Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
 Norweski z przymrużeniem języka – Pożyczone nie kradzione! Jak po norwesku powiedzieć „wypożyczyć” i „oddać”? Darmowy kurs języka norweskiego
Jacek Janowicz 26 maja 2016
08:00

Norweski z przymrużeniem języka – Pożyczone nie kradzione! Jak po norwesku powiedzieć „wypożyczyć” i „oddać”?

Skomentuj
W Polsce, gdy się coś wypożycza, trzeba to oddać (choć niektórzy nie znają tej zasady). Reguła obowiązuje także w Norwegii. Dlatego warto wiedzieć, czym różni się låne bort od stjele. Nie wiecie? W takim razie przeczytajcie dzisiejszy Poradnik!
Właśnie jechałem autobusem i zastanawiałem się nad tematem dzisiejszego Poradnika, gdy podszedł do mnie jeden z czarnoskórych pasażerów, i niewyraźnym norweskim przemieszanym z angielskim z okolic Newcastle (tam wiecie, między obwodnicą a stawami hodowlanymi) powiedział coś szybko, wyciągnął rękę i czekał. Zrozumiałem tylko słowa tilfelle (pol. traf, przypadek), pen (długopis po angielsku) i pytającą melodię zdania. Poprosiłem o powtórzenie, ale powiedział to dokładnie tak samo, tylko angielski akcent był teraz ewidentnie zza stawów hodowlanych i sięgał cmentarza przy stadninie koni Gosforth. Nie byłem pewien, o co mu chodzi, ale spojrzałem na jego rękę – nie trzymał jej tak, jakby chciał pieniędzy czy kanapki do zjedzenia, ale tak, jakby pisał niewidzialnym długopisem. Podałem mu więc widzialny długopis i to było dokładnie to, o co mu chodziło. A ja zacząłem się zastanawiać, czy w swoim zdaniu użył słowa „pożyczyć”. I dlatego dziś zajmiemy się stanami posiadania oraz zmianami właściciela.
mieć – ha (gdy się śmiejemy „hahaha” Norwegowie myślą, że mówimy „mieć mieć mieć...”)
mieć na własność, posiadać – eie

Gdy nie możemy ani mieć, ani posiadać, to teoretycznie możemy jeszcze:
wziąć, zabrać – ta (ale właściciel może stawiać opór)
ukraść – stjele (ryzykujemy więzieniem, i jak po nas przyjdą, to lepiej nie stawiajmy oporu)
kradzież – tyveri (ładna nazwa, kusi bardzo...)

Bezpieczniej jest jednak zapytać i po prostu pożyczyć – låne
wypożyczyć – låne bort

Ciekawostka: gdy chcemy skorzystać z toalety, nie pytamy, czy możemy skorzystać ale...

Kan jeg låne doen?
– Czy mogę pożyczyć ubikację? (aby się załatwić lub coś zwrócić)
Husk å levere den tilbake – Pamiętaj, aby oddać. (czyli zwrócić... co za uniwersalne słowo)
(lub normalnie Kan jeg gå på do? – Czy mogę iść do toalety?)

Gdy pożyczyłem długopis pasażerowi, zastanawiałem się, czy pochodzi z kultury, która ma w zwyczaju oddawanie pożyczonych rzeczy, czy nie. Po 2 minutach oddał i podziękował, czyli gość jest w porządku. Bo nie wiem, czy wiecie, ale w Rosji się z reguły nie oddaje. Bo po rosyjsku „pożyczyć” to „wziąć”. Odrębne słowo „pożyczyć” nie istnieje. I stąd tyle tam kradzieży. Bo ludzie zamiast pożyczać, po prostu biorą. Stoi rower, to go biorą, leży portfel, to go biorą, wałęsa się młody człowiek, to go biorą (do wojska). Chociaż akurat do wojska bardziej się wypożycza niż bierze, bo większość żołnierzy jest później rodzinie zwracanych. Czasami bez ręki lub nogi, ale jednak. 

Zostawmy politykę, wracajmy do interesów.

kjøpe
– kupić
handle – robić zakupy
kjøp – skup
kjøpe på delbetaling – kupić na raty
renter – odsetki
avdrag – spłata (kapitału)
leie – wynająć, wynajmować od kogoś
leie ut – wynajmować komuś
husleie – czynsz
forpakte – dzierżawić (dotyczy ziemi, bo dzierżawić budynki to też leie)

Wystarczy. Kto chce więcej, może wypożyczyć słownik lub wynająć nauczyciela. Ja zaś na koniec mogę Wam pożyczyć... miłego weekendu.

Do zobaczenia za tydzień!
Tekst: Jacek janowicz
Ilustracje: Katarzyna Sadowska
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas