstitutt / Polhavet 2050
Zobacz podsumowanie Orła AI
Osiągnięcie zachodniego punktu oznacza kilka ważnych etapów ekspedycji. Badacze uzyskali dostęp do Basenu Makarowa i Grzbietu Łomonosowa, a jednocześnie po raz pierwszy przebyli całą szerokość transpolarnego prądu morskiego. Wcześniej badano jedynie jego wschodnią krawędź. Kierownik ekspedycji i badacz Norweskiego Instytutu Polarnego (NPI) Paul Dodd wskazuje, że nowe pomiary pozwolą dokładniej zbadać transport zachodzący przez Ocean Arktyczny.
Dotarli dalej na zachód. Teraz liczą się próbki
Jeżeli plan zostanie zrealizowany, naukowcy zgromadzą dane o wysokiej rozdzielczości z trzech ważnych basenów Oceanu Arktycznego. Chodzi o Basen Makarowa, Basen Amundsena oraz Basen Nansena. Pierwotnie statek miał popłynąć jeszcze od 50 do 100 kilometrów dalej na zachód. Duże połacie wieloletniego lodu, silny nacisk lodu oraz słaba widoczność znacznie jednak spowolniły rejs.
Zespół zdecydował więc o wcześniejszym zawróceniu. Dodd wyjaśnia, że dalsze pokonywanie zaplanowanej trasy prawdopodobnie byłoby możliwe, ale wymagałoby więcej czasu i mogłoby ograniczyć realizację programu pomiarowego. Priorytetem stało się wykonanie wszystkich zaplanowanych badań. Statek kieruje się teraz około 1200 kilometrów na wschód, w stronę północnego wybrzeża Svalbardu.
Program badawczy zyskał aż 18 partnerów.Fot. Kjetil Rydland / UiT/ Ocean Arktyczny 2050
Przed nimi długa trasa. Warunki pozostają wymagające
Po drodze badacze będą zatrzymywać się mniej więcej co 20 kilometrów. Na kolejnych stanowiskach mają pobierać próbki z atmosfery, śniegu, lodu morskiego, oceanu oraz dna morskiego. Prace prowadzi zespół złożony z naukowców reprezentujących różne dyscypliny. Badają oni między innymi organizmy żyjące w lodzie i pod nim, procesy fizyczne i biogeochemiczne w kolumnie wody oraz życie na dnie oceanu.
Badania odbywają się w otoczeniu rozległych obszarów wieloletniego lodu. Ekspedycję zaplanowano tak, aby naukowcy podążali wraz z dryfującym lodem przez centralną część Oceanu Arktycznego, co uzależnia realizację kolejnych etapów od pogody i warunków lodowych. Nie wszystkie punkty programu można więc zagwarantować z wyprzedzeniem. Dodd ocenia jednak, że dotychczas prace przebiegają bardzo dobrze.
Kolejne postoje na trasie w stronę Svalbardu mają dostarczyć materiału z kilku elementów arktycznego środowiska jednocześnie. Zestawienie próbek z atmosfery, śniegu, lodu, wody i dna pozwoli badaczom prowadzić analizy na całym przekroju badanego obszaru. O tym, jak duża część zaplanowanego programu zostanie wykonana, zdecydują w kolejnych etapach przede wszystkim pogoda i sytuacja lodowa.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz