Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Wzrost przestępczości wśród młodych w Oslo. Powodem złe warunki mieszkaniowe? Aktualności
klaudia@mojanorwegia.pl 02 września 2016
13:27

Wzrost przestępczości wśród młodych w Oslo. Powodem złe warunki mieszkaniowe?

2
Skomentuj
Zdaniem minister Listahug i komendanta policji w Oslo, jednym z powodów wzrostu przestępczości w stolicy jest zła sytuacja mieszkaniowa imigrantów. fotolia.com - royalty free
W Oslo zarejestrowano wzrost przestępczości wśród młodzieży. Zdaniem minister ds. integracji i imigracji, Sylvi Listhaug, oraz komendanta policji w stolicy, źródłem problemu są złe warunki w jakich mieszkają młodzi imigranci. Proponują, aby nie żyli skupieni tylko w jednej części miasta, tylko przenieśli się w inne części kraju, gdzie mogą znaleźć lepsze warunki mieszkaniowe.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy zarejestrowano w stolicy Norwegii wzmożoną ilość brutalnych przestępstw, których sprawcami była młodzież imigrancka, zwłaszcza w dzielnicach Grønland i Tøyen. W Oslo głównie mają miejsce bójki gangów młodzieżowych i walka o przejęcie kontroli nad sprzedażą narkotyków na terenie miasta.

Małe mieszkania winą wzrostu przestępczości?

Zarówno obecna minister do spraw imigracji i integracji, Sylvi Listhaug (Frp), jak i komendant policji w Oslo, Hans Sverre Sjøvold, obawiają się, że sytuacja będzie się pogarszać. Minister zauważa, że wzrostowi przestępczości wśród młodzieży sprzyjają nieodpowiednie warunki mieszkaniowe i wpływ środowiska, w którym dorastają.

– Widzimy młodzież, która chodzi po ulicach i która mieszka w złych warunkach w zbyt małych komunalnych mieszkaniach – mówi Listhaug.

Zdanie norweskiej minister podziela również komendant policji w Oslo.

– Nowi mieszkańcy kraju nie powinni być skupieni tylko i wyłącznie w dużych miastach. Policja musi popracować nad tą kwestią wraz z innymi państwowymi instytucjami – twierdzi komendant Sjøvold.

Przewodniczący partii czerwonych (Rødt), Bjørnar Moxnes jest zdania, że minister Listhaug przesadza w swoich wypowiedziach. Moxnes zgadza się z tym, że przestępczość we wschodniej części Oslo jest bardzo wysoka, ale również podkreśla, że jest niższa niż w ostatnich latach.

– Sylvi Listhaug roztacza wizje końca świata – podsumowuje Moxnes.
Reklama

Listhaug nie jest bez winy?

Przewodniczący partii czerwonych przyznaje, że komendant policji w Oslo może mieć rację opisując problemy swojego miasta. Jednak jego zdaniem minister nie powinna krytykować obecnej sytuacji, ponieważ w czasach gdy była w radzie miasta Oslo, nic nie zrobiła, aby zapobiec rozwojowi przestępczości w stolicy (minister Listahug była w radzie miasta Oslo w latach 2006-2011 i zajmowała się służbami opieki, socjalnymi, ds. uzależnień i barnevernet - przyp. red.).

– Młodzież, która teraz sprawia problemy, dorastała w dzielnicy Grønland w czasach, gdy minister Listhaug była w radzie Oslo. Frp nie kiwnęło nawet palcem by poprawić sytuację w mieszkaniach komunalnych – krytykuje Moxnes.

Jego zdaniem lepsza polityka mieszkaniowa mogłaby doprowadzić do mniejszej przestępczości.

– Pozwólmy ludziom rozlokować się w różnych dzielnicach  miasta. Jeśli pozwolimy decydować tylko prawom rynku, to w jednym miejscu skumuluje się cała bieda i przestępczość – mówi Moxnes.

Frp nie kiwnęło nawet palcem by poprawić sytuację w mieszkaniach komunalnych.~Bjørnar Moxnes

Powtórka ze Szwecji?

Minister Listhaug podkreśla, że trzeba podjąć działania, nie podaje jednak żadnych, konkretnych rozwiązań.

– Nie możemy chować głowy w piasek kiedy policja mówi, że sprawy przybierają zły obrót. W Szwecji wypróbowali inne rozwiązanie i sytuacja wymknęła im się spod kontroli. Nie możemy u siebie do tego dopuścić – mówi Listhaug.

Minister w swojej wypowiedzi nawiązuje do tego, że w Szwecji istnieją dzielnice zamieszkane głównie przez imigrantów. Panuje w nich wysoka przestępczość, a władze państwa nie mogą rozwiązać tego problemu.

Przestępczość wśród młodzieży w Oslo

Problemy młodzieży w Oslo są poważne. Według danych policji już dzieci w wieku 10-12 lat zetknęły się z narkotykami. W szkołach podstawowych zdarzały się przypadki handlu haszyszem. Po 5-6 latach w takim środowisku dzieci “wypadają” ze społeczeństwa, nie kontynuują edukacji ani nie szukają pracy.

Minister Listhaug skontaktowała się już z radą miasta Oslo. Deklaruje, że razem z pomocą policji, państwa i gminy chce walczyć z przestępczością wśród młodzieży mieszkającej w dzielnicach Grønland i Tøyen.

W pierwszym półroczu 2016 roku ilość nieletnich popełniających przestępstwa w Oslo wzrosła o 66 osób w porównaniu z tym samym okresem w 2015. W ciągu całego zeszłego roku aresztowano aż 1021 osób poniżej 18 roku życia.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Josef Satan
Josef Satan 21-02-2017 08:27

Mlodzi ludzie z korzeniami imigranckimi sa slabo zintegrowani, slabo mowia po norwesku i maja slabe wyksztalcenie. Trudno jest im znalezc prace i kolo sie zamyka.
Grønland to taka Polska w miniaturze - wieczne narzekanie i brak perspektyw

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
high octane
high octane 21-02-2017 02:34

Otoczyc caly Grønland murem i odgrodzic od reszty spoleczenstwa.

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas