Kiedy w ubiegłym roku policjanci zatrzymali Polaka, okazało się, że pojazd, którym się poruszał, był poważnie uszkodzony – m.in. jedna z opon była zupełnie pozbawiona powietrza. Polak nie pamiętał szczegółów zdarzenia, jednak wyjaśnił podczas rozprawy, że do uszkodzeń musiało dojść podczas jazdy. Tłumaczył też, że w dzień zatrzymania uczestniczył w imprezie, podczas której pił alkohol i za kierownicę wsiadł bezpośrednio po spożyciu, aby odebrać kolegę z lotniska. Badania krwi wykazały, że w momencie zatrzymania Polak miał we krwi 1,95 promila.
Teraz Sąd Rejonowy w Nord-Troms skazał Polaka na karę 24 dni pozbawienia wolności oraz mandat w wysokości 50 tys. koron. Dodatkowo sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów w Norwegii przez 2,5 roku.
10-08-2019 10:04
17
0
Zgłoś