Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Grahamki domowej roboty Kuchnia
Katarzyna Smól 23 stycznia 2016
08:00

Grahamki domowej roboty

Skomentuj
Katarzyna Smól
Mówię na te bułki „grahamki”, choć tak naprawdę używam do nich różnego rodzaju mąki. Grahamki piecze się bardzo łatwo, zachowują świeżość przez 2-3 dni, a smakują rewelacyjnie!
Nazywam te bułki grahamkami, chociaż często piekę je z różnymi rodzajami mąki pszennej. Zawsze smakują wspaniale. W Norwegii nie znajdziecie mąki z opisem „graham". Taka mąka to mąka pszenna, którą robi się z całego ziarna, ale tym różni się od zwykłej razowej, że do mąki białej dodaje się grubo zmielone pozostałe części ziarna. Dzięki temu mąka ta ma bardziej wyczuwalne otręby, a jej skład jest taki sam jak skład całego ziarna. W Norwegii taką mąkę znajdziecie pod nazwą sammalt hvete grov. Bułeczki piekę także z mąką razową (sammalt hvete fin). Bułeczki robi się bardzo łatwo, zachowują świeżość przez 2-3 dni. Polecam, na zdrowie!
Reklama

Składniki:

– 2 szklanki mąki pszennej GROV
– 1 szklanka mąki pszennej, najlepiej chlebowej
– 7 g suchych drożdży
– 1/2 szklanki mleka
– 3/4 szklanki letniej wody
– 1 płaska łyżka syropu cukrowego, najlepiej ciemnego
– 1 łyżeczka miodu 
– 1 łyżeczka soli
–2 łyżki oleju
– jajko rozmącone z łyżką mleka do posmarowania bułeczek
Fot. Katarzyna Smól

Sposób wykonania:

Drożdże mieszam z łyżką mąki i łyżką mleka, odstawiam na chwilę. Mleko podgrzewam, dodaję syrop cukrowy, miód, sól i olej. Całość dodaję do mąki, dodaję także przygotowane wcześniej drożdże. Podczas wyrabiania ciasta stopniowo dolewam wodę. Zazwyczaj zużywam całą porcję przygotowanego ciasta. Ciasto powinno być zwarte i mało klejące, ale nie powinno sprawiać wrażenia suchego, ponieważ po wyrośnięciu ciężko Wam będzie uformować kształtne bułeczki. Ciasto wyrabiam kilka minut, gotowe przykrywam ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia na około godzinę. Po tym czasie, ciasto znów je wyrabiam i dzielę na 10 części. Formuję podłużne, raczej płaskie bułeczki (urosną podczas pieczenia) i odstawiam, by się trochę „napuszyły” – na ok. 20 min. P

rzed pieczeniem można posmarować bułki jajkiem rozmąconym z mlekiem, a także naciąć je po środku, by zrobiło się pęknięcie.  Piekarnik nastawiam na 200 stopni, bułki powinny się piec około 30 minut. Po wyjęciu z piekarnika należy zostawić je do wystygnięcia.  

Smacznego!
Zdjęcie frontowe: Katarzyna Smól
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas