ta banda socjalbaranów nie potrafi zrozumieć, że to ich komunistyczne rządy doprowadzają ludzi do alkoholizmu, im bardziej będę ludzi okradać tym bardziej ludzie będą pić, im większe będą robić limity i ograniczenia tym więcej alkoholu będzie się sprzedawać... gdy ludzie wiedzą, że monopolowy będzie zamknięty w święta, w okresie między świętami i sylwestrem, itd. itd. itd. to kupują konkretny zapas aby im czasem nie brakło, kupują bardzo dużą nadwyżkę, a skoro już ją kupią to nie pozwolą aby się zmarnowała i tak się koło zatacza, banda komuchów zrobi większe ograniczenia to więcej alkoholu ludzie będę kupować, to jest proste jak budowa cepa, no ale nie dla socjaldeiblów... okradanie ludzie też sprzyja alkoholizmowi, mój znajomy norweg zawsze po wypłacie gdy dostanie pasek idzie do monopolowego i kupuje sporą ilość alkoholu, bo jak sam mówi gdy zobaczy kwotę brutto, a następnie netto (w jego przypadku -40%) to nie pozostaje nic innego jak się upić, bo na trzeźwą ciężko jest mu się z tym pogodzić, że w majestacie prawa (a raczej bezprawia) kradną mu prawie połowę wypłaty i takie podejście ma co raz to więcej norwegów... rząd próbuje rozwiązywać problemy, które sam stworzył, a co gorsza im bardziej chce je rozwiązywać tym stają się większe