Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Król na dobre i na złe. Dwudziesta piąta rocznica koronacji Haralda V Historia
Konstancja Suchanek 17 stycznia 2016
07:00

Król na dobre i na złe. Dwudziesta piąta rocznica koronacji Haralda V

Skomentuj
wikimedia.org - Oskar Aanmoen - Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Mówi się, że Harald V jest pierwszym norweskim „królem ludu”, dla którego bliżsi od światka monarchów są norwescy obywatele.
Norwegowie kochają króla Haralda i królową Sonję. Para królewska uznawana jest za symbol kraju oraz rodziców wszystkich swoich poddanych. Nic zresztą dziwnego – król Harald i królowa Sonja są z nimi na dobre i na złe już od 25 lat.

Król wśród swoich poddanych

Monarchia norweska nie jest taka jak brytyjska. Koronowana głowa nie izoluje się od ludu, ale żyje tak jak oni. W ciągu ćwierćwiecza na tronie Harald V udowadniał, że uważa się za takiego samego obywatela królestwa jak każdy inny Norweg.

Na przykład kiedy wczesną wiosną 2008 roku został zaproszony przez Armię Zbawienia na seans kinowy pod gołym niebem, przed wielkim ekranem zjawił się z kocem chroniącym przed zimnem i razem ze swoimi poddanymi obejrzał poruszający film „Gatas Gynt”, w którym role główne grały osoby poddane resocjalizacji. Innym razem można go było zobaczyć w tramwaju w tłumie wracającym z pracy, a jeszcze kiedy indziej – na placu przed Pałacem Królewskim, gdy przyjmował od poddanych urodzinowe życzenia.

Para królewska uwielbia sport i niejednokrotnie pojawia się na zawodach sportowych w kraju i za granicą. Podczas Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym 1999 w austriackim Ramsau król Harald i królowa Sonja zjedli lunch razem ze sportowcami. Para królewska nie stroni także od sportu czynnego – wiele razy widziana była z przypiętymi do stóp nartami i z kijkami w rękach. Tron ojczyzny narciarstwa w końcu do czegoś zobowiązuje!

Oboje angażują się też w działalność charytatywną. Wspierali ocalałych i rodziny ofiar zamachów na wyspie Utøya, a gdy tylko dowiedzieli się o masowej rzezi Breivika, od razu przyjechali do hotelu, gdzie zakwaterowano osoby, którym udało się uciec. Byli z nimi, nie w pałacu. A podczas oficjalnej ceremonii upamiętniającej ofiary król płakał.
Reklama

Król ludu z królową z ludu

Kim prywatnie jest ukochany monarcha Norwegów? Harald urodził się w 1937 roku w królewskiej rezydencji w Skaugum. Lata wojny spędził w Stanach Zjednoczonych, dokąd ewakuowała się cała jego rodzina, później jednak wrócił do kraju i uczęszczał do szkoły podstawowej razem ze zwykłymi, niekrólewskimi dziećmi. Jeździł także na letnie obozy żeglarskie. Na jednym z nich poznał wybrankę swojego serca – obecną królową Norwegii, dziewczynę niskiego pochodzenia, Sonję Haraldsen. Oboje mieli wtedy po 14 lat.

O zgodę na małżeństwo zaczęli starać się w 1959 roku. Musiało jednak minąć dziewięć lat zanim król Olav V pozwolił Sonji i Haraldowi na sformalizowanie związku. Stary król obawiał się przede wszystkim reakcji z zewnątrz na taki mezalians. Niesłusznie – nowa norweska księżniczka została przyjęta przez wszystkich z ogromną sympatią i radością.

Sonja wniosła do królewskiego pałacu powiew świeżości. Dotychczasowe królowe stanowiły tylko tło dla majestatu królów, Harald zaczął natomiast włączać małżonkę we wszystkie swoje działania. Król do dzisiaj stara się feminizować królewskie środowisko. W 2015 roku na przykład na marszałka dworu mianował kobietę.

W rocznicę koronowania Haralda V Norwegowie świętują. Przez cały weekend trwają w Oslo obchody dwudziestopięciolecia koronacji, a ich najważniejsza część odbędzie się dziś na Placu Pałacowym i Placu Uniwersyteckim. Co w planie, czytajcie tutaj.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas