Norwegia będzie cieszyła się z tańszego prądu? Wszystko przez... spadek cen w Niemczech
Z nowej norweskiej prognozy wynika, że rynek energii w Niemczech wchodzi w fazę szybkiej normalizacji. Efekt może obniżyć także ceny w Norwegii. Wszystko przez połączenie nordyckiego rynku energetycznego z Europą kontynentalną.
Prognoza wskazuje, że średnia cena powinna spaść o 1/3.
Pixabay/ Creative Commons CC0
Tor Reier Lilleholt z Volue Insight ocenia, że w 2026 r. ceny w regionie NO2 (południowo-zachodnia Norwegia, gdzie zbiegają się kable międzynarodowe) mogą spaść o blisko 40 proc. Z jego analizy wynika, że średnia kwota w NO2 wyniesie około 62 øre z VAT, a na wschodzie i zachodzie kraju będzie o jedno øre niższa.
Według prognozy różnice cenowe między norweskimi strefami mają stopniowo zanikać i „w dużej mierze” zniknąć do 2030 r. Analityk dodał, że nawet w Wielkiej Brytanii modele wskazują trend spadkowy. Prognozę przedstawiono 17 października w Fornebu.
Według prognozy różnice cenowe między norweskimi strefami mają stopniowo zanikać i „w dużej mierze” zniknąć do 2030 r. Analityk dodał, że nawet w Wielkiej Brytanii modele wskazują trend spadkowy. Prognozę przedstawiono 17 października w Fornebu.
Niemcy z największym wpływem na rynek europejski?
Lilleholt upatruje przyczyny zmian w sytuacji Niemiec. Po okresie wysokich cen, napędzanych m.in. ograniczeniem dostaw gazu z Rosji i drożejącymi uprawnieniami CO₂, rynek ma się stabilizować. Ceny gazu – skorygowane o inflację – wracają w okolice poziomów sprzed pandemii, a w 2026 r. mają kształtować się niżej, niż dziś wycenia rynek.
Równolegle duże moce węglowe są wygaszane, w tym znaczna część już w 2026 r., co ogranicza wagę kosztu CO₂. W efekcie większa część zapotrzebowania ma być pokrywana tańszą produkcją, zwłaszcza z szybko rosnącego OZE w Niemczech.
Równolegle duże moce węglowe są wygaszane, w tym znaczna część już w 2026 r., co ogranicza wagę kosztu CO₂. W efekcie większa część zapotrzebowania ma być pokrywana tańszą produkcją, zwłaszcza z szybko rosnącego OZE w Niemczech.
Tak wygląda tempo spadku cen prądu
Analityk wskazuje, że wraz ze wzrostem udziału odnawialnych źródeł i niższą ceną gazu będzie mniej godzin, w których to najdroższa jednostka wytwórcza wyznacza cenę energii. To – jak tłumaczył na łamach Nettavisen – przełoży się na „sufit” dla cen w Skandynawii, determinowany sytuacją w Niemczech.
Obecny poziom ok. 90 euro/MWh w Niemczech ma być etapem przejściowym przed zejściem w okolice 60 euro/MWh już w przyszłym roku. To, zdaniem analityka, tłumaczy, dlaczego perspektywa spadków dotyczy także innych rynków, w tym brytyjskiego.
Obecny poziom ok. 90 euro/MWh w Niemczech ma być etapem przejściowym przed zejściem w okolice 60 euro/MWh już w przyszłym roku. To, zdaniem analityka, tłumaczy, dlaczego perspektywa spadków dotyczy także innych rynków, w tym brytyjskiego.
Jak oceniasz ten artykuł?
Dodaj komentarz
0 / 300
Wyślij
Komentarze (4)
Dodaj komentarz
•
19/10 13:54
Ten analityk to kto? Co on bredzi? Nigdy nie będzie taniego prądu z wiatru i Słońca! Tanio to z wody, geotermii, ewentualnie zapowiadana hucznie fuzja jądrowa od 30 lat :-)
13
5
Odpowiedz
•
19/10 19:59
Jedna wielka bzdura OZE jest dotowane z podatków a ludzie płacą 150% za kwh
10
2
Odpowiedz
•
20/10 06:21
Pewnie że będzie tańszy gospodarka Niemiec pada na ryj firmy bankrutuja i fabryki samochodów to i prądu więcej dla zwykłych ludzi.
8
0
Odpowiedz
•
21/10 10:47
Niemcy szczególnie w okresie zimowym zwiększają produkcję prądu z węgla.
1
0
Odpowiedz
