To jest właśnie większość polonii w Norwegii, zacofani, chamscy, uprzedzeni, nietolerancyjni.
Jeśli się Wam nie podoba, żę ktoś grzebie w śmietniku to nie musicie od razu szykanować tej osoby. Mam wyższe wykształcenie z dwóch uniwerków, pracuję w zawodzie, mam wystaczająco kasy by jadać w restauracjach ale nie robię tego - wolę produkty o dzień, dwa po dacie terminu za 20% ceny lub za czas poświęcony szukaniu koszy niezamkniętych w Stavanger. Do pracy chodzę w garniturze i bardzo możliwe, że odwiedzając mnie w pracy zwracasz się do mnie, pomimo, że młodszego, per "Panie", no i co? Łyso Wam polskie intelektualne upiory z uprzedzeniem wyssanym z mlekiem matki? Nie macie nic konstruktywnego do dodania to zamilczcie na wieki.