• Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

„Homesourcing” nowym trendem w produkcji? Norweskie firmy przenoszą fabryki do swojego kraju

Chiny, Indie oraz inne państwa, w których koszty produkcji są niższe, to globalne fabryki dla wielu zachodnich koncernów. Jednak nie dla Norwegów, którzy stawiają na „homesourcing”, czyli przenoszenie produkcji do swojego kraju.
Komentarze
Kopiuj link
„Homesourcing” nowym trendem w produkcji? Norweskie firmy przenoszą fabryki do swojego kraju
W halach produkcyjnych coraz częściej pracują roboty. Automatyzacja pracy obniża koszty produkcji fotolia.com - royalty free
„Homesourcing”, czyli przenoszenie produkcji do swojego kraju, może stać się nowym trendem w norweskim przemyśle. Już teraz, dzięki automatyzacji pracy, duże koncerny przerzucają swoje fabryki z Chin, Rosji czy państw bałtyckich do rodzimego kraju. Zwolennicy tego rozwiązania przekonują, że generuje to mniej kosztów związanych z produkcją, pozwala też na lepszą kontrolę jakości produkowanych towarów.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Odwrót od outsourcingu?

„Homesourcing” to przeciwieństwo „outsourcingu”, czyli przekazywania zadań, funkcji i realizacji usług zewnętrznym firmom, które najczęściej mają siedziby w krajach, gdzie koszty produkcji są dużo niższe. Dzięki temu producent może sporo zaoszczędzić. Zwolennicy „homesourcingu” podkreślają jednak, że udział robotów w fabrykach i automatyzacja pracy generuje jeszcze mniejsze koszty produkcji, a dodatkowo zapewni producentowi lepszą kontrolę nad czasem dostawy i jakością wytworzonych towarów.

– Dostrzegamy nowy trend w norweskiej produkcji. „Homesourcing” ma wiele zalet, m.in. daje firmie lepszy ogląd wykonywanej pracy i wyższą jakość produkcji – uważa profesor Torger Reve z Wyższej Szkoły Handlowej BI w Trondheim.

Tezę Reve'ego popierają przykłady niektórych norweskich spółek. Firma I.P. Huse, światowy lider w produkcji holowników linowych, nie żałuje przejścia na „homesourcing”. Przedsiębiorstwo przeniosło swoje fabryki z terenów Rosji, Ukrainy i Czech do ojczystego kraju.

– Wróciliśmy do Norwegii, bo tu, dzięki rozwiązaniom robotycznym, łatwiej nam rozwijać nasze produkty. Na miejscu lepiej też pracuje się nad prototypami, a także łatwiej o pozyskanie lepszej jakości stali – mówi szef firmy, Håkon Heieraas.

– Cały czas inwestujemy w zautomatyzowane sposoby produkcji. Nie po to, by zastępować ludzi robotami, lecz po to, by zminimalizować koszty i szybciej wytwarzać towary dobrej jakości – dodaje Heieraas.

Taniej i szybciej niż w Chinach?

To nie odosobniony przypadek. Norweska firma Teknotherm, producent rozdzielnic elektrycznych sterujących pompami chłodzenia w statkach, również przeniosła swoją halę produkcyjną z Chin do Halden. Analizy, które przeprowadzono zeszłej jesieni, wykazały, że wytwarzanie potrzebnych elementów w Norwegii nie tylko było tańsze, ale również... szybsze.

Podobne efekty zauważył koncern podłogowy Berry Alloc/Sapa z siedzibą w Lyngdal. Po opracowaniu nowego typu listwy łączącej podłogi i panele łazienkowe i wprowadzeniu do produkcji robotów, okazało się, że w Norwegii firma może wytwarzać dobrej jakości produkty, nie przepłacając. Dodatkowo jeden robot może sortować nawet 4500 profili podłogowych na godzinę. Wykonuje to zadanie o wiele szybciej niż człowiek. 

Zwiększona automatyzacja pracy skłoniła również norweskiego lidera produkcji zawieszeń samochodowych, firmę Raufoss Technology, do przeniesienia fabryk na rodzimy grunt. Decyzję podjęto po obliczeniu, że w Chinach wyprodukowanie jednej części zawieszenia samochodowego zajmowało średnio 90 sekund. Natomiast w Norwegii stworzenie takiego samego elementu przy zaangażowaniu robotów trwało trzy razy krócej.

By norweski przemysł się opłacał

W ostatnich latach wiele liczących się na światowym rynku norweskich firm przeniosło produkcję do swojego kraju. Czas pokaże, czy „homesourcing” stanie się trendem, który zapanuje także wśród innych producentów.
Lista norweskich firm, które zdecydowały się na przeniesienie fabryk z innych krajów

Lista norweskich firm, które zdecydowały się na przeniesienie fabryk z innych krajówŹródło: fot. tu.no

– Stworzenie efektywnego i opłacalnego przemysłu w Norwegii jest możliwe. Musimy skupić się na tym, w czym jesteśmy dobrzy, a także inwestować w nowe rozwiązania i zwiększanie kompetencji pracowników. Umiejętności i doświadczenie współgrają z robotyzacją i automatyzacją produkcji, dzięki czemu można wytworzyć bardziej wydajny i efektywny model pracy – mówi Egil Hogna, szef firmy Berry Alloc/Sapa.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie