Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Ponad 550 wolnych miejsc na studia nauczycielskie. Będzie to kosztować społeczeństwo 50 milionów koron Edukacja
Iga Jaruszewska 23 sierpnia 2016
08:00

Ponad 550 wolnych miejsc na studia nauczycielskie. Będzie to kosztować społeczeństwo 50 milionów koron

Skomentuj
W Norwegii pozostaje ponad 550 wolnych miejsc na studia nauczycielskie. Fot. fotolia - royalty free
Norwegia potrzebuje większej liczby nauczycieli. Mimo to na studiach nauczycielskich jest wolnych ponad 550 miejsc. Za wakaty zapłaci społeczeństwo. I to niemało, bo około 50 milionów koron.
Reklama

Ponad 550 wolnych miejsc

W zeszłym tygodniu Unia ds. Kształcenia (Utdanningsforbundet), we współpracy z Biurem Koordynacji Naboru (Samordnet Opptak), podała, że w sumie w Norwegii pozostają 554 wakaty na studia nauczycielskie. Steffen Handal, prezes Unii, nazwał sytuację niezrozumiałą.

Według niego te 554 wolnych miejsc będzie kosztować społeczeństwo 50 mln koron.
Handal uważa, że w nadchodzących latach będzie brakować wielu tysięcy nauczycieli, a do pracy w szkołach wdraża się tych, którzy nie posiadają kwalifikacji.

Wszystkiemu winne są zmiany, które rząd wprowadził jesienią zeszłego roku. Dotyczą one osób, które chcą ubiegać się o przyjęcie na studia nauczycielskie. Wcześniej, żeby dostać się na ten kierunek, na świadectwie ukończenia szkoły średniej trzeba było uzyskać ocenę dostateczną z matematyki. Teraz jednak potrzebna jest już „czwórka” – nawet jeśli ktoś nie chce uczyć matematyki. To spory problem dla wielu osób, które wiązały swoją przyszłość z profesją nauczycielską.

–  Wielu studentów sprostało starym wymaganiom. Chcieli zostać nauczycielami, ale nie dostali pozwolenia. Jednocześnie mamy wolne miejsca, niedobór nauczycieli, a pracują ci, którzy nie są wykształceni  – powiedział Handal NTB.

Kurs wakacyjny pomoże?

Wiele uniwersytetów i uczelni wyższych postanowiło w wakacje zorganizować kursy przygotowawcze z matematyki. Miały one pomóc uczniom podnieść swoje oceny z 3 do 4, żeby mogli dostać się na studia.

Na kursy przygotowawcze rząd przeznaczył 10 milionów koron. Egzamin kończący szkołę średnią okazał się jednak porażką –  nie zdało go średnio 75 proc. osób, które do niego przystąpiły. W niektórych szkołach nawet 90 proc. uczniów nie poprawiło oceny, np. w Szkole Wyższej w Hedmark (HIH) tylko 2 z 33 osób zdały egzamin, a oblało go... 93,9 proc. uczniów.

Ministerstwo Edukacji odpowiada

Po co wyższe wymagania? Torbjørn Røe Isaksen, Minister Edukacji, odpowiada, że mają one podnieść prestiż studiów, i sprawić, że także najlepsi uczniowie będą chcieli się na nie dostać.

W przeciwieństwie do Handala, Isaksen uważa, że niedobór nauczycieli nie jest taki duży. Minister wskazuje na dane Centralnego Biura Statystycznego (SSB), które pokazują, że niedostatek nauczycieli przestał być naglący.

Jest nadzieja dla humanistów

W kierunku rządu padło wiele słów krytyki po zaostrzeniu wymagań dotyczących ocen. Krytycy zmian argumentują, że nie trzeba mieć „czwórki” z matematyki, żeby być dobrym nauczycielem innego przedmiotu, i że norweskie szkolnictwo może stracić wielu potencjalnie dobrych dydaktyków.

W związku z tym pojawiła się „furtka” dla niektórych uczniów. Osoby, które nie uzyskały oceny dobrej z matematyki, mogą wziąć udział w tzw. w programie Praktisk Pedagogisk Utdanning (Praktyczne Nauczanie Pedagogiczne). Są to jednoroczne studia, które proponuje większość uniwersytetów i szkół wyższych. PPU oferuje się tym kandydatom, którzy uzyskali minimum stopień licencjata. Zainteresowani będą mogli uczyć wówczas w szkole od piątej klasy w górę.



Źródła: vg.no, nrk.no, aftenposten.no
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Otrzymałeś inkasso? Doradca finansowy radzi, co robić

Otrzymałeś inkasso? Doradca finansowy radzi, co robić

Eff.14,15%, 100000kr, 5 år, kost 37120kr, Tot.137120kr Reklama

Bliżej nas