• Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Biznes i gospodarka
|
Piotr Szatkowski
|

21 września 2016 13:59

Pracownicy branży wydobywczej strajkują, w tle konflikt interesów. Firmy naftowe: „To nieodpowiedzialne”

Ponad 300 pracowników zatrudnionych w sektorze wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego rozpoczyna strajk. Losy protestu rozstrzygały się do ostatniej chwili, lecz dzisiejszej nocy zerwano negocjacje między związkiem zawodowym Industri Energi a organizacją zrzeszającą pracodawców branży – Norsk Olje og Gass. „To zupełnie nieodpowiedzialne" – skomentował sprawę przedstawiciel firm wydobywczych.
Komentarze
Kopiuj link
Pracownicy branży wydobywczej strajkują, w tle konflikt interesów. Firmy naftowe: „To nieodpowiedzialne”
Ponad 300 pracowników zatrudnionych w sektorze wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego rozpoczyna strajk. fotolia.com - royalty free
Atmosfera wokół przemysłu wydobywczego gęstnieje. Po nieudanej rundzie rozmów strony przerzucają się winą za zaistniałą sytuację. Związkowcy, którzy nie mogli dojść do porozumienia z pracodawcami, zerwali rozmowy trwające do późnych godzin nocnych. Na razie strajkować będą robotnicy zatrudnieni w pięciu firmach należących do grupy Norsk Olje og Gass, a są to: Schlumberger, Baker Hughes, Halliburton, Oceaneering oraz Oceaneering Asset Integrity. Według norweskich mediów akcja miała rozpocząć się dziś o 7 rano.

Pieniądze, wpływy, intrygi

Jak nietrudno się domyślić, zarzewiem konfliktu było niezadowolenie pracowników z warunków zatrudnienia. Jednak sprawa ta jest o tyle ciekawa, bo w tle mamy jeszcze trzeciego aktora – a jest to niewielki związek zawodowy Safe, który zrzesza zaledwie 600 członków. Norsk Olje og Gass podpisały porozumienie o współpracy z Safe latem tego roku. Umowa zawierała warunki związane z wysokością płac i sposobem ich naliczania. Zrzeszenie pracodawców zaproponowało te same zasady dziesięciokrotnie liczniejszemu związkowi Industri Energi. Ten, świadom swoich wpływów, odmówił.

– Safe podpisało umowę, której my nie mogliśmy zaakceptować. Chodzi zarówno o wysokość pensji, jak i sposób jej naliczania – powiedział NRK lider Industri Energi, Leif Sande.

Inny działacz związkowy, Ommund Stokka, dodał, że jego zdaniem Norsk Olje og Gass wykorzystuje słabe organizacje, by przeforsować niekorzystne warunki. Oskarżył także zrzeszenie pracodawców o to, że nie chce iść na kompromis. Poza tym uważa, że umowa zawarta z Safe, jest niezgodna z prawem.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

„To zupełnie nieodpowiedzialne

Norsk Olje og Gass oczywiście odbija piłeczkę, twierdząc, że wina leży po stronie związkowców: – W momencie, gdy 40 tysięcy osób z branży straciło pracę, a firmy prognozują dalsze zmniejszenie zatrudnienia, Industri Energi postanawia rozpocząć strajk, by otrzymać znacznie wyższe płace niż pozostali w norweskim społeczeństwie – powiedział Karl Eirik Schjøtt-Pedersen pełniący funkcję dyrektora administracji w zrzeszeniu pracodawców.

Zapytany o zerwanie rozmów, kwituje: – To zupełnie nieodpowiedzialne zachowanie. Aż trudno uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.

Schjøtt-Pedersen stwierdził także, że umowa jest zgodna z prawem, a związkowcom brakuje poczucia solidarności.

Norsk Olje og Gass zrzesza w sumie 108 firm zajmujących się wydobyciem i dystrybucją ropy naftowej oraz gazu ziemnego.

Kryzys przemysłu wydobywczego

Norwegia od ponad roku zmaga się z dużymi zawirowaniami w sektorze wydobywczym. W związku z niskimi cenami ropy i gazu na rynkach światowych pracę straciły tysiące osób z tej branży. Budżet norweski zaczyna coraz poważniej odczuwać skutki niestabilności ekonomicznej i mniejszych zysków z wydobycia surowców. Sytuacja stała się na tyle poważna, że – by ratować budżet – na początku tego roku po raz pierwszy sięgnięto po rezerwy pieniężne, zgromadzone w tak zwanym „Oljefondet", czyli funduszu emerytalnym, który gromadzi część zysku ze sprzedaży paliw kopalnych.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie