Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Blogi
|
Justyna Kotowiecka
|

07 lipca 2016 08:00

Nie uczysz się norweskiego? Znamy trzy wymówki, dla których tego nie robisz

Jedni chętnie uczą się norweskiego, inni wręcz przeciwnie. Mówią, że nie mają czasu, pieniędzy na kurs albo zwyczajnie chęci. Dlaczego Polacy nie chcą uczyć się języka mieszkańców kraju, w którym żyją? Przedstawiamy trzy najczęstsze powody czy też, mówiąc wprost, wymówki.
Komentarze (8)
Kopiuj link
 Nie uczysz się norweskiego? Znamy trzy wymówki, dla których tego nie robisz
Znamy trzy powody, dla których nie uczysz się norweskiego. Fot. Fotolia - royalty free
Spotykamy różne podejście do nauki norweskiego, który wyznacza nam konkretne granice pomiędzy komunikacją, potrzebami a własną tożsamością. Zdawałoby się, że emigranci powinni poznać jak najszybciej język gospodarzy, porozumiewając się jednocześnie w swoim ojczystym języku, który stanowi ogniwo łączące z Polską.  

Niestety w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Jedni, jak tylko nauczą się norweskiego, udają, że nie znali wcześniej żadnego innego języka wcześniej i wstydzą się swojego pochodzenia. Często wygląda to bardzo śmiesznie, bo jeszcze człowiek nie potrafi norweskim władać płynnie, a już polskiego zapomniał. Nie zaprzeczajmy – tak bywa. 

Drudzy nie widzą absolutnie potrzeby nauki, zwłaszcza że pracują wśród rodaków, a z Norwegią nie wiążą żadnej przyszłości. Nie przeszkadza im to zupełnie, nie są zainteresowani poznaniem samych Norwegów, jak też ich kultury oraz obowiązujących w kraju norm. Nie interesują się zwyczajnie tym, co wokół nich, bo żyją wciąż mentalnie w kraju, do którego jeżdżą tak często jak to tylko możliwe. Mówią otwarcie, że przyjechali tu po pieniądze i jest to najszczersza, wolna od dyskusji i oceny deklaracja. 

Jest jeszcze trzecia grupa ludzi, którzy widzą ogromną potrzebę znajomości języka. Pomaga on im w zwyczajnej codzienności, niemniej to wciąż polski jest językiem serca i wyrażania emocji. Metod i możliwości nauki norweskiego dla tych, którzy czują taką potrzebę, jest całe mnóstwo. Wymówek, dlaczego wciąż mamy z nim problemy, jest jeszcze więcej. Przedstawiamy trzy najczęściej spotykane.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Zbyt drogie kursy językowe

– Kursy językowe są bardzo drogie. Nie stać mnie na nie. Pracuje tylko mąż. Mamy na utrzymaniu dzieci – mówi Mariola (27 lat), która mieszka w Bergen od 7 lat. 

Tak, to prawda. Kurs kosztuje średnio 4 tys. koron za moduł. To dużo. Niemniej dla chętnych, zwłaszcza niepracujących osób, jest wiele kursów bezpłatnych, organizowanych przez lokalne stowarzyszenia czy biblioteki. Wystarczy rozeznać się w swojej okolicy, i wyjść z domu.

Przykładowo taki wakacyjny kurs organizuje Caritas, zajęcia potrwają od 27 czerwca do 5 sierpnia.

„Språk kafe” to strata czasu

– „Språk kafe” są nudne i nic nie dają. To zwyczajna strata czasu –  uważa Zuzanna (39 lat), która mieszka w Bodø od 3 lat. 

Trudno jest wszystkim dogodzić, porozmawiać, trafić na interesujący temat. Jeśli komuś nie odpowiada taka forma nauki języka, zamiast się zniechęcać, powinien poszukać zadowalającej alternatywy. To tylko jedna z wielu możliwości. Z drugiej strony „Språk kafe”, czyli  kawiarenki językowe, nie są typowym kursem, nie mają programu ani wyznaczonego celu. To dialogi o wszystkim i o niczym, które mają przełamać barierę mówienia i obcowania z własnym głosem w nieznanej dotąd wersji językowej oraz wyrobienia sobie akcentu. 

Praca pochłania czas wolny

– Pracuję na cały etat. Czas wolny chcę poświęcić na relaks, a nie dodatkowe obciążenie w postaci nauki – mówi Maksymilian (31 lat), który w Oslo mieszka od 4 lat. 

Nauka języka to przede wszystkim systematyka i chęci. Czas na naukę znajdzie się zawsze, więc nie można wymawiać się jego brakiem. Żeby nauka była efektywna, należy wyłączyć wszystkie rzeczy, które nas rozpraszają. Facebook, telefon i inne gadżety, które pochłaniają czas. 15 minut dziennie wystarczy. Jeśli każdego dnia nauczysz się pięciu wyrazów, i będziesz to robić pięć dni w tygodniu, to w ciągu miesiąca poznasz 100 słów. Rocznie to daje 1,2 tys. słów! A uczeni mówią, że wystarczy nam około 2 tys. słów, by porozumieć się w sposób komunikatywny. I co Wy na to? Nadal macie jakieś wymówki? 

Prawda jest taka, że ci, którym zależy, zawsze znajdą sposób na naukę. Może zajmie im to więcej czasu, po drodze się poddadzą, ale jedno jest pewne – jeśli sobie postanowią, uświadomią, jakie korzyści będą czerpać ze znajomości języka, to prędzej czy później zaczną mówić po norwesku. Pozostali będą wciąż w tym samym miejscu, użalając się nad sobą lub zwyczajnie będą szczęśliwi, bo, jak to mówią, „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Orzesznica

10-12-2016 14:20

WiktorViking wiesz dlaczego ,,uchodźcom" pomagają a rdzennym Europejczykom nie bo to jest Plan wybicia rasy białej za pomocą imigrantów. W większości imigranci to mumułmanie.Część z nich jest na zasiłkach a jak socjal skończy się to muzułmanie zaczną walczyć z niewiernymi o przetrwanie.Obejrzyj na youtube :,, Cóż takiego mahomet powiedział o miłowaniu... " Kto tych muzułmanów wpuścił? Politycy.Oni wykonują Plan Alberta Pike.

Shio

09-11-2016 12:56

No według mnie im szybciej pozna się język tym lepiej, niestety bez znajomości języka ciężko się gdziekolwiek dogadać.

Aldi34

08-11-2016 22:03

No dokładnie. Znajomość języka to podstawa, niezbędne minimum, ale to, że kursy drogie, to prawda

Skandynawianka

13-09-2016 13:07

To nasz obowiązek uczyć się języka. Nie można czuć się u siebie w kraju, gdzie nie zna się języka tubylców.

km896450

08-07-2016 20:00

Dobry artykuł zawiera sporo prawdy.
Fakt nie uczymy się języka zbyt chętnie może to dla tego, że znamy swoje możliwości to taka świadomość ( aaa poradzę sobie ) szkoda bo czasem ludzie bez języka próbują nadrobić pracą i biegają zamiast się szanować.

Kolejny fakt to inna rodzina językowa więc trzeba sporo przepracować ale chyba na tym polega nauka.

Uczenie się języka to poświęcenie swojego czasu i energii potrzeba do tego determinacji. A materiały się znajdą są książki, nagrania oraz filmy, aplikację i radio za darmo !

Kursy pomagają dla chcących się uczyć sama obecność na wykładzie języka zbyt wiele nie daję nikt nam do głowy tego nie włoży trzeba się uczuć w domu, powtarzać materiał.

Podsumowując nie porównywał bym się do innych wychodząc z założenia " bo im łatwiej " , " a oni dostali za darmo ".

Jakoś nie chciał bym być azylantem, nie widzę tego !

A jak coś wypracuje to swoimi rękoma po czym zarobię pieniążki i je docenię oraz wydam jak zechcę.

WiktorViking

08-07-2016 11:31

Wszystko prawda tylko dlaczego wszyscy azylanci dostają szkoły i naukę języka za darmo bo trzeba im ułatwić start w nowym kraju i integrację z norwegami a my nie. Później od nas się wymaga dlaczego nie uczysz się języka, dlaczego nie mówisz po norwesku? Tylko dlaczego rząd również nie ułatwia nam tej nauki? Nawet Nav nie chce nam pomóc z språk praktisk bo mówi że dla nas nie mają pieniędzy. Tylko dla azylantow.

natalia MojaNorwegia

08-07-2016 08:25

Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Treść została poprawiona

Bartłomiej sany

08-07-2016 06:44

"Jeśli każdego dnia nauczysz się pięciu wyrazów, i będziesz to robić pięć dni w tygodniu, to w ciągu miesiąca poznasz 100 słów. Rocznie to daje 5,2 tys. słów!"

1,2 tys...

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok