Norwegia nie będzie inwestować w węgiel. Polska na tym straci?
We wtorek 7 marca Bank Centralny w Norwegii poinformował, że norweski fundusz majątkowy wykluczył inwestowanie w kolejne przedsiębiorstwa, których działalność opiera się na węglu. Wśród dziesięciu wymienionych firm znalazła się również PGE Polska Grupa Energetyczna.
Siedziba PGE Polskiej Grupy Energetycznej przy ul. Mysiej 2 w Warszawie.
wikimedia.org/Adrian Grycuk/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0
Jak podaje portal bankier.pl fundusz zarządzający nie może inwestować w firmy, których węgiel stanowi ponad 30 proc. obrotów. „Czarna lista” obejmuje już 69 przedsiębiorstw i jest stopniowo uzupełniana.
We wtorek 7 marca Bank Centralny wykluczył inwestowanie w kolejne 10 firm. Wśród nich znalazła się także PGE Polska Grupa Energetyczna.
We wtorek 7 marca Bank Centralny wykluczył inwestowanie w kolejne 10 firm. Wśród nich znalazła się także PGE Polska Grupa Energetyczna.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Nie tylko PGE wykluczona
Według bankier. pl poza PGE Polska Grupa Energetyczna na wtorkowej liście znalazły się także przedsiębiorstwa amerykańskie, chińskie, południowokoreańskie, malezyjskie, brazylijskie, czeskie i z Hongkongu.
Oprócz zakazu inwestycji w firmy, których działalność opiera się na węglu, zasady funduszu zabraniają mu także inwestycji m.in. w przedsiębiorstwa, które łamią prawa człowieka, produkujące broń nuklearną oraz producentów tytoniu.
Oprócz zakazu inwestycji w firmy, których działalność opiera się na węglu, zasady funduszu zabraniają mu także inwestycji m.in. w przedsiębiorstwa, które łamią prawa człowieka, produkujące broń nuklearną oraz producentów tytoniu.
„Robota wykonana tylko w połowie”
Zdaniem norweskich organizacji ekologicznych ok. 120 przedsiębiorstw spełnia kryteria wykluczenia z funduszu. Ekolodzy uważają. że fundusz ma wciąż ponad 26 mld koron zainwestowanych w 32 kopalnie albo elektrownie na węgiel i wart 2 mld koron udział w 15 firmach transportujących węgiel albo budujących elektrownie węglowe.
– Robota została wykonana tylko w połowie – powiedział Christoffer Klyve z organizacji „Fremtiden i Våre Hender” (pol. „Przyszłość w naszych rękach”).
– Robota została wykonana tylko w połowie – powiedział Christoffer Klyve z organizacji „Fremtiden i Våre Hender” (pol. „Przyszłość w naszych rękach”).
Przeczytaj również
Czytaj także: Norwegowie zostawili Polskę. Nie będzie wspólnego kupowania okrętów
„Czarna lista” wciąż dłuższa
Decyzję o tym, że fundusz zarządzający równowartością ponad 7,6 biliona koron nie może inwestować w firmy, których węgiel stanowi ponad 30. proc obrotów, podjął Stortinget w czerwcu 2015 roku. Od tamtej pory „Czarna lista” jest stopniowo uzupełniana i obejmuje już 69 firm.
źródła: bankier.pl, biznes.onet.pl
źródła: bankier.pl, biznes.onet.pl
