KOD RABATOWY -30 NOK na Kalendarz 2018 MN2018 Poznaj go
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Norweski z przymrużeniem języka. Ugler i mosen – coś o paradoksach Darmowy kurs języka norweskiego
Jacek Janowicz 04 czerwca 2017
08:00

Norweski z przymrużeniem języka. Ugler i mosen – coś o paradoksach

2
Skomentuj
Czasem norweska rzeczywistość ma dla mnie wiele paradoksów. Katarzyna Sadowska
Przyglądam się norweskiej rzeczywistości w poszukiwaniu ciekawych tematów i choć większość rzeczy jest poukładanych i logicznych, to niektórych zjawisk nie rozumiem. Ostatnio przejeżdżałem obok jednej ze stacji paliw i zauważyłem pewien paradoks.
Zwykle robi się wszystko, łącznie z pompowaniem ogromnych pieniędzy na reklamę, aby nazwa firmy, logo i skojarzenia klientów stanowiły spójną całość. W  tym przypadku mam wrażenie, oczywiście z przymrużeniem oka, że marketingowcy strzelili sobie w kolano. Popatrzcie sami – sieć nazywa się Circle, wymawia się to „Sarkl”, w logo jest litera „K” a i tak wszyscy mówią na to „Statoil”. Każdy element z innej beczki. Ale ok, jest to firma kanadyjska, więc może niepotrzebnie umieściłem ją w „norweskiej rzeczywistości”, bo w pewnym sensie jest jej zaprzeczeniem... Ale jak to mówią – „Wyjątek potwierdza regułę” a ja dodaję, że „Reguła bez wyjątku jest wyjątkiem potwierdzającym regułę o wyjątku potwierdzającym regułę”. Zgadza się? Potrzebujecie więcej czasu na analizę mojej definicji? Ok, wypiję herbatę i wracamy do tematu. Już? No to lecimy dalej.
Reklama
Kolejnym paradoksem, a w zasadzie sprzecznością jest wychowywanie dzieci. Czy Norwegowie uczą ich samodzielności, czy raczej dmuchają i chuchają na zimne? Bo z jednej strony dzieci od przedszkola leżakują na mrozie (pisałem o tym kilka tygodni temu), od małego same jeżdżą do szkoły autobusem, po lekcjach włóczą się po okolicy na rowerach, rolkach i skuterach, a z drugiej strony są rozpieszczane do granic rozsądku. Pamiętam sytuację, gdy 5 autokarów wiozło dzieci na zawody sportowe do małej wioski w górach. Droga była wąska, a stadion leżał po jej lewej stronie. I właśnie z tego powodu zdecydowano, że każdy autokar nadłoży 8 kilometrów, by wjechać do wsi z drugiej strony po to tylko, by dzieci wysiadały od strony stadionu i nie musiały przechodzić przez ulicę. Pointa? Sprzęt sportowy umieszczony w luku bagażowym przesunął się na zakrętach w taki sposób, że i tak wszyscy musieli przejść na lewą stronę autobusu, a ruch uliczny i tak został wstrzymany.   

Nie do końca rozumiem też politykę społeczną. Niby priorytetem jest delikatność, takt, szacunek do wolności i godności osobistej, a tu w autobusie na plakacie kampanii reklamowej nawołującej do uczciwości, przewoźnik przywalił z grubej rury: 

Har du ikke gyldig bilett, så sniker du.
Sniker du, så stjeler du.
Stjeler du, så er du en tyv.
Er du en tyv, så kommer du i fengsel.
Husk gyldig bilett!


Nie masz ważnego biletu, to się skradasz (dosłownie wpychasz).
Skradasz się, czyli kradniesz.
Kradniesz, więc jesteś złodziejem.
Jesteś złodziejem, to lądujesz w więzieniu.
Pamiętaj o ważnym bilecie!


Ostro, nie?

Człowiek to jedno, ale natura też potrafi przywalić. Przejeżdżam codziennie obok jeziora i obserwuję poziom wody na podstawie wystających głazów. Na początku maja stan wody był niski i wszystkie kamienie były suche, z czasem woda przybierała i w końcu tylko jedna skała wystawała ponad poziom jeziora. Pomyślałem: „Oto król głazów – jedyny, który się ostał”. I jaki paradoks – po południu siedziały już na nim wszystkie okoliczne mewy i gdy wszystkie inne kamienie były pod wodą, ale czyste, ten „król” obłożony był grubą warstwą g... Czasem nie warto się wychylać, a zwracając na siebie uwagę możemy stać się ofiarą niepożądanych skutków ubocznych. Cóż, natura jest sprawiedliwa a pycha bywa ukarana.          

Na koniec paradoks związany z nazewnictwem kościelnego święta, które niedawno było obchodzone w Norwegii. Kristi Himmelfartsdag, czyli Wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa w dosłownym sensie oznacza «Jezusowy Dzień Niebiańskiej Prędkości». Jeśli ktoś orientuje się w terminologii kosmicznej, można to przyrównać do «prędkości kosmicznej», a biorąc pod uwagę fakt, że tego dnia wyjechało na drogi wyjątkowo wielu «niedzielnych kierowców», możemy sobie wyobrazić ironiczny wydźwięk tej nazwy z punktu widzenia kierowców stojących w korku... Oj, nie wszystkim się to podobało.

A skoro tak, to w obliczu absurdów i paradoksów – protestujmy, nie wchodźmy w to, rezygnujmy, róbmy wszystko inaczej i bądźmy wierni swoim zasadom. Oto pomocne słownictwo:

jeg gir opp rezygnuję (to wyrażenie przyda się Wam jeszcze dziś)
det liker jeg ikke – to mi się nie podoba
avvike – odbiegać od normy w negatywny sposób, być niezgodnym
(np. z opisem)
uenighet
– niezgodność
det gir ingen mening – to nie ma sensu
ulogisk – nielogiczne 
det passer ikke - to nie pasuje
det er noe som ikke stemmer – coś tu nie gra, nie pasuje (
mówi się: ugler i mosen – sowy w mchu)
ulovlig – niezgodne z przepisami / z prawem
jeg sier nei til det - ja się na to nie zgadzam
jeg nekter (
albo avstår) – neguję to, zaprzeczam (protestuję)
det er mot min mening – to wbrew moim przekonaniom
jeg protesterer – składam protest, protestuję
overdrive – przesada
ikke overdriv – nie przesadzaj
det er ikke smart / fornuftig – to nierozsądne
på grensa til lovbrudd – na granicy prawa (na granicy przestępstwa)
jeg venter med å gjøre noe – wstrzymuję się (z działaniem)
jeg avstår – odstępuję (od tego)
rare – dziwne
underbar – niesamowite

Er det noen som vet noe om det? – Czy ktoś coś o tym wie?


Albo jak w sytuacji, gdy w mojej firmie odnotowano zaginięcie pewnej rzeczy:

Det er sporløst forsvunnet, har noen kjennskap til det? – Zaginęło bez śladu, czy ktokolwiek widział, cokolwiek wie? (dosłownie – Czy ktoś ma wiedzę na ten temat?)

A na dziś wiadomo tyle, że następny odcinek już za tydzień.
Zapraszam!
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
2sort
2sort 10-10-2017 22:07

Ciekawy tekst Pioro plynie bez zarzutu
Jedyne co nie jest calkiem zgodne z prawda to to, ze \"fart\" nie tylko znaczy szybkosc.. Tak wiec \"himmelfartsdag\" nic nie ma wspolnego z szybkoscia, nawet w doslownym znaczeniu. \"Han farter mye\",czyli duzo podrozuje. \"fergeoverfart\", czyli przejazd promem, itd.itd.....
Ale..........duzo przydatnych zwrotow, ktorych varto sie nauczyc bo sa bardzo czesto uzywane

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Bernard Sadowski
Bernard Sadowski 10-10-2017 20:50

Świetnie napisane - pyszne

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas