• Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Biznes i gospodarka
|
Hanna Jelec
|

12 czerwca 2017 08:00

Spadną ceny mieszkań? Nowy raport

Nowy raport SSB naświetla zmiany na norweskim rynku nieruchomości: ukłon w stronę mieszkań, spadek cen i korzystne oprocentowania kredytów. Eksperci są zgodni: to świetna wiadomość dla szykujących się do kupna. Co z tymi, którzy kupowali „pod inwestycję”?
Komentarze (6)
Kopiuj link
Spadną ceny mieszkań? Nowy raport
Najnowszy raport przewiduje spadek cen mieszkań na norweskim rynku. Fot. Kateryna Lukina
Dobre wieści dla wszystkich, którzy rozglądają się za kupnem mieszkania: najnowszy raport norweskiego Centralnego Biura Statystycznego (SSB) zapowiada spory spadek w cenach nieruchomości. Zmiany mamy odczuć już za niecałe trzy lata, z początkiem 2020 r.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:9:"arts_loan";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Spory spadek

Według ekspertów SSB, spadek w cenach nieruchomości to wynik inflacji. Odczują je zwłaszcza ci, którzy do tej pory nie mogli pozwolić sobie na kupno mieszkania w Norwegii. Choć ceny spadają stopniowo, to właśnie w 2020 r. będą wynosiły aż 5 proc. mniej niż obecnie – a taką zmianę z pewnością da się odczuć.

O ile taka wiadomość może ucieszyć szykujących się do kupna, o tyle zadłużeni kredytem na mieszkanie mogą zacząć się obawiać. Najnowsze prognozy sprawią, że wizja kupienia mieszkania „pod inwestycje” może dość mocno ucierpieć – sprzedaż nieruchomości po 2020 r. może przynieść nieco mniej zysku, niż przewidywano.

Niski procent, wyższy przychód

Eksperci są jednak pewni, że najnowsze prognozy ucieszą wstrzymujących się z decyzją o kupnie. Zarówno Reiten, jak i Eilev Jansen z norweskiego SSB twierdzą, że zmiany przyczynią się do ułatwienia życia tym, którzy do tej pory nie mieli możliwości lub odwagi do wzięcia kredytu.

– To świetna wiadomość dla wszystkich, którzy przymierzają się do kupna mieszkania w Norwegii, także obcokrajowców – mówi ekonomista Elin Reitan z Nordei. – Korzystne oprocentowanie i coraz wyższe przychody to świetna kombinacja – tłumaczą eksperci.

Przyciąganie wielkich miast

W raporcie SSB omówiono także inne tendencje związane z rynkiem nieruchomości. Okazuje się, że  Norwegowie z roku na rok decydują się na życie coraz bliżej wielkich miast. A ponieważ znalezienie mieszkania w samym centrum Oslo nie jest sprawą łatwą (ani tanią), apartamenty lub domy zlokalizowane nie w samym centrum, lecz przy obszarach dobrze skomunikowanych z centrum stanowią najbardziej popularne oferty wśród sprzedawców nieruchomości.

Także zainteresowani kupnem samodzielnego domu często zmuszeni są do zrezygnowania z nieco stereotypowej wizji typowo skandynawskiej idylli – spokojnego, położonego z dala od sąsiadów domku otoczonego jedynie dziką przyrodą. W ostatnich latach aż 4 na 5 domów w Norwegii buduje się na gęsto zaludnionych obszarach w obrębie dużych miast, a w 10 najbardziej zaludnionych gminach aż 90 procent mieszkań znajduje się właśnie na obszarach miejskich.

Dom zamiast mieszkania, wieżowiec zamiast parterówki

Mimo że połowa domów w Norwegii to wciąż domy jednorodzinne, deweloperzy nie próżnują. Budowa mieszkań i apartamentowców z pewnością stanowi korzystne rozwiązanie dla tych, którym zależy głównie na lokalizacji. A najprostszym rozwiązaniem zadowalającym obie strony – kupujących i deweloperów – jest budowa wieżowców.

O najwyższym w Europie drewnianym wieżowcu, który stanie w Norwegii >>> CZYTAJ 

W ciągu ostatnich 10 lat w Norwegii przybyło 273 000 budynków mieszkalnych, z czego 44 proc. to mieszkania. – Z raportu wynika, że budujemy coraz wyżej i ciaśniej, ale bliżej centrum – tłumaczą eksperci z SSB. Specjaliści przewidują, że tendencja rezygnowania z niezależności na rzecz bliskości dużego miasta utrzyma się w najbliższych latach. 


Źródło: SSB
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


latacz chlapacz

16-06-2017 00:06

Ceny spadną bardziej niz 5 procent, tylko nie chca siac paniki... typowo skandynawskie opanowanie
W tej chwili wydanych jest nawiecej pozwolen na budowe w historii Norwegii, gro ludzi kupuje mieszkania na inwestycje, bo coraz trudniej schowac majatek za granica, a tymczasem napompowane ceny powoduja ze coraz trudniej dostac kredyt. Za 2 lata bedzie taki wysyp mieszkan, ze podaz powaznie dogoni popyt -
"inwestorzy" sie przestrasza i beda chcieli sprzedac kupione mieszkania bojac sie dalszych spadkow cen, bo najem tez stanieje choc nie tak bardzo. I bedzie efekt lawiny... i bedzie kryzys i spadek korony - "korekta kursu" po skandynawsku i ludzie jeszcze bardziej chcielu sprzedac mieszkania zeby inwestowac w waluty... i jak to sie skonczy nikt nie wie, ale dewloperzy beda sie z tego wszystkiego smiac siedzac na malych fortunach, budownistwo sie zatrzyma, 20 tys ludzi opusci Norwegie zmniejszajac jeszcze bardziej popyt... Byly juz artykuly szanowanych profesjonalistow i analitykow wieszczace powazny kryzys... i wszytko to z powodu glupiej polityki przestrzennej norweskiego rzadu ktory chce utrzymac oslo w granicach XVII wiecznego zasciankowego miasta... Bo caly ten ambaras ma swoje korzenie w cenach w oslo. Wspomnicie moje slowa za 2-3 lata. Wiec szporujcie zeby do Polski z pustymi rekami nie wrocic
Ja szporuje

PolskaKrew i

13-06-2017 14:04

To oczywiste ze ceny domow spadna te w mniejszych miastach, stare domy ktore juz maja po 50 i wiecej lat a znam takich co biora kredyt na dom 80-letni 2.500.000 kr za 30 lat co bedzie? Buduja duzo nowych funkcjonalnych i eko domow i te beda drogie reszta domow z dykty to tylko imigranci kupuja...

jan paweł

12-06-2017 23:45

high_octane napisał:
W Bergen ceny o polowe nizsze a zarobki te same. Bedzie ladny zjazd cenowy w okolicach oslo. Przecietny dom nie powinien kosztowac wiecej niz 5x srednio rocznych zarobkow 2,5- 3mln nok, badz 15 lat przychodu z wynajmu.

Ale statystyka ma to do siebie,ze gros z tych domow podiada zawarta w sobie cene za widok.Czesto jest to 50%wiecej-nie liczac stanu wykonczenia.

high octane

12-06-2017 23:32

W Bergen ceny o polowe nizsze a zarobki te same. Bedzie ladny zjazd cenowy w okolicach oslo. Przecietny dom nie powinien kosztowac wiecej niz 5x srednio rocznych zarobkow 2,5- 3mln nok, badz 15 lat przychodu z wynajmu.

Stefan Skogmann

12-06-2017 21:08

Spadek to wynik inflacji??? A ktorej inflacji - tej co wzrasta czy tej co spada pani Haniu. Gdzie tak "eksperci" z ssb napisali. Eksperci z ssb to eksperci od statystyk a nie od rynku nieruchomosci. Ceny spadaja z powodu zwiekszonej podazy nieruchomosci i zmiany polityki kredytowej droga pani Haniu. Nalezaloby czytac raporty ssb ze zrozumieniem, a nie przepisywac bez tołku dodajac cos od siebie - tez bez tołku

high octane

12-06-2017 13:58

Stopy procentowe pojda do gory i ceny zaczna spadac. Ciekawe co bedzie w Polsce. Na dzisiaj banki w Polsce daja kredyt na 7-krotnosc rocznych zarobkow w Norwegii na 3-krotnosc.

Kiedy Norwegii ceny spadna, to w Polsce 2mln rzesza kredyciarzy spakuje swoj caly dobytek do jednej walizki i ruszy na zachod.

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok