Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Barnevernet ochroni imigranckie dzieci? Czytelnia
tomasz@mojanorwegia 22 września 2015
14:00

Barnevernet ochroni imigranckie dzieci?

2
Skomentuj

Przemoc seksualna wobec dzieci ze środowisk imigranckich to wciąż temat tabu. Organizacja Save the Children alarmuje: w Norwegii nikt nie bada tego problemu. 

Organizację zaalarmowała niezwykle niska liczba zgłoszeń na policję przypadków przemocy seksualnej wobec dzieci z rodzin imigranckich. Problem nie istnieje, czy nie jest zgłaszany? 

Jedyne dane, jakie Norwegia ma w tym zakresie, pochodzą z raportu SSB. Wynika z niego, że w 2012 roku Barnevernet interweniowało tylko w 40 przypadkach dzieci ze środowisk imigranckich, które otrzymały od urzędu pomoc jako "ofiary wykorzystywania seksualnego lub kazirodztwa".

To jedynie 3 promile wszystkich spraw dotyczących dzieci imigrantów, jakimi zajmowało się Barnevernet. To, zdaniem Norwegów, liczba niewiarygodnie niska.

Kogo obchodzą dzieci imigrantów?


Oficjalne dane dotyczące problemu przemocy seksualnej wobec najmłodszych dotyczą przede wszystkim etnicznych Norwegów.
 
Dzieje się tak z kilku powodów: po pierwsze, liczba nieustannie napływających imigrantów jest na tyle duża, że trudno wszystkich sprawdzić. Po drugie, w nacjach pochodzących przede wszystkim z Bliskiego Wschodu, molestowanie seksualne najmłodszych nie jest problemem, o którym mówi się głośno. Często wmawia się ofiarom, że to co się stało, to ich wina.

Po trzecie, norwescy urzędnicy boją się wkraczania w stosunki rodzinne imigrantów z obawy o posądzenie o rasizm.

Czy edukacja pomoże?


Save the Children stawia na edukację. Chce jak najwcześniej wprowadzić edukację seksualną najmłodszych, już na etapie przedszkola, a także uczyć dzieci, że istnieje coś takiego jak przestępstwo seksualne. Okazuje się, że wiele dzieci pochodzących z imigranckich rodzin w ogóle nie wie, że takie rzeczy można i należy zgłaszać.

Wyniki badania Save the Children można przeczytać w raporcie tutaj.



Zdjęcie frontowe: fotolia.com
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Nicole po ojcu
Nicole po ojcu 24-09-2015 09:50

Dla takiego co kozy myndoli dzieci to pikus...do nich nie wkrocza bo to rasizm wiec znaczy to ze taki kozojebca ma oficjalne przyzwolenie od Bv aby myndolil dzieci. ..a nie etniczni to co podanie jakies pisac musza o przyzwolenie na te obrzydzajace rzeczy???Wielkie Bv ktora natretnie wkracza w rodziny bez potrzeby a tam gdzie potrzebni to ich brak...teraz zreszta i tak nie beda nic robic bo dostali prykas aby zajac sie w szczegolnosci mlodymi imigrantami,ktorzy przybyli bez rodzicow.Trza im znalezc dom rodziny zapewnic b.dobry byt i opierunek...te dzieci jesli tak mozna ich nazwac sa skrzywdzeni przez swiat wojne etc...wiec znaczy to ze wczesniej nie zajeli sie tym tematem, wiec teraz napewno tego nie zrobia...ten narod wyginie naiwny zniszczony przez poprawnosc polityczna.
Norwegio przyszedl czas na pobutke...

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas