Kuchnia
|
Klaudia Synak
|
26 lutego 2017 08:00
Norweska odpowiedź na tłusty czwartek i koniec karnawału
Wszyscy w Polsce zajadali się pączkami w tłusty czwartek. Norwegowie również mają swoje ostatkowe święta, a są nimi: Fastelavnssøndag, Blåmandag i Feittirsdag – trzy dni objadania się pysznymi potrawami i słodyczami.
Tak Polacy obchodzili tłusty czwartek w Norwegii
zdjęcia użytkowników MN
26 lutego Norwegowie obchodzą Fastelavnssøndag, czyli Ostatkową Niedzielę. To nasz odpowiednik tłustego czwartku, który świętowaliśmy 23 lutego. W Polsce tego dnia objadamy się pączkami, a Norwegowie słodkimi bułeczkami nazywającymi się fastelavnsboller.
Norweska tradycja jest o tyle ciekawa, że pozwala objadać od niedzieli… aż do wtorku. Dziś przybliżymy wam historię tych świąt.
Ostatkowa Niedziela, czyli obżarstwo w salonie
Głównym celem Ostatkowej Niedzieli było po prostu obżarstwo, dlatego inną nazwą tego dnia była Fleskesøndag, czyli „Słoninowa Niedziela‟. Według dawnych zwyczajów, tego dnia domownicy musieli zjeść dziewięć razy w każdym kącie salonu. Oznacza to... aż 36 posiłków! Najpopularniejszym jedzeniem była słonina, tłusta zupa i tak zwane melboller, czyli kluski podawane do zupy.
Melboller „ewoluowały‟ później do dobrze znanych współczesnym Norwegom fastelavnsboller – słodkich bułeczek przeciętych na pół i wypełnionych kremem lub dżemem.
Post w „Niebieski Poniedziałek‟
Po niedzielnym obżarstwie następował jeden dzień postu, tzw. Niebieski Poniedziałek (Blåmandag). Przygotowywał on do Feittirsdag, czyli „Tłustego Wtorku‟. W poniedziałek jedzono często rzadkie zupy i niezbyt smaczne potrawy. Były jednak miejsca w Norwegii, w których nie obchodzono postu w poniedziałek i ostatkowe obżarstwo trwało nieprzerwanie od niedzieli do wtorku.
Post w poniedziałek wprowadzili księża. Nazwa Blåmandag pochodzi od koloru materiału, który leżał na ołtarzach, gdy księża rozpoczynali post. Współcześnie „niebieski poniedziałek‟ (ang. blue monday) oznacza po prostu smutny początek tygodnia.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Tłusty Wtorek: ostatni dzień karnawału
W Tłusty Wtorek (Feittirsdag) należało tradycyjnie zjeść najtłustsze i najlepsze potrawy, jakie są w domu. Oznaczało to duże ilości mięsa, słoniny i kasz. Chodziło o to, żeby najeść się do syta, a tym samym przygotować na długi post. Tłusty Wtorek był szczególnie lubianym świętem, ponieważ ludzie nie musieli ograniczać się do prostej i pożywnej diety.
W niektórych regionach Norwegii Tłusty Wtorek funkcjonował pod nazwą Kvitetirsdag, co oznacza „Biały Wtorek‟, ponieważ wiele dań spożywanych tego dnia było przygotowanych z mąki i mleka.
Po tym ostatkowym obżarstwie nadchodziła Środa Popielcowa (Askeonsdag) – pierwszy dzień postu.
Trzy dni świętowania
Ostatki (fastelavn) w Norwegii mają swoje korzenie już w średniowieczu. Nazwa pochodzi z języka niemieckiego: Fasten-aben czyli wieczór ostatkowy. Jednak norweskie ostatki trwały nieco dłużej, bo przez trzy dni. Zaczynały się w niedzielę – Fastelavnssøndag i trwały przez poniedziałek (Blåmandag) i wtorek (Feittirsdag). Po nich zaczynał się okres postu.
Jak oceniasz ten artykuł?