gabriel napisał:
bl@ck napisał:Pracując w Norwegii zdecydowanie lepiej jest brać kredyt w euro. Kurs korony do euro jest stabilny od wielu lat z lekką tendencją rosnącą na korzyść korony. Spread jest niewielki bo z każdego Norweskiego banku można przesyłać bezpośrednio euro na konto w Polsce po bardzo dobrych kursach dnia. Nie trzeba zatem wymieniać na złotówki i później na euro płacąc 2 x spread. No i najważniejsze oprocentowanie jest o wiele niższe.
Pozdrawiam.Moim zdaniem , to zdecydowanie lepiej brać kredyt w Norge Banku i w Nokach .
Z jednej prozaicznej przyczyny , Tutaj odsetki odliczane są od podatku , ponadto łatwiej jest spłacać sam kredyt , nie ma takich głupich bankowych kombinacji jak w naszych bankach .
Fakt , trudniej jest może i sam kredyt uzyskać , jednak gdzie jest łatwo...? .
Lepiej czy gorzej tego nie wiem. Nie mam kredytu w Norwegii. Z tego co gadałem z Norwegami to oprocentowanie jest minimalnie wyższe niż kredytu w euro w Polsce. Jednakże z tego co zrozumiałem z poprzednich postów chodzi o kredyt na zakup nieruchomości w Polsce. Takiego kredytu nie udzieli Ci raczej żaden Norweski bank. To po pierwsze. Po drugie odsetki od kredytu mieszkaniowego w Polskim banku możesz z powodzeniem odliczyć od podstawy opodatkowania w Norwegii. Ja tak robię od 2 lat i nie mam z tym problemu.
Pozdrawiam