Artykuł sponsorowany

Odszkodowanie za wypadek: nie wszystko w rękach ubezpieczyciela

Advokatfirmaet Unneland AS

29 listopada 2018 08:00

Udostępnij
na Facebooku
Odszkodowanie za wypadek: nie wszystko w rękach ubezpieczyciela

Advokatfirmaet Unneland AS

Uzyskanie odszkodowania po wypadku, w teorii wydaje się być bezproblemowe. Jednak praktyka pokazuje, że nie zawsze się to sprawdza.
W takich sytuacjach kancelaria prawnicza Hansa Unnelanda służy pomocą w procedurach związanych z odszkodowaniem. Prawnicy z kancelarii posiadaja dużą wiedzę i doświadczenie w zakresie obsługi prawnej oraz przygotowania dokumentacji powypadkowej. Jednym z obszarów naszej działalności są usługi prawne dla Polaków pracujących w Norwegii. Dobrym przykładem świadczącym o naszej kompetencji i fachowości jest opisany poniżej przypadek.

Wypadek drogowy podczas pracy

W praktyce okazuje się, że nie zawsze uzyskanie odszkodowania przebiega bezproblemowo. Często na przeszkodzie mogą stanąć okoliczności, z których osoba poszkodowana w wypadku nie zdaje sobie nawet sprawy. Adwokat Hans Unneland opowiada o jednej ze spraw, w której uzyskanie odszkodowania na własną rękę bez pomocy adwokata byłoby mało prawdopodobne:

Nasza klientka uległa wypadkowi, prowadząc samochód, który został najechany od tyłu przez inny pojazd. Skontaktowała się z nami, ponieważ nie otrzymała pełnego pokrycia wydatków na leczenie. Z czasem okazało się też, że z powodu złego stanu zdrowia nie jest w stanie wrócić do pracy. Lekarz orzecznik z firmy ubezpieczeniowej wydał opinie o 3 proc. uszczerbku na zdrowiu oraz ocenił, że niezdolność do pracy naszej klientki jest jedynie w 10 proc. spowodowana szkodą po wypadku.

Lekarz powołał się na inne przyczyny, które mogły mieć wpływ na stan zdrowia poszkodowanej – między innymi wcześniejsze dolegliwości oraz nadwagę. Klientka już przed wypadkiem przebywała często na zwolnieniu z powodu bólu głowy i pleców. Innymi słowy, lekarz stwierdził, ze nasza klientka byłaby najprawdopodobniej niezdolna do pracy, także gdyby nie uległa wypadkowi. Opierając się na opinii lekarza orzecznika, ubezpieczyciel odrzucił wstępnie roszczenie i oznajmił, że nie wypłaci żadnego odszkodowania z powodu zbyt niskiego stopnia trwałego inwalidztwa.

Po naszej ingerencji klientka została zbadana przez niezależnego lekarza specjalistę, który zapoznał się też z dodatkowo zdobytą przez nas dokumentacją. Dzięki temu oraz argumentacji adwokata, ubezpieczyciel zgodził się na wypłacenie odszkodowania w wysokości 955 000 koron, co odpowiada 50 proc. niezdolności do pracy.

Adwokat podkreśla, że takich przypadków jest w Norwegii znacznie więcej. Dlatego zawsze warto skonsultować się z kancelarią, gdzie analiza sprawy jest bezpłatna, a specjalista będzie w stanie określić szanse na wygraną. Warto też pamietać , że przy wypadkach drogowych oraz przy pracy osoba poszkodowana może liczyć na pokrycie kosztów pomocy prawnej przez ubezpieczyciela.

Gość
Wyślij


Facebook Messenger YouTube Instagram