Reklama

Rata w Norwegii już od618kr

Sprawdź ratę

Usługa realizowana przez DigiFinans.no | Priseksempel: Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Czytelnia
|
Redakcja
|

17 maja 2014 07:30

Świętowanie i ludzkie zoo?



Kongolandsbyen to kontrowersyjny projekt dwóch artystów: Mohameda Ali Fadlabi oraz Larsa Cuznera, którzy postanowili odtworzyć historyczne miejsce, w którym sto lat temu również świętowano uchwalenie norweskiej konstytucji.
Komentarze (1)
Kopiuj link
Świętowanie i ludzkie zoo?


Historia Kongolandsbyen jest interesująca. W 1914 roku, z okazji setnej rocznicy podpisania konstytucji eidsvollskiej, otworzono w parku Frogner dość nietypową wystawę. Nosiła ona nazwa Kongolandsbyen i była czymś w rodzaju ludzkiego zoo. Osiemdziecięciu Senegalczyków żyło w prymitywnych warunkach przez pięć miesięcy w parku Frogner. Wszystko ku uciesze świętujących Norwegów. Obywatele Senegalu mieszkali w dwudziestu przygotowanych na tę okazję chatach w dniach od 15 maja do 11 listopada 1914 roku. Ich zadaniem było „żyć w naturalny sposób”. Według ówczesnych pomysłodawców, wystawa miała pokazać zwiedzającym jak wygląda naturalne życie w Afryce oraz podkreślić silną pozycję Norwegii, która przeszła drogę od społeczeństwa rolniczego do zindustrializowanego. Po zakończeniu wystawy, chatki w których mieszkali Senegalczycy zostały zburzone. Do dzisiaj jednak nie wiadomo co dokładnie stało się z ich mieszkańcami. Według niektórych teorii, część ludzi mieszkających w Kongolandsbyen żyła z występów w tego rodzaju „zoo” i po prostu wyruszyła szukać kolejnej takiej okazji.


Mieszkańcy Kongolandsbyen w 1814 roku
foto: wikimedia.org


Dlaczego artyści zdecydowali się nawiązać do tego niezbyt chlubnego wydarzenia sprzed stu lat? Twierdzą, że tym razem powodem było zwrócenie uwagi na problem rasizmu, a dwusetna rocznica uchwalenia norweskiej konstytucji jest dobrą okazją do sprowokowania dyskusji. Co ciekawe, swoją chęć zamieszkania w takim miejscu (niektórzy na dzień, niektórzy na tydzień) wyraziło... około 300 osób. 

– Taka wystawa to dobry punkt wyjścia do dyskusji na temat rasizmu sto lat temu i kwestii dyskryminacji rasowej w obecnych czasach. Tym razem nie ma już rozróżnienia na to kto jest odwiedzającym, a kto mieszkańcem tego miejsca. Wszyscy jesteśmy tutaj na równych zasadach – mówi Fadlabi.



Kongolandsbyen w 2014 roku
foto: aftenposten.no


Wystawa wzbudziła mieszane uczucia wśród odwiedzających. 

 – Uważam, że nie powinniśmy wracać do tego co działo się sto lat temu. Cała ta sytuacja jest żenująca. Nie ma sensu pokazywać czegoś co być może było akceptowane dawniej, a dzisiaj jest niedopuszczalne – mówi Tore Eiken, mieszkaniec Oslo. 

– Czy tego chcemy czy nie, jest to jest część historii. Myślę, że dobrze jest to pokazać – twierdzi Holger Olsen, również mieszkający w Oslo. 

Wystawę odwiedzili także artyści z różnych stron świata. Większość z nich miała pozytywne zdanie o projekcie. Na temat Kongolandsbyen wypowiedział się m.in. Victor Mutelekesha, artysta pochodzący z Zambii. 

 – Kiedy projekt dotyka ludzkich serc pierwszą reakcją jest próba uniknięcia konfrontacji z prawdą historyczną, która jest bolesna. Uważam, że zorganizowanie tej wystawy było odważnym artystycznym przedsięwzięciem – mówi Mutelekesha. 



źródło: aftenposten.no, nrk.no, dagbladet.no
źródło zdjęcia frontowego: wikimedia.org 




Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie