Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Afgański tłumacz wraca do Norwegii?


Pisaliśmy niedawno o tym, że norweskie władze nie chcą przyjąć tłumacza, który pracował dla norweskiej armii w Afganistanie. Być może zmienią zdanie.


Komentarze
Kopiuj link
Afgański tłumacz wraca do Norwegii?


Przyjaciel Faizullaha Muradiego ma nadzieję, że tłumacz wojsk norweskich będzie mógł wrócić do Norwegii, kiedy tylko nadarzy się okazja.

- Będziemy kontynuować pracę nad tym, by wygrała sprawiedliwość. A to oznacza, że Faizullah musi wrócić do domu [Norwegii, przyp. red.], a jego sprawa ma być rozpatrzona gruntownie przez Norwegię - mówi Morten Ekedal.

Jest on dobrym przyjacielem Muradiego i przewodniczy grupie wsparcia afgańskiego tłumacza w Mandal. Udało mu się sfilmować aresztowanie Muradiego.




- Jestem bardzo zadowolony, że to zrobiłem. Myślę, że to może wpłynąć na opinię w sprawie. Ludzie mogą zobaczyć, co naprawdę się wydarzyło i co dzieje się przy tego typu sprawach - mówi Ekedal.

Zmiana


W środę wieczorem nadeszła wiadomość, na którą czekał. Premier Erna Solberg poprosiła o nowe rozpatrzenie podania o azyl Muradiego.

- Norwegia chce, by ci, którzy wykonują jakąś służbę dla sił norweskich za granicą byli traktowani w dobry sposób - mówi Solberg.

Erna Solberg
wikimedia.org


Minister sprawiedliwości Anders Anundsen zgadza się z Solberg.

- Będziemy stosować przyjętą praktykę w takich sprawach i ponownie rozpatrzymy to, o co prosi premier - mówi Anundsen.

Ciężka praca


- Dobrze, że rząd zmienił zdanie. To oznacza, że zauważyli powagę sprawy. Teraz, mam nadzieję, będą dążyć w prawidłowym kierunku, czyli daniu Faizullahowi prawa do pobytu - mówi Ekedal.

Przyjaciel Afgańczyka mówi, że to był trudny czas także dla grupy wsparcia w Mandal.

- To było parę ciężkich tygodni. Pracowaliśmy ostro, żeby nie wydarzyło się to, do czego doszło, mianowicie deportacja Faizullaha - mówi.

Muradi wyraził wdzięczność za to, że premier prosi o nowe rozpatrzenie jego sprawy.

- Jestem bardzo szczęśliwy. Ale wiem, że nie jest to żadna gwarancja mojego powrotu do Norwegii - powiedział w wywiadzie dla NRK.




Obawa przed represjami


Afgański tłumacz pracował dla norweskich oddziałów wojskowych w Afganistanie i musiał uciekać ze swojego kraju z powodu gróźb ze strony Talibów.

Muradi uciekł do Włoch, a następnie wyjechał do Norwegii. Norweskie władze tłumaczyły, że to Włochy muszą rozpatrzyć jego wniosek o azyl, ponieważ to tam przybył najpierw.


Źródło: nrk.no; zdjęcie frontowe: kadr z filmu z nrk.no




Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok