Ateizm to tez wiara w to ze napewno nie istnieje zadna sila stworcza na 100 %. Poprawnym podejsciem aby w nic niewierzyc jest agnostycyzm, poniewaz niewierzy sie w zadna religie, lecz rowniez niewierzy sie w to ze napewno nieistnieje zadna sila stworcza (nikt nieudowodnil naukowo ze nieistnieje).
Nie ma zle/dobrze. Jest naturalna walka ras, kultur, religi, ideologii... silniejszy wygrywa slabszy przegrywa niczym w naturze. Trzeba tylko wiedziec kto jest sojusznikiem (Kapitalisci/inne Slowianskie narody) a kto wrogiem (Socjalisci/UE)..... Tak islamista dla "swoich" jest dobry a dla nas zly proste.
PS. W pieniadze nietrzeba wierzyc bo one namacalnie istnieja. Wystarczy jedynie miec je za wartosc najwyzsza lub "rownouprawniona" z Rasa/Kultura/Krajem. Tu sie w nic niewierzy kapital jest faktem istniejacym