Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Tysiące osób nie zauważyło jej śmierci Czytelnia
klaudia@mojanorwegia.pl 11 października 2015
07:06

Tysiące osób nie zauważyło jej śmierci

2
Skomentuj


W sprawie śmierci Trude Espås przesłuchano ponad 3000 świadków. Mimo to, sprawcy nigdy nie odnaleziono. Kto ją zamordował?


Ukryte pod kamieniami zwłoki Trude Espås znaleźli turyści, zdziwieni podejrzanym zapachem unoszącym się w okolicy. Po jedenastu dniach poszukiwań, w końcu odnaleziono ciało Trude. Jednak nikt nie doszedł, jak zginęła. 

Jej morderstwo jest jednym z najbardziej zagadkowych w historii Norwegii. W sprawie śmierci Trude przesłuchano aż 3062 świadków, sprawdzono 2420 śladów i 454 próbki włosów, zarejestrowano 1900 zgłoszeń. Policjanci z 37 krajów przesłuchali świadków i sprawdzali alibi. Mimo to od 19 lat nie odnaleziono mordercy.

Skromna recepcjonistka


Dwudziestoletnia Trude Espås przeprowadziła się do Geiranger w Møre og Romsdal zaraz po dwuletnich studiach w Alta. W tym turystycznym miasteczku została zatrudniona jako recepcjonistka hotelowa.

Młoda dziewczyna nie rzucała się w oczy. Była mało towarzyska, dodatkowo przeniosła się do Gerianger w okresie, kiedy przez miasteczko przewijały się tysiące turystów, więc łatwo jej było zniknąć w tłumie. Już po tygodniu, 8 sierpnia 1996 roku, zgłoszono jej zaginięcie.

Ostatni raz widziano ją czytającą książkę nad rzeką, w miejscu oddalonym od centrum o jakieś 400 metrów.

Przy kamieniu, na którym siedziała, znaleziono jej notatnik i torebkę - prawdopodobnie dziewczyna zakładała, że jeszcze po nie wróci. Jedną z ostatnich notatek Trude była informacja o tym, że rozmawiała z niemieckojęzycznym mężczyzną.

Trude
Miejsce w którym ostatni raz widziano Trude
foto: screenshot, vg.no

Znaleziona przez turystów


W poszukiwania dziewczyny zaangażowano wszystkie możliwe środki - policję, gwardię narodową i psy. W dniu jej zaginięcia w Geiranger znajdowało się około 5 tys. osób, z czego 98 proc. to byli turyści. Po jedenastu dniach bezowocnych poszukiwań to właśnie turyści natknęli się na jej ciało. 

Odnalezienie mordercy okazało się zadaniem praktycznie niemożliwym do wykonania. Tysiące przesłuchanych osób, które na co dzień mieszkały za granicą, również nie ułatwiły tego zadania. Mało kto zwrócił uwagę na skromną dziewczynę czytającą książkę nad rzeką. Na podstawie poszlak udało się ustalić jedynie potencjalną godzinę śmierci Trude - między 17:15 a 18:00. Wiadomo też, że została uduszona.

Wśród tysięcy pytań i poszlak uwagę policji zwróciła jedna osoba - niemiecki turysta, który jako ostatni był widziany w okolicy w czasie morderstwa.

Tajemniczy Niemiec


Niemiecki turysta był prawdopodobnie ostatnią osobą, która widziała Trude. Niemca widziano w tych samych okolicach, co Trude, w czasie zbliżonym do godziny jej zgonu. 

Niemiec zwrócił uwagę kobiety opalającej się w okolicy oraz pracownika hotelu. Wyglądał normalnie, był schludny i dobrze ubrany. Świadkom wydało się jednak podejrzane to, że przyglądał się opalającej się kobiecie przez jakieś 20 minut, zanim odważył się ją spytać o godzinę.

Morderca?
Tajemniczy Niemiec
foto: screenshot, vg.no

Niemiecki turysta zwrócił uwagę policji z jeszcze jednego powodu - dzień wcześniej zgwałcono w Geiranger dziewczynę. Twierdziła, że napastnikiem był właśnie Niemiec.

Te fakty oraz notatka Trude sprawiły, że tajemniczy Niemiec został głównym podejrzanym w morderstwie.

Niestety, nigdy go nie odnaleziono. Do dziś nie wiadomo, co się z nim stało - pozostał po nim jedynie rysopis i próbka DNA.



Źródła: vg.no, nrk.no, aftenposten.no, tv2.no
Zdjęcie frontowe: screenshot, vg.no
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
max 07
max 07 12-10-2015 17:06

Ta sprawa jest dla Jackowskiego

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Krystian Kozyra
Krystian Kozyra 11-10-2015 09:52

Hm.......mam zdjęcia z tej okolicy z godziny Jej śmierci. Ale Politi już je oglądała.

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas