Karolina Bochenek – żeglarka i malarka, która czesze konie dla Duńczyków
Z końmi po całej Europie
– Trafiłam tam przez przypadek – mówi Karolina Bochenek. – Miałam pracować przez dwa miesiące, a minął już drugi rok. Moja praca polega na przygotowaniu koni do zawodów, czesaniu ich, zaplataniu grzywy, siodłaniu. Jestem tak zwanym luzakiem. Niektóre zwierzęta są niecierpliwe nie lubią trwających dość długo zabiegów pielęgnacyjnych. Wówczas muszę im przemówić do rozsądku. W stadninie w Danii, w której pracuję, mamy grupę dwudziestu ośmiu koni, z czego dwadzieścia regularnie jeździ na zawody. Skoki przez przeszkody to bardzo ryzykowny sport. Reakcji zwierząt nigdy nie da się przewidzieć. Bywa, że dochodzi do groźnych wypadków.
Zawody odbywają się w różnych miejscach. Podróż ciężarówką, którą można przetransportować do ośmiu koni, trwa niekiedy 10 godzin. Zwierzętom dostarcza się wodę i siano. – Wewnątrz pojazdu zamontowano kamery, i w przypadku gdy dzieję się coś niedobrego, mogę w trakcie jazdy przejść z kabiny do części, gdzie przebywają zwierzęta, żeby je uspokoić – dodaje Karolina. – Najwięcej zawodów rozgrywa się w Niemczech. Jeździmy także do Holandii, Belgii, Hiszpanii, Irlandii i innych państw.
Krakowianka podczas przygotowywania klaczy Misty do zawodów konnych w Lier.Fot. Jacek Zduńczyk
Architekt, żeglarka, malarka
– W lipcu 2015 roku spędziłam dwa tygodnie na Arktyce – mówi Karolina. – Żeglowałam polskim jachtem S/y Barlovento II wokół zachodniej części Spitsbergenu. To był piękny czas. Niesamowite przeżycie. Podziwiałam krajobrazy Svalbardu, szczyty górskie, majestatyczne rzeźby lodowe, niezwykłe odcienie błękitu i bieli. Podczas podróży robiłam zdjęcia i szkice, które później wykorzystałam przy malowaniu obrazów.
Owocem podróży żeglarskiej po Morzu Arktycznym jest spora ilość prac malarskich ukazujących piękno Svalbardu. Utalentowana Polka w październiku 2015 roku zaprezentowała swoje obrazy związane z tą wyprawą na wystawie w Helsingor Kunstgalleri.
Karolina Bochenek przed wejściem do galerii w Helsingor w Danii, gdzie wystawiała swoje prace.Fot. Jacek Zduńczyk
„Podróże to najlepsza droga, by czerpać inspiracje z życia”
– Niestety często brakuje mi czasu na te wszystkie pasje – kończy Karolina – Dlatego życzyłabym sobie więcej godzin w ciągu dnia i więcej dni w roku.

02-05-2016 14:36
0
-5
Zgłoś