Wolą polskiego dentystę od Norwega. „Denturyści” przybywają do Polski coraz częściej
Mówią o nich „denturyści”
Bez strachu o język i standardy
Gabinety, które coraz częściej na liście priorytetów stawiają klientów zagranicznych, szybko zorientowały się, że standardy muszą być tu jak najwyższe. Na równi z obcojęzycznymi pacjentami stawiają także Polonię zagraniczną – ludzi, którzy często przybywają do Polski właśnie po konkretne usługi wykonane na najwyższym poziomie, mając wysokie oczekiwania względem estetyki miejsca, wysokiego wykształcenia personelu i jakości usług, za które płacą. Dlatego, oprócz walki z powszechną „dentofobią”, polscy stomatolodzy muszą zadbać też o dodatkowe atrakcje dla pacjentów: bardzo elastyczny grafik, najnowszy sprzęt, nowoczesny gabinet czy świetną kawę w poczekalni.
U siebie łatwiej o zaufanie
Stomatolog dodaje, że Polaków z Norwegii faktycznie przybywa i najprawdopodobniej wciąż będzie przybywać. – Ceny w Norwegii raczej nie pójdą w dół, loty wciąż są śmiesznie tanie, a my oferujemy świetną jakość i pewność, że ma się tu „swojego dentystę”. To ważne dla każdego, kto chce skończyć z mitem stresujących wizyt stomatologicznych – tłumaczy polski dentysta.
Do Gdańska przyjeżdżają zarówno rdzenni Norwegowie, jak i Polacy mieszkający w kraju fiordów. Wiedzą, że tu za wizytę u dobrego specjalisty zapłacą znacznie mniej. MN
30-10-2018 13:35
6
0
Zgłoś
29-10-2018 22:08
0
-10
Zgłoś
29-10-2018 21:18
0
-2
Zgłoś
29-10-2018 20:49
0
-4
Zgłoś
29-10-2018 20:11
0
-4
Zgłoś