Zasiłki na dzieci w Norwegii
Sprawdź
Zasiłki dla bezrobotnych w Norwegii
Sprawdź
Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Refinansiering w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
„Nei”, „jo”, „ja” – co Norwegowie mają na myśli? Darmowy kurs języka norweskiego
konstancja@mojanorwegia.pl 24 listopada 2015
12:31

„Nei”, „jo”, „ja” – co Norwegowie mają na myśli?

5
Skomentuj
fotolia.com - royalty free
Norwegowie bardzo często zaczynają swoje wypowiedzi słowami: „nei”, mimo że niczemu nie zaprzeczają, i „ja”, mimo że nie mają zamiaru niczego potwierdzać oraz „jo” - słówko tylko pozornie całkowicie bez znaczenia. Co mają na myśli?

Słowa „wprowadzające”

Profesor Jan Svennevig z Uniwersytetu w Oslo mówi, że ja, nei i jo same w sobie nie są odpowiedzią na pytanie, ale pewnego rodzaju wprowadzeniem do właściwej odpowiedzi – sygnalizują, czego można się po niej spodziewać.  

„Nei” sygnalizuje, że odpowiedź nie do końca spełni oczekiwania pytającego. Może też oznaczać niepewność lub zmniejszyć „siłę” dalszej części wypowiedzi – zauważyć to można przede wszystkim w przypadku sportowców, którzy rozpoczynając odpowiedź (najczęściej na pytanie dotyczące ich sukcesu) słowem „nei”, czynią ją bardziej skromną.

Obejrzyjcie to w wykonaniu norweskiej biegaczki narciarskiej Marit Bjørgen:
Jeśli Norweg zaczyna odpowiedź od słowa „ja”, oznacza to z kolei, że potrzebuje trochę czasu na sformułowanie dalszej części wypowiedzi. Może to też znaczyć, że to, co ma do powiedzenia, będzie składać się z wielu elementów.  

„Jo” na początku wypowiedzi używa się natomiast wtedy, gdy jest się pewnym dalszej jej części, lub gdy będzie ona pozytywna.
Reklama

Nie przesadzać

Svennevig uważa, że dobrze jest używać słów „nei”, „jo” oraz „ja”, by zasygnalizować nasz stosunek do pytania, wyrazić pewność lub wahanie, albo po to, żeby dać sobie trochę czasu do namysłu. Choć większość ludzi robi to automatycznie, należy być ostrożnym, bo zbyt częste wypowiadanie tych słówek spowoduje, że stracą swoje znaczenie.


Źródło: P2
Zdjęcie frontowe: MN
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Jarek B
Jarek B 29-11-2015 22:43

na proste pytania odpowiadamy prostymi odpowiedziami .....nei takk........ja takk.....

4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Jan .
Jan . 25-11-2015 22:03

Tak czy inaczej na 28 osob pracujacych w pewnym duzym sklepie spozywczym w Oslo jako kasjerzy 25 stwierdzilo ostatnio, ze najtrudniejsze pytanie jakie mozna zadac norwegowi to: "trenger du pose?" (czy potrzebujesz torbe na zakupy, reklamowke).
Typowa odpowiedz, plynaca jednym ciagiem: Det gar bra... jo trenger... nei det gar bra, ingen pose... beklager, jeg trenger...

Istnieje tylko jedno, jeszcze bardziej narazajace Norwega na stres pytanie: trenger du kvitering?

A na powaznie, to uwazam za nieco zabawne definiowanie co konkretnie dany wyraz oznacza. Mozemy sobie pozwolic na to w przypadku wyrazow typu bil, vann, hund... ale w wiekszosci przypadkow podobnie (a wedle mojego odczucia jeszcze bardziej) niz w jezyku polskim wszystko zalezy od intonacji a przede wszystkim kontekstu calej wypowiedzi.

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
radek miller
radek miller 25-11-2015 15:51

Ewa Zietala - masz racje. "Jo" jest odpowiednikiem niemieckiego "doch" i tak jak mówisz - zaprzecza zaprzeczeniu.

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Ewa Ziętala
Ewa Ziętala 24-11-2015 21:56

"„Jo” na początku wypowiedzi używa się natomiast wtedy, gdy jest się pewnym dalszej jej części, lub gdy będzie ona pozytywna." , pozytywna w jakim sensie? Trochę to niezrozumiałe. Ja spotkałam się z definicją słówka "jo", która mówi, że jeśli ktoś zada pytanie z przeczeniem (w stylu - nie byłeś wczoraj w pracy, prawda?), a osoba pytana chce odpowiedzieć, że to nieprawda, bo w pracy była, to wtedy użyje właśnie "jo" na początku zdania.

18
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Dorota Hansen
Dorota Hansen 24-11-2015 13:55

Zbrodnia jest zaskakiwanie kogos nieoczekiwanymi pytaniami. Wymaga to naglego zebrania mysli, co moze wzbudzic panike.
Niektorym jest bowiem lzej zebrac cudze mysli, niz swoje wlasne.
Ja przy nieoczekiwanych odpowiedziach zaczynam zdanie od "vel".....i mam nadzieje, ze dyskutant nie nalezy do osob cierpliwych.

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Multinor LOGO białe
Planujesz wziąć kredyt w Norwegii?
Sprawdź warunki Strzałka BOKSY
Eff.14,0%, 65000kr, 5 år, Etab.950kr, Tot.89093kr
Przejdź do witryny Zasób 1

Bliżej nas