„Chrystus był wielkim wojownikiem”: jak wikingów na chrześcijaństwo nawracano
W historiografii, przynajmniej symbolicznie, wyznacza się rok 793 i wymordowanie mnichów oraz zagrabienie dóbr klasztoru Lindisfarne jako początek wypraw Skandynawów na europejskie wsie i miasta. Tym samym jednak brutalni wojownicy zetknęli się z cywilizacją łacińską, która okazała się dla nich bardzo atrakcyjna.
W następnych latach wojownicy z Północy zaczęli wyprawiać się praktycznie na całą Europę – znani byli na wybrzeżach Morza Północnego, Bałtyckiego, a nawet Śródziemnego i Czarnego. Poprzez rzeki docierali w głąb lądu, szukając przede wszystkim bogactw i łupów.
Chrzest za podarki
Wikingowie, wbrew pozorom, chętnie przechodzili na chrześcijaństwo, ale z początku nie miało ono dla nich znaczenia. Wierzyli, że poza Skandynawią ich bogowie nie mają mocy, muszą więc oddać się w opiekę Chrystusowi, który był dla nich przede wszystkim wielkim wojownikiem i potężnym władcą – zbawcą świata. O takiej wizji chrześcijaństwa i samego Jezusa możemy się przekonać, czytając pochodzący z X wieku staroangielski poemat „The Dream of the Rood” – „Sen o Krzyżu”. Opisuje on śmierć Chrystusa, był on w swoim czasie bardzo popularny i jego odpisy odnaleziono nawet we Włoszech. Można więc założyć, że znali go też przynajmniej niektórzy wikingowie. Podmiot liryczny wypowiadający się w wierszu mówi wprost o Jezusie jako „młodym bohaterze”, „walecznym, sprawiedliwym i młodym rycerzu”, wspinającym się na krzyż i przygotowującym się do bitwy o odkupienie ludzkości. Taka wizja chrześcijaństwa trafiała i przemawiała do bitnych mieszkańców Skandynawii.
Chrystus był dla wikingów wielkim wojownikiem, potężnym władcą i zbawcą świata.
Po wikingach czas na Norwegię
Ugruntowanie nowej wiary w Norwegii to panowanie króla Olafa II Haraldsona (1016-1030) i jego syna Magnusa Dobrego (1035-1047). Olafa, który jest dzisiaj patronem Norwegii, ogłoszono nawet świętym. W czasie swojego panowania zakazał niewolnictwa i bigamii oraz związków kazirodczych, wprowadził kary za gwałt. Zrównał bogatych i biednych wobec prawa i nakazał, po chrześcijańsku, chować zmarłych w ziemi – rzecz nie bez znaczenia dla dzisiejszej pracy archeologów i historyków. Dzięki odejściu od palenia zwłok można obecnie stwierdzić, ile osób tak naprawdę wyznawało chrześcijaństwo – sądząc po liczbie grobów i braku dodatkowych przedmiotów zaopatrujących zmarłego po śmierci.
Nie było tak łatwo
W drugiej połowie XI wieku chrześcijaństwo w Norwegii okrzepło, zaczęło przybywać wielu mnichów-uciekinierów z Anglii, którzy szukali ratunku przed podbojem ich kraju przez Wilhelma Zdobywcę (również z pochodzenia Wikinga). Pierwsze biskupstwa powstały w Bergen, Oslo i Trondheim. To właśnie mniej więcej w tym czasie świętowanie Bożego Narodzenia stało się w Norwegii popularne. Zastąpiło ono pogańskie święto Jul, obchodzone zimą ku czci zbliżającej się wiosny.

